Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Legia cudzoziemska zaczęła wygrywać - Dziennik Trybuna
# Tags

Legia cudzoziemska zaczęła wygrywać

Po prawie dwóch miesiącach i siedmiu porażkach z rzędu piłkarze Legii Warszawa w końcu wygrali mecz w ekstraklasie, pokonując u siebie Jagiellonię 1:0. Nadal pozostają jednak w strefie spadkowej i do prowadzącego Lecha mają już 23 punkty straty.

Przed kończącym 16. kolejkę ekstraklasy niedzielnym starciem z Jagiellonią drużyna Legii po raz ostatni w lidze wygrała 19 października, pokonując Górnika Łęczna 3:1. Potem zwyciężała już tylko w spotkaniach pucharowych – z Leicester City w Lidze Europy oraz Wigrami Suwałki (II liga) i Świtem Skolwin (III liga) w Pucharze Polski. W pięciu ostatnich spotkaniach ligowych legioniści dali sobie strzelić aż 15 goli, natomiast gracze Jagiellonii tylko w trzech ostatnich występach ligowych zdobyli osiem bramek. Nic więc dziwnego, że nawet kibice „Wojskowych” nie wierzyli w zwycięstwo swojego zespołu, bo na niedzielny mecz przyszło ich niespełna 15 tysięcy. Ci, co zdecydowali się dać swoim ulubieńcom „ostatnią szansę”, opuszczali stadion po meczu z mieszanymi uczuciami. Legia wprawdzie wygrała przerywając po siedmiu porażkach z rzędu fatalna passę, ale jakością gry nie zachwyciła, a co gorsze – nie wzbudziła nadziei, iż po przełamaniu w następnych spotkaniach będzie rozbijać w pył kolejnych rywali. Nawet Artur Boruc, chociaż zaliczył występ z zerowym kontem i kilka razy wyratował swoją drużynę z tęgich opresji, to nie ustrzegł się też poważnych błędów, a po jednym padła nawet bramka dla białostocczan, którą na szczęście dla ekipy gospodarzy krakowski sędzia Tomasz Musiał po konsultacji z VAR anulował.
„Wojskowi” zwycięską bramkę zdobyli po rzucie rożnym. Ze statystyk wyszło, że był to 105. korner dla legionistów w tym sezonie, a dopiero pierwszy, po którym strzelili gola. Nie najlepiej to świadczy o graczach warszawskiej legii cudzoziemskiej, bo przecież tzw. stałe fragmenty gry najłatwiej jest wyćwiczyć. Dowiedli tego w minionej kolejce gracze Lecha Poznań, którzy w derbach z Wartą obie bramki zdobyli po dośrodkowaniach z rzutów wolnych.
Gola dla warszawskiej drużyny strzelił Szwed Mattias Johansson, który wszedł w miejsce kontuzjowanego Artura Jędrzejczyka, ale też doznał urazu i został w przerwie zastąpiony przez Francuza Lindsay’a Rose’a, którego z kolei w 67. minucie wymienił czeski napastnik Tomas Pekhart. Tak przy okazji, trener Legii Marek Gołębiowski wystawił do gry w meczu z Jagiellonia 15 graczy – sześciu Polaków i dziewięciu obcokrajowców, natomiast trener białostockiej drużyny posłał do walki 16 zawodników – pięciu obcokrajowców, dziewięciu Polaków i dwóch Ukraińców z polskim obywatelstwem (Taras Romanczuk i Andrzej Trubeha). Te proporcje niewiele jednak znaczą i nie przesadzają o sile zespołów. Trener Lecha Poznań Maciej Skorża w wygranym 2:0 derbowym meczu z Wartą posłał do gry 16 piłkarzy – dziewięciu cudzoziemców i siedmiu Polaków, ale wśród rodzimych graczy na boisku pojawili się 19-latkowie Jakub Kamiński i Filip Marchwiński oraz 21-letni Michał Skóraś, obiecująco zapowiadający się na przyszłość piłkarze. Z kolei w ekipie Warty wystąpili 19-latkowie Jakub Sangowski i 20-latkowie Konrad Matuszewski i Szymon Czyż, ale obcokrajowców zagrało tylko dwóch.
Polscy piłkarze stanowili też większość w zespole Pogoni Szczecin w zwycięskim 5:1 spotkaniu z Lechią Gdańsk. Niemiecki trener „Portowców” Kosta Runjaić wystawił do gry 10 Polaków, wśród nich 18-letniego Kacpra Kozłowskiego, już przecież reprezentanta Polski i 20-letniego Macieja Żurawskiego, ale zagrali też pomijani przez Paulo Sousę byli kadrowicze: 33-letni Kamil Grosicki, 28-letni Rafał Kurzawa oraz gracze o uznanej w naszej lidze marce, jak 30-letni Michał Kucharczyk, 28-letni Piotr Parzyszek, 29-letni Damian Dąbrowski czy 23-letni Sebastian Kowalczyk. Szkoleniowiec Lechii Tomasz Kaczmarczyk, do niedawna pracujący w Pogoni jako asystent Runjaicia, postawił na balans i wystawił ośmiu obcokrajowców oraz ośmiu Polaków. I nie bał się posłać na boisko przy wyniku 1:5 18-letniego Kacpra Sazonienki.
Trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun z kolei w wygranym 4:0 spotkaniu z Zagłębiem Lubin oparł drużynę na cudzoziemcach, bo zagrało ich dziewięciu, a rodzimych graczy pojawiło się na boisku siedmiu. Wśród nich był jednak 19-letni Daniel Szelągowski. Prowadzący ekipę „Miedziowych” Dariusz Żuraw poszedł w odwrotnym kierunku, bo w jego drużynie zagrało tylko dwóch cudzoziemców na szesnastu, a wśród 14-ki Polaków pojawili się 17-letni napastnik Tomasz Pieńko, 18-letni pomocnik Patryk Kusztal oraz niespełna 19-letni obrońca Bartłomiej Kłudka i skrzydłowy Adam Ratajczyk. Na razie drużynie z Lubina takie radykalne spolonizowanie nie wychodzi jeszcze na dobre, bo nie wygrała w lidze od 1 października i niebezpiecznie zbliżyła się do strefy spadkowej, ale jeśli władze klubu wytrzymają ciśnienie i nie zwolnią trenera Żurawia w przerwie zimowej, to „Miedziowi” wiosną mogą mile swoich kibiców zaskoczyć.
Stawianie na młodych polskich piłkarzy powoli zaczyna być normą w coraz większej liczbie klubów naszej ekstraklasy. To mądry i opłacalny na przyszłość trend. Trener Górnika Zabrze Jan Urban, wychowany na hiszpańskich wzorcach szkoleniowych, nie wahał się w poprzedniej kolejce wystawić do gry przeciwko Legii Warszawa 15-letniego Dariusza Stalmacha, przez co ten juz rosły (182 cm) i solidnie zbudowany (75 kg) nastolatek zapisał się w annałach polskiego futbolu jako jeden z najmłodszych graczy debiutujących na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej, a w zabrzańskim klubie jako najmłodszy – przed Joachimem Hutką i legendarnym Włodzimierzem Lubańskim. Dotychczas najmłodszym zawodnikiem w historii 14-krotnego mistrza Polski był Hutka, który w 1986 roku zadebiutował w ekstraklasie w wieku 15 lat i 357 dni, natomiast Stalmach miał w dniu debiutu dokładnie 15 lat i 348 dni. Trener Urban wystawił go do gry w wyjściowych składzie i dał pograć do 66. minuty. Nastolatek nie zawiódł jego oczekiwań, zagrał więcej niż przyzwoicie. Jego udany debiut zauważyli kibice, docenili także starsi koledzy z drużyny. Trener Urban najwyraźniej nie wystawił Stalmach pod publiczkę, tylko faktycznie dostrzegł w tym młodym chłopaku wielki piłkarski talent. W minioną sobotę zabrał go też na mecz do Łęcznej i wpuścił na boisko na ostatnie pół godziny. Zabrzanie wygrali 2:1, więc nikt tego personalnego eksperymentu nie kwestionuje, a Urban powoli polonizuje kadrę zespołu wprowadzając do niej polskich piłkarzy młodego pokolenia.
Przykład Stalmacha i wielu innych wymienionych wyżej nastoletnich graczy pokazuje, że nasza ekstraklasa może być dobrym miejscem do rozwoju piłkarskich talentów. Trzeba tylko dać im szansę, a polski futbol będzie miał z tego same korzyści.