Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Dokąd zmierza konflikt izraelsko-irański? - Dziennik Trybuna
# Tags

Dokąd zmierza konflikt izraelsko-irański?

Na naszych oczach Bliski Wschód pogrąża się w spirali eskalacji. Izrael kontynuuje naloty na irańskie instalacje jądrowe i cele wojskowe, podczas gdy Iran odpowiada falą rakiet i dronów. Po raz pierwszy od dekad doszło do bezpośredniego starcia między Tel Awiwem a Teheranem. Jakie mogą być dalsze scenariusze?

Powrót do wojny w cieniu

Po izraelskich atakach, które rozpoczęły najnowszą fazę kryzysu, Iran może zostać niebawem zmuszony do odwrotu do szarej strefy – czyli taktyki niejawnych działań, prowokacji z użyciem pośredników i cyberataków. Ta forma konfrontacji to nic nowego: od dziesięcioleci Teheran wspiera Hezbollah, Hamas, milicje szyickie w Iraku i bojówki w Syrii czy Jemenie. Utrzymanie tej sieci to strategia tania, a jednocześnie skuteczna w podtrzymywaniu presji bez bezpośredniego narażania państwa. W ostatnich tygodniach wzrosła również aktywność irańskich grup hakerskich wymierzona w izraelską infrastrukturę energetyczną i instytucje rządowe.

W obliczu sankcji, katastrofalnej sytuacji gospodarczej i braku realnego parytetu militarnego z Izraelem, wojna w cieniu znów może okazać się jedyną realną alternatywą.

Szara strefa pozwala Iranowi grać na czas i unikać frontalnego starcia. Choć Hezbollah i Hamas ponieśli ostatnio ciężkie straty, ich odbudowa nie jest niemożliwa. Co więcej, wojna zastępcza rozmywa odpowiedzialność – pozwala atakować bez otwartego przyznania się. Dla reżimu oznacza to także korzyść wewnętrzną: zachowanie jedności elit i uniknięcie ryzyka dalszych podziałów między pragmatykami a twardogłowymi z IRGC. Bezpośrednie starcie groziłoby rozłamem w kierownictwie kraju.

Jednocześnie Izrael – osiągnąwszy cel militarny w postaci zniszczenia instalacji w Natanz i Fordo – może nie być zainteresowany dalszą eskalacją. Władze w Tel Awiwie zdają sobie sprawę, że przekroczenie pewnych granic może wywołać międzynarodową reakcję lub skonsolidować regionalnych przeciwników. W tej sytuacji obie strony mogłyby uznać szarą strefę za tymczasową równowagę sił.

Ale to rozwiązanie kruche. Szara strefa nie daje gwarancji stabilizacji – wręcz przeciwnie. Brak formalnych reguł, tajność działań, ryzyko błędnych interpretacji i wzajemna nieufność sprawiają, że każda prowokacja może wymknąć się spod kontroli. Powrót do szarej wojny nie kończy konfliktu – tylko odracza kolejny jego etap.

Kompromis z konieczności

Inny możliwy kierunek to wynegocjowany kompromis. Iran, osłabiony militarnie i gospodarczo, może dojść do wniosku, że dalsza konfrontacja prowadzi wprost do upadku reżimu. W takim scenariuszu pojawia się gotowość do rozmów – nie z pozycji siły, lecz przetrwania. Perspektywa kompromisu nie wynika z geostrategicznego przełomu, ale z brutalnej kalkulacji: albo ustępstwa, albo rozpad.

Do porozumienia musiałyby jednak zostać spełnione rygorystyczne warunki. Po pierwsze, Iran musiałby otrzymać realne gwarancje bezpieczeństwa – najlepiej z udziałem USA – że zaprzestanie wzbogacania uranu nie oznacza dalszych ataków izraelskich. Po drugie, niezbędne byłoby częściowe zniesienie sankcji i przywrócenie dostępu do rynków ropy oraz światowego systemu finansowego. Po trzecie, reżim musiałby poradzić sobie z wewnętrzną opozycją – szczególnie w szeregach IRGC – dla których każdy układ z Zachodem to zdrada rewolucji.

Taki kompromis byłby trudny, ale nie niemożliwy. Na jego przeszkodzie stoją jednak oczekiwania Tel Awiwu – Izrael nie zadowoli się połowiczną denuklearyzacją, a USA w warunkach wewnętrznej polaryzacji politycznej mogą nie być w stanie zagwarantować długofalowej stabilności porozumienia. Najbardziej realistycznym efektem byłby zatem nie trwały pokój, lecz zawieszenie broni: pauza w wymianie ognia, która kupuje czas, ale nie zamyka konfliktu.

Agonia reżimu

Jeśli jednak presja militarna i gospodarcza okaże się zbyt silna, Iran może pęknąć od środka. Reżim Ali Chameneiego balansuje na granicy politycznej trwałości. Przywódca jest stary i schorowany, a sukcesja niepewna. W strukturach władzy – zarówno wśród duchowieństwa, jak i w IRGC – narastają napięcia. Społeczeństwo, młode, wykształcone i zglobalizowane, coraz bardziej rozczarowane, już niejednokrotnie wychodziło na ulice.

Upadek może przyjść dwutorowo: przez rozłam w elicie lub przez masową mobilizację społeczną. W pierwszym przypadku walki frakcyjne o władzę doprowadzają do paraliżu decyzyjnego. W drugim – seria protestów przekracza możliwości represji. Jeśli część służb bezpieczeństwa odmówi wykonania rozkazów lub przejdzie na stronę buntowników, los Islamskiej Republiki może być przesądzony.

Ale chaos po upadku reżimu byłby jeszcze bardziej niebezpieczny. Iran to państwo ogromne, zróżnicowane etnicznie i strategicznie kluczowe. Może podzielić się na strefy wpływów, regiony wojny domowej, a władzę przejmą wojskowi lub przypadkowe koalicje. Dla świata oznaczałoby to niestabilność, a dla Izraela – nowe, jeszcze bardziej nieprzewidywalne zagrożenie ze strony upadłego państwa o wciąż możliwym dostępie do materiałów jądrowych.

Ucieczka w atom

Dla Teheranu istnieje też inna droga – radykalna i ostateczna: ucieczka w atom. Po uderzeniach Izraela i utracie tradycyjnych instrumentów odstraszania (proxy, siły konwencjonalne) reżim może uznać, że tylko broń nuklearna powstrzyma kolejne ataki. Przypadek Korei Północnej to dla Iranu model sukcesu: broń atomowa zatrzymuje zagrożenie zmiany reżimu.

Technicznie Iran jest bliżej niż kiedykolwiek. Ma zapasy uranu wzbogaconego do 60%, zaawansowane wirówki i rozwiniętą technologię rakietową. Droga do bomby to dziś decyzja polityczna, nie technologiczna. Podjęcie takiej decyzji oznaczałoby złamanie układów międzynarodowych, otwarte wystąpienie z NPT i narażenie się na prewencyjne uderzenie ze strony USA lub Izraela.

Ale dla władz w Teheranie może to być cena, którą warto zapłacić. Jeśli reżim uzna, że dalsze funkcjonowanie bez atomu oznacza systematyczne wyniszczenie – może podjąć ryzyko. Skutki byłyby dramatyczne: nowy wyścig zbrojeń na Bliskim Wschodzie, wzrost napięcia globalnego i koniec dotychczasowych ram odstraszania. Państwa takie jak Arabia Saudyjska, Turcja czy Egipt mogą potraktować atomowy Iran jako impuls do własnych zbrojeń, co zainicjowałoby nową fazę nuklearnego chaosu na Bliskim Wschodzie. Ale z punktu widzenia oblężonego reżimu – to może być jedyna droga przetrwania.

Amerykańskie wejście do gry

Ostatni wariant to wciągnięcie w konflikt Stanów Zjednoczonych. Jak dotąd USA ograniczały się do wsparcia defensywnego dla Izraela i sygnałów dyplomatycznych. Ale sytuacja może się zmienić. Bezpośredni atak Iranu na amerykańskie cele w regionie, prośba Izraela o pomoc w ataku na podziemne instalacje nuklearne, czy też groźba zaburzenia globalnych dostaw energii – to czynniki, które mogą przekonać Biały Dom do interwencji.

Wejście USA na pełną skalę radykalnie zmieniłoby układ sił. Izrael dostałby zielone światło na pełną ofensywę. Iran odpowiedziałby mobilizacją swoich sojuszników: milicji w Iraku, Syrii i Libanie. Konflikt mógłby się rozlać na cały region – od Zatoki Perskiej po wschodnią część Morza Śródziemnego. Dla Stanów Zjednoczonych oznaczałoby to nowe, kosztowne zaangażowanie bez jasnego celu.

Największym zagrożeniem jest tu bezwładność – moment, w którym ograniczona interwencja przeradza się w trwałe uwikłanie. Historia Iraku i Afganistanu pokazuje, że wojny zaczynają się od odstraszania, a kończą na dekadach okupacji. Jeśli USA wkroczą zbyt głęboko, mogą nie mieć już wyjścia. A świat stanie przed nową, niekontrolowaną fazą bliskowschodniego kryzysu.

Konflikt, który dotyka każdego

Bliski Wschód odpowiada za ponad 30% globalnych dostaw ropy. Każdy atak na terminale w Iranie, rafinerie w Arabii Saudyjskiej czy blokada Cieśniny Ormuz może zachwiać światową gospodarką – podnosząc ceny paliw, zakłócając łańcuchy dostaw i pogłębiając inflację, zwłaszcza w Europie. Kryzys izraelsko-irański nie zatrzyma się na granicach Teheranu i Tel Awiwu. Odbije się na światowych giełdach, w hurtowniach i magazynach, a jego skutki odczujemy wszyscy – przy tankowaniu, w domowych budżetach i przy urnach wyborczych.