Wuj dobra rada
Nawet nie chce mi się już słuchać o tym, ile to człowiek straci na Polskim Ładzie. Bo to oczywista oczywistość jest; ze straci, to każdy rozumie i wie, który chodzi do pracy i haruje. Ja haruję trochę mniej niż górnik czy kasjerka, więc pewnie stracę trochę mniej, chociaż jak mnie podliczą pod koniec kwietnia, to pewnie znowu cienko zaśpiewam. Taki już los muzyka. Ale nie o tym chciałem. Bo jak napisałem wprzódy-mam już tego po dziurki w nosie. Złodziejstwo […]










