My średniacy
Od najmłodszych lat jestem niepoprawnym minimalistą, pozbawionym chęci podboju świata albo chociaż niewielkiego państwa. Już w podstawowej i średniej szkole część nauczycieli wprawdzie chwaliła moje „oczytanie”, ale jeszcze mocniej ganiła moją niechęć do uczestnictwa w „patriotycznych uroczystościach” oraz równie wzniosłych deklamacjach i przyśpiewkach. Jeden z nich napisał nawet w „dzienniczku” list do mego Ojca zwracając uwagę, że nie zachowuję stosownej powagi i nie łykam łez „wzruszenia i dumy” śpiewając Pierwszą Brygadę, lub próbując […]










