Zasiłek pogrzebowy w górę do 7000 zł. „Obiecane – zrealizowane” dzięki Lewicy
Po latach zastoju i zaniedbań w kwestii wysokości zasiłku pogrzebowego, Sejm przegłosował długo oczekiwaną podwyżkę tego świadczenia. Od 1 stycznia 2026 roku kwota zasiłku wzrośnie z obecnych 4000 zł do 7000 zł – czyli aż o 75 procent. Nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych została przyjęta głosami koalicji rządzącej, a teraz trafi do Senatu, a następnie do podpisu prezydenta.
– Obiecane – zrealizowane. Sejm przegłosował podwyżkę zasiłku pogrzebowego wraz z mechanizmem waloryzacyjnym. Dzięki Lewicy w rządzie, po 14 latach bezczynności różnych władz, naprawiamy tę krzywdę. To dobra i potrzebna zmiana – skomentowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
Podwyżka zasiłku pogrzebowego to jedno z kluczowych zobowiązań programowych Lewicy, które znalazło się w umowie koalicyjnej i zostało zrealizowane w niespełna pół roku od objęcia władzy. Jak podkreśla ministra, świadczenie to – choć nadal niepokrywające całości kosztów pogrzebu – będzie stanowić realne wsparcie dla osób, które muszą zmierzyć się z organizacją pochówku bliskiej osoby.
– Prawdą jest, że ta kwota nie zrekompensuje wszystkich kosztów związanych z pochówkiem, ale będzie stanowić istotne wsparcie dla osób, które muszą ten pochówek zorganizować – zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk.
Jednocześnie w nowelizacji wprowadzono mechanizm waloryzacji – zasiłek pogrzebowy będzie automatycznie podnoszony w sytuacji, gdy inflacja przekroczy 5 procent. To istotne zabezpieczenie przed przyszłą erozją wartości świadczenia, która przez lata była bolesnym skutkiem bierności poprzednich ekip rządzących.
– Przez 14 lat żaden rząd – w tym i rząd PiS – nie zdecydował się na podwyższenie tego świadczenia. Widać, że trzeba było Lewicy w rządzie, aby kwotę zasiłku pogrzebowego wreszcie podnieść – podkreśliła ministra.
Warto przypomnieć, że zasiłek pogrzebowy był niezmienny od 2011 roku, kiedy rząd PO–PSL obniżył go z 6395 zł do 4000 zł. Od tamtej pory mimo rosnących kosztów życia i inflacji, kolejne rządy nie zdecydowały się na jego waloryzację. Dopiero obecna koalicja – z aktywnym udziałem Lewicy – przełamała ten impas.
Nowe przepisy to nie tylko kwestia finansów, ale i szacunku wobec osób w żałobie. Państwo, które nie zostawia ludzi samych z dramatem śmierci bliskich, pokazuje swoje ludzkie oblicze – a to właśnie wrażliwość społeczna i sprawiedliwość były motorem tej zmiany.










