Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Kierownicza rola - jakie porozumienie było możliwe? (cz. III) - Dziennik Trybuna
# Tags

Kierownicza rola – jakie porozumienie było możliwe? (cz. III)

Kierownicza rola - jakie porozumienie było możliwe? (cz. III)

„Dziś sprawowanie władzy jest ogromnym ciężarem. Nie chodzi więc o personalne pozycje. Te zdać najłatwiej. To wielka ulga. Nie może być i nie będzie oddana władza socjalistycznego państwa. Tu nie powinno być żadnych złudzeń, żadnego igrania z ogniem”.

gen. Wojciech Jaruzelski

Spodziewam się, że Państwo pamiętają tę myśl – ocenę Generała, z poprzedniego tekstu. Zachęcam do powtórnego przeczytania. Była niezwykle wiele mówiącą w lipcu 1981 r. A czy teraz, po blisko 40 latach nie skłania do poważnej, wieloaspektowej refleksji? Jakiej refleksji?- tej, która jest skierowana wstecz, ku stanowi wojennemu, czyli refleksja z dystansu czasu! Zaś tę „dzisiejszą”, i frapującą, i odczuwalnie wpływającą na nasz codzienny byt i nastrój, i pełną różnych dowcipów – zostawiam do Państwa rodzinnych i środowiskowych dyskusji. A zachęcam do „wycieczki w przeszłość”.

„Ciężar władzy”…

Ta, krótka, żołnierska ocena Generała skłania i do pytania i do refleksji. Skoro to był „taki ciężar”- po co brał, dlaczego teraz, w lipcu nie chce „zdać”? Pytanie dosadne, pozbawione taktu – może się podobać…lepiej późno niż wcale, może ktoś z przekąsem powiedzieć. Nie o to tu idzie. Istotą jest poczucie odpowiedzialności – tej, osobistej i tej „państwowej, obywatelskiej” Generała. Kładę nacisk na to rozróżnienie, choć w przypadku Generała jest ono trudno wyczuwalne, gdyż postępowaniem i życiem utożsamiał je, nie miał „podwójnego oblicza”. To „lepiej wiedzącym” ku szczególnej rozwadze – może czasami mają?

Spróbujmy dokonać krótkiego przeglądu sytuacji. Jest luty 1981 r. Generał stanowczo odmawia objęcia funkcji premiera, pisałem ponad rok temu. Okres luty- lipiec, prawie 5 miesięcy potwierdził racje Generała. Dość wspomnieć – „awantura bydgoska”, obojętność Solidarności na apel o 90 spokojnych dni- jakby to jej głównie nie dotyczyło. A 4-godzinny strajk ostrzegawczy? A dystansowanie się od koncepcyjnych prac nad reformą gospodarczą. A ćwiczenie Sojusz 81, to też dość znaczące „ćwiczenie osobiste” Generała przez marsz. Wiktora Kulikowa i gen. Heinza Hoffmana. A zaraz po tym, na początku kwietnia – znów „ćwiczenie”, łącznie z „egzaminem” w Brześciu. Do tego sytuacja gospodarcza – jest coraz gorzej i nie widać żadnej nadziei na poprawę. „Raport” – pisałem poprzednio tego nie ukrywał, choć nie pozbawiał nadziei na „lepsze jutro”, co Generał wyraźnie akcentował w swoim wystąpieniu (też pisałem). Opracowywana ocena tej sytuacji przez GUS (znana Generałowi „robocza wersja”) – dopracowana i upubliczniona 28 lipca (za I półrocze 1981 r.), też dawała podstawy do oceny- „może być gorzej”. Zgodzą się Państwo, że to wystarczające podstawy by „zdać władzę”.

Należy przypomnieć „list otwarty” KC KPZR do całego KC PZPR. Dlaczego nie do Stanisława Kani, wówczas I Sekretarza i dlaczego „otwarty”, co Państwo myślicie? A fragment „Listu” – „Stanisław Kania i Wojciech Jaruzelski zgadzali się w rozmowach z naszym zdaniem, lecz wszystko pozostaje po staremu, bo nie podejmuje się walki z kontrrewolucją. W tej sytuacji ton kampanii przedzjazdowej nadają siły wrogie socjalizmowi. Nie można wykluczyć, że na IX Zjeździe dojdzie do porażki marksistowsko – leninowskich sił w partii, a nawet jej likwidacji”. I co – miał rację KPZR, czy nie? Odpowiedzcie Państwo – przecież utrata poparcia w wyborach do „nowego KC” przez zwolenników Moskwy, tzw. twardogłowych- to „porażka marksistowsko – leninowskich sił”, mówiąc „ich językiem”- pisałem poprzednio, dowodzi trafności przewidywań Moskwy sprzed półtora miesiąca (list był z 5 czerwca). Nie wstydźcie się Państwo „spojrzeć” na Polskę lipca 1981 r. „oczami Moskwy”, też „oczami Berlina i Pragi” śmiało wyciągajcie wnioski!

A Generał – został imiennie wymieniony w tym liście. Jako „cywil” i „tylko” członek Partii – do tego w czytelnej tonacji zarzutu! „Zgadza się w rozmowach z naszym zdaniem, lecz … nie podejmuje walki z kontrrewolucją”. Jak to odczytać, jak rozumieć – jako kłamstwo czy krętactwo Generała nie nazwane wprost, zastanówcie się Państwo! A może – mówiąc oględnie – kluczenie, stosowanie różnych wyjaśnień, mniej czy więcej przekonujących, a „skłaniających Moskwę” do pomyślenia w naszych, polskich kategoriach o „kontrrewolucji” czyli Solidarności. A „przeforsowanie” wyboru gen. Mirosława Milewskiego do „centrali Partii” (BP, KC), czy nie był to „inteligentny” pstryczek w nos Moskwie („porażka marksistowsko – leninowskich sił”), ale zarazem argument dla Stanisława Kani i Generała w rozmowach z radzieckimi – przecież sami widzicie, że nie usuwamy waszych (radzieckich) zwolenników, są we władzach Partii. Że nie ma ich zbyt dużo – taka była wola delegatów IX Zjazdu. Zechciejcie Państwo „wczuć się” w tamtą – sprzed 40 lat sytuację, pomyślcie, wyciągnijcie odważne, mądre wnioski.

Na ile jestem w błędzie, jeśli powiem otwarcie, wprost, że wyjaśnianie i tłumaczenie radzieckim, także działaczom z CSRS i NRD sytuacji wewnętrznej w Partii, w gospodarce, też w życiu społecznym – przez I Sekretarza KC PZPR, Premiera, członków reformatorskiej grupy w Partii – to była wciąż „słowna obrona i ochrona” Solidarności. Powtarzam z naciskiem i uporem – Solidarności, zarówno jej Kierownictwa jak i „zwykłych członków”. Że było to odkładanie do czasu gdy „gorące głowy” jej doradców choć nieco ochłoną, „może doczołgalibyśmy się do Gorbaczowa”- jak Generał później mówił Papieżowi. To było wciąż szukanie porozumienia, o tym niżej. Wiadomo – nic z tego w 1981 r. nie wyszło.

Dla Generała – ten list był „przywołaniem do porządku” i uszczerbkiem na autorytecie pełnionej funkcji premiera. Ale był też skazą na autorytecie żołnierza, oficera- którą zniósł z pokorą. To była też skaza na autorytecie Wojska Polskiego, do której „przyłożył rękę”. Sądzę, że zgodzicie się Państwo, że te „osobiste drobiazgi”, o których tu piszę, latem, czerwiec- sierpień 1981 r. mało kto „w terenie” Polski zauważył. A po co był ten „otwarty list” KC KPZR, zapytam ponownie? Czy nie liczono, że „ktoś” z działaczy PZPR- także twardogłowych dostrzeże niuanse jego wymowy? A czy nie liczono na „pochwały” Berlina i Pragi, jako efekt oczekiwanej przez nich twardej postawy Moskwy wobec Polski? Pomyślcie Państwo- czy ten „otwarty list” nie mógł się autentycznie spodobać Kierownictwu Solidarności? Przecież każde słowo krytyki władzy i do tego takich „autorytetów jak sąsiedzkie partie” było dla nich jak przysłowiowa woda na młyn! Wiem to, ale po latach – z różnych wariantów rozważań Generała, pozostaję dozgonnie wdzięczny. Przyznawał po latach w rozmowach – „Jest dla mnie policzkiem postawienie przed Sądem”. To było ponowne „przeżywanie” tamtych lat. Jak było bolesne, autentyczne dla Generała, niewielu wie i mogło poczuć Jego cierpienie w latach 2006 – 2008, należałem do nich.

Socjalistyczne państwo… i władza.

Sygnalizowane wyżej okoliczności i późniejsze rozterki wciąż nie dają odpowiedzi na pytanie- dlaczego nie oddał władzy, co więc przesadzało? Nie trzymał się kurczowo stołka- jak dziś niektórzy chcieliby ocenić. Nic z tych rzeczy. Teraz, w lipcu 1981 r. rozstrzygającą racją, czynnikiem było poczucie odpowiedzialności za Polskę, za „socjalistyczne państwo”. Osobiste urazy schodziły na bok. Co więcej- na początku lat 80-tych Generał wierzył, że socjalizm można „naprawić”, zreformować, zdemokratyzować życie wewnętrzne. Dlatego „nie zdał… personalnej pozycji”. Oto ta „tajemnicza” odpowiedź – „wierzył w reformę socjalizmu”, przyznał po latach!

Z tej „państwowej pozycji” i odpowiedzialności Generała proszę spojrzeć na decyzje oraz ustalenia Zjazdu. Generał jest osobą, która uzyskała najwyższe poparcie delegatów Zjazdu – 1615 głosów. Proszę ponownie sięgnąć do cz. I-ej „kierowniczej roli” i wyciągnąć wnioski z wyborów nowego kierownictwa Partii. Przecież ten najwyższy stopień poparcia to także w pewnym sensie uznanie dla wysiłków rządu kierowanego przez Generała, „rozdyskutowania” społeczeństwa nad reformą gospodarczą, choć Kierownictwo Solidarności stało z boku, a tylko członkowie byli nią zainteresowani. Niejako realizowali znane hasło -„socjalizm tak, wypaczenia-nie”. Kto z Państwa w tym miejscu zna odpowiedź na pytanie- kiedy Lech Wałęsa z niego zrezygnował, jak oszukał robotników? Należy zauważyć, że przedłożone Zjazdowi koncepcje reformy, choć wywołały wiele krytycznych dyskusji – o to przecież chodziło ich Autorom – Zjazd przyjął mocą Uchwały, zalecając różne korekty, co oczywiste. To też swoisty „zastrzyk” moralnej zachęty! Proszę też o zauważenie, właśnie w kategoriach „zastrzyku” trzech postaci, wybranych przez IX Zjazd do KC (pisałem wcześniej) – Zofia Grzyb (1476 głosów),brygadzistka z radomskiego „Radoskóru”. Jerzy Romanik, brygadzista w Kopalni Węgla Kamiennego „Siemianowice” (1461 głosów) oraz dyrektor PGR w Głubczycach Zbigniew Michałek, (1433 głosy). Te osoby i ich miejsca pracy, to nie tylko „taka sobie nowość” w KC Partii. To wyraz zyskiwania rozumienia i poparcia reformy gospodarczej, nad którą wciąż trwają prace merytoryczne, to swoiste „zaplecze moralne”, inaczej mówiąc – „siła głosu” klasy robotniczej dla Generała, rządu także i Partii – nie wstydźmy się tego zauważać!

Zastanówmy się – czy w lipcu 1981 r. Generał mógł tego nie dostrzegać, oczywiście – mógł! Ale „patrzył inaczej”- z nadzieją. Tego efektu poparcia społecznego, moralnego nie wolno tak lekkomyślnie zmarnować, liczył, że „Polak z Polakiem” porozumie się, kilka razy mówił Lechowi Wałęsie. Na tym moralnym przekonaniu, jako na jednym z filarów Generał opierał przekonanie o powodzeniu reformy gospodarczej, że „ociągające” się kierownictwo Solidarności stanowczo i wyraźnie poprze reformę. Ktoś może tu krzyknąć- a przecież planował stan wojenny. Oczywiście – planował. Pisałem wcześniej a tu przypominam – jako „ostateczną ostateczność”, to po pierwsze. Opierał się na własnych doświadczeniach frontowych i bolesnych w powojennej Polsce. Po drugie – jako ważny argument w rozmowach z sąsiadami, a Moskwą szczególnie- nie wstydźmy się tego! Przecież naciski Moskwy i sąsiadów na rozprawienie się z „kontrrewolucją” jak oceniano i traktowano Solidarność- wciąż trwały, z różnym nasileniem i przy wielu okazjach, nie wykluczając „wtyczek” i wścibskich pytań, np. pisałem o fakcie wobec gen. Jana Łazarczyka.

Gdy patrzę, oceniam dorobek IX Zjazdu z dystansu czasu i ówczesne rozterki moralne, ale głównie uwarunkowania, które krytycznie oceniał i brał pod uwagę Generał – utwierdzam się w przekonaniu, że ten Zjazd, reforma gospodarczo – społeczna były wtedy swoistą „próbą sił” tak moralnych jak i społecznych – ale wobec Moskwy i sąsiadów – powtarzam, Moskwy i sąsiadów. Dlaczego? Rozumowanie jest takie. Krytykujecie nas, wytykacie nam błędy, ale też mówiąc inaczej – co nie podoba się wam w naszym sprawowaniu władzy – tak jako rządu i Partii wraz z sojuszniczymi stronnictwami (o nich często się zapomina!), choć my – Polacy sami oceniamy się inaczej, co nie znaczy, że łagodniej, pobłażliwie – ale… Tu główny spór idzie o Solidarność, o jej społeczne podłoże, o zrozumienie tych – pisałem kilka razy „zwykłych ludzi”, którymi grupa doradców od początku manipulowała, wprowadzała w błąd! Te krytyczne słowa to efekt wniosków z ocen i wypowiedzi Prymasa Tysiąclecia – cytowałem je w kilku poprzednich tekstach. Macie Państwo inne zdanie odnośnie Prymasa – dobrze, zbliża się okazja do pogłębionej refleksji. Dlatego – my socjalistyczna władza, my Polacy – chcemy wam, naszym sąsiadom pokazać praktycznie, wyraźnie, że reformy przeprowadzimy, że „dogadamy się”, tylko nam nie przeszkadzajcie, nie podjudzajcie naszych, wewnętrznych oponentów i tej garstki krzykliwych i często zdobywających szerszy posłuch przeciwników. To oni coraz głośniej „tę władzę” uważają za obecnego wroga Polski – słowo wroga świadomie piszę bez cudzysłowu! Powiedział wprost – „ton kampanii przedzjazdowej nadają siły wrogie socjalizmowi. Z tą też myślą użył określenia – „władza socjalistycznego państwa”!
Ta pozycja Generała na Zjeździe to też efekt postawy Wojska, które od 20 lat kształtował – jako szef: GZP WP oraz Sztabu Generalnego WP i MON. W lipcu jeszcze wyraźnie nie widać, ale uważni obserwatorzy życia politycznego w Polsce, w tym reformatorskie skrzydło w Partii już dostrzega rosnący autorytet Wojska, ten „bojowy” i moralny – o jego roli napiszę jesienią br.

Dlatego odpowiadam – biorąc powyższe „za i przeciw” Generał pozostał premierem – „nie zdał tej, personalnej pozycji”. Być może, po przeczytaniu tej części tekstu, niektórzy nie będą „do końca przekonani” o autentyczności przedłożonych argumentów – cóż, każdy ma swoje racje.

Co więcej. przemawiając na IX Zjeździe- zachęcam Państwa serdecznie do przeczytania referatu – podkreślał złożoność i grozę wewnętrznej sytuacji, w dwóch wzajemnie spójnych oraz współzależnych wymiarach – gospodarczym i społecznym. Mówił m.in.- „Jeszcze na początku bieżącego roku, niezbędna dla przywrócenia równowagi w dziedzinie artykułów żywnościowych podwyżka cen. musiałaby wynieść średnio 66 procent. Dziś, dla osiągnięcia tego celu, konieczne byłoby ich podniesienie średnio o 110 procent”. Nie były to więc słowa i prognozy wywołujące zachwyt i poparcie dla władzy i Partii. I nie ukrywajmy też – mogły być i były „paliwem” dla krytyków, oponentów. Dalej mówił – „Szczupłość środków, jakimi będziemy dysponować, każe zwrócić szczególną uwagę na sprawiedliwy ich podział, na konsekwentną realizację polityki socjalnej, której podstawowym zadaniem jest i będzie chronić grupy ludności o najniższych dochodach, o najniższym poziomie życia. Z tą myślą rząd przygotował projekt zmian w systemie rent i emerytur”. Jeśli ktoś z Państwa dziś – po 40 latach te słowa poda w wątpliwość, poczytam jako wyraz rozwagi, namysłu nad ówczesną sytuacją i wnioskami na dziś i jutro! Jednocześnie – mając na uwadze kolejne teksty, proszę sobie postawić pytanie – kto i co stanęło na przeszkodzie, że reforma mocą ustawy nie została przyjęta w 1981 r. Proszę sobie i odpowiedzieć na pytanie – kto i co spowodowało, że stan wojenny został (musiał!) być wprowadzony.

Jakie porozumienie?

Częścią tytułu tej publikacji jest pytanie o porozumienie. Swoisty przegląd przeszkód i szans na jego uzyskanie tak ze strony władzy jak i Solidarności przedstawię we wrześniu br., dla przybliżenia Państwu Czytelnikom dorobku I Zjazdu Solidarności, w jego 40- lecie. Czy było możliwe porozumienie? Chodzi oczywiście o władzę i Solidarność. Ten pierwszy wymiar jest szeroko opisany i skomentowany, jako brak chęci, dobrej woli ze strony władzy i oczywiście słuszne dążenia Solidarności. Taki, błędny, wręcz fałszywy obraz sytuacji w Polsce lat 1980-1981 jest niemal wpojony, wbity w pamięć Polaków. Tu każda wątpliwość, nie mówiąc już „inne zdanie”, jest traktowane jak obraza patriotyzmu, powtórzę – błędnie rozumianego.

Ale jest i drugi wymiar – porozumienie w daleko szerszej skali Polska – kraje bloku wschodniego. Ten wymiar jest akcentowany jako pytanie nie pozwalające uzyskać jednoznacznej odpowiedzi – czy by weszli? Ma on związek, powiązanie, pewną współzależność z wymiarem pierwszym. Zachęcam Państwa do podjęcia próby odpowiedzi na to jedno pytanie.

Igranie z ogniem

Powtórzę słowa ze wstępu – „Nie może być i nie będzie oddana władza socjalistycznego państwa. Tu nie powinno być żadnych złudzeń, żadnego igrania z ogniem”. Dalej Generał mówił – „W naszym bowiem historycznym czasie jedynie ta władza warunkuje narodowy byt – na gruncie socjalizmu i socjalistycznej odnowy… Aby Polska była Polską – musi być współcześnie Polską socjalistyczną”. Po chwili zastanowienia, proszę Państwa o odpowiedź – do kogo były one skierowane? Oczywiste, że do delegatów Zjazdu, do nas, wszystkich Polaków! Dziś, w 2021 r. adresuję je pod rozwagę wszystkim bez wyjątku „krytykantom” PRL. Słowa te – wnikając w ich sens i treść – miały dwóch głównych adresatów, Solidarność i naszych sąsiadów.
Zatrzymajmy uwagę na pierwszym adresacie – Solidarności. Pisałem wcześniej, że do Komisji ds. reformy gospodarczej Kierownictwo wysłało „aż 2 obserwatorów”, mimo prośby, by byli jej członkami. Państwo wiecie, że nie byli – dlaczego, by nie ponosić odpowiedzialności za Polskę. Jak to rozumieć?- pozostawiam Państwu. Pisałem też, że Generał mówiąc o szerokiej konsultacji społecznej reformy, w tym treści projektowanych ustaw, które otrzymała Solidarność, powiedział wprost- „Żałować należy, że zabrakło w niej oficjalnego głosu NSZZ Solidarność”. To warto zapamiętać, gdy pojawią się próby „wciskania ciemnoty”, jak to Solidarność „kochała” Polskę i naród. Pytam otwarcie i dobitnie wszystkich doradców i apologetów Solidarności – na czele z jej Przewodniczącym – czy lekceważenie prac koncepcyjnych nad reformą gospodarczą, która, co oczywiste miała charakter, wydźwięk, znaczenie – nazwijcie jak chcecie!- społeczne, a wy sami takim postępowaniem nie hamowaliście, wręcz niszczyliście szanse realizacji 21 postulatów, tych właśnie robotniczych? Jednocześnie wciąż podsycaliście żądania robotnicze – już kilka miesięcy temu cytowałem fragment raportu prof. Jana Szczepańskiego, że prawie 700 różnych postulatów, podpisanych umów przekroczyło 2-krotnie możliwości ich realizacji. Pytam – o co tu szło- o „dobro robotnika” czy o upadek gospodarczy, społeczny i polityczny Polski? Czy tak trudno było zrozumieć doradcom, ekspertom i Panu Przewodniczącemu znaczenie słów- „W naszym bowiem historycznym czasie jedynie ta władza warunkuje narodowy byt”? A co wam Panowie – mówili Prymas Tysiąclecia i Papież ? Ponawiam pytanie – kiedy zrezygnowaliście z hasła -„socjalizm tak, wypaczenia-nie”? Odpowiedzcie śmiało i odważnie wszystkim Polakom, a szczególnie młodemu pokoleniu teraz – przed 40 – stoma rocznicami porozumień sierpniowych i stanu wojennego.

Zwracam uwagę na szczególnie ważne słowa – „żadnych złudzeń, żadnego igrania z ogniem”. Pytam, czy te słowa nie wywołały potocznie nazywanych dreszczy, „gęsiej skórki” lub zimnego potu? Przecież były to słowa apelu i zarazem ostrzeżenia adresowane właśnie do was Panowie, do milionów członków Solidarności. przecież dal was Panowie eksperci doradcy, także dla Pana Przewodniczącego Solidarności – już po awanturze bydgoskiej, a w czerwcu-lipcu 1981 r. na pewno nie było „żadnych złudzeń”, że rozprawa z „kontrrewolucją”, której domagali się nasi sojusznicy to nic innego jak ból, cierpienie, śmierć was osobiście – w pierwszej kolejności. Czy zwyczajnie ludzkie uczucia i odczucia nawet wobec swoich najbliższych skrywaliście pod zawołaniem „patriotyzmu”? Nie mogę pojąć ani takiego Panów zaślepienia, ani zdezawuowania dla milionów Polaków autentycznie świętego słowa- PATRIOTYZM (celowo piszę dużą literą). Mam świadomość, że wielu spośród was nie chce wziąć do ręki książki pt. „Polska Ludowa”, gdzie na s.467, prof. Karol Modzelewski szczerze przyznał -„Uważałem, że konfrontacja władz ze związkiem, tylko polskimi siłami, jest nie do wygrania. Że jak się zacznie- to nieuchronna będzie interwencja. Zresztą taką rozmowę miałem, prywatną zupełnie z Romanem Zimandem.

Mówiłem mu, że nasze szanse na przetrzymanie polegają na podtrzymywaniu takiej sytuacji, w której polscy komuniści nie będą w stanie sami, własnymi siłami, z nami się rozprawić. A on tak spojrzał na mnie i powiedział, że jest na odwrót – nasze szanse polegają na tym, żeby to polscy komuniści byli w stanie z nami się rozprawić”. Profesor Andrzej Werblan ocenił – „Miał rację Roman Zimand”. Jestem wdzięczny za szczerość Panu Profesorowi. Nakłaniam także Panów, do takiej szczerości – dla rzeczywistego dobra Polski i Polaków, jakkolwiek chcielibyście Panowie sens tego zdania rozumieć i tłumaczyć.

Proszę Państwa o zastanowienie się czym mogły być słowa -„Nie może być i nie będzie oddana władza socjalistycznego państwa”- oczywiście Solidarności, w odniesieniu, rozumieniu przez naszych sąsiadów. Czy były kolejną, oficjalnie „ładnie” brzmiącą deklaracją, a może nawet stanowczą odpowiedzią na krążące insynuacje, że Polska chce wyjść z Układu Warszawskiego, co ujawniają odtajnione dokumenty Stasi (wywiad NRD). A może już stało się „coś”, o czym nikt w Polsce roku 1980, także roku 1981 nie wiedział? I przez dekadę lat 80-tych nie wiedział? Będzie to częścią treści kolejnego tekstu – jeśli Szanowna Redakcja przyjmie do publikacji.

Leave a comment