Barokowy tort wiedeński
Podczas lektur „Maskarady geniuszy” Fritza von Herzmanovsky’ego-Orlando towarzyszyły mi dwa wrażenia. Pierwsze wiązało się z pierwszymi godzinami lektury i można je określić jako podziw dla stylu, bogactwa, rozmachu i estetyki dzieła. Drugie odczucie wynikało z nadmiaru, z przesytu, z nadobfitości, z grandilokwencji, mogącej w pewnym momencie lektury wzbudzić (we mnie wzbudziło) stan niejakiego znużenia, zgodnie z zasadą, że „co za dużo to niezdrowo”. Najwspanialsze nawet słodycze, czekolada, chałwa, rachatłukum, owoce […]










