Andrzej, który się waha
Jak mnie gdzieś nie chcą, to się nie napraszam. Czasami jednak bardzo mi na czymś zależy. Wtedy wyglądam, a listonosza wciąż nie ma, spoglądam na telefon, a SMS przychodzi albo nie. Walczę sam ze sobą, że może to ja wykonam pierwszy krok, ale w końcu odpuszczam. Trzeba mieć choć odrobinę godności. Chociaż, oczywiście, nie należy z nią przesadzać. Kiedy dowiedziałem się tydzień temu, że prezydent Andrzej Duda waha się, czy pojechać na obchody rocznicowe do Jerozolimy, osłupiałem. […]










