Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Wielka wietnamska rewolucja gastronomiczna - Dziennik Trybuna
# Tags

Wielka wietnamska rewolucja gastronomiczna

Są dwa kraje na świecie gdzie więcej jest knajp wietnamskich niż chińskich. Polska i Wietnam.

Wietnamczycy są już częścią naszej Polski. Pracowici, lojalni wobec władz, trochę egzotyczni, ale już swoi. Dziś trudno precyzyjnie policzyć zamieszkującą w Polsce społeczność wietnamską. Maksymaliści szacują ją na 50 tysięcy, minimaliści na 30 tysięcy. Prawda leży w mobilności społeczności wietnamskiej. Zwłaszcza jej młodej generacji. Tych już obywateli polskich, absolwentów polskich i zagranicznych uczelni, świetnie władających kilkoma językami, zwłaszcza polskim.

Potrafią oni wykorzystać atuty naszej Unii Polsko-Europejskiej. Zwłaszcza te umożliwiające zdobywanie wiedzy i sprzyjające małym firmom. W Wietnamie było i oczywistym jest, że rodzice, a także ciotki i wujkowie, będą oszczędzać, aby dzieci z ich rodziny mogły zdobyć wykształcenie. Będą pracować od rana do nocy, samochodu sobie nie kupią, ale dziecko na studia do Londynu czy USA wyślą. Dlatego młodych polskich Wietnamczyków spotkacie już w całej Europie. I w Wietnamie też, gdzie często prowadzą własne firmy.

W Wietnamie nie znajdziecie wielkich blokowisk, charakterystycznych dla państw dawnego bloku radzieckiego. Ani popularnych radzieckich „chruszczowek”, ani bloków mieszkalnych z wielkiej płyty z NRD rodem. Bo tradycyjny Wietnamczyk chce własny dom. Najlepiej z dostępem do ulicy. Koniecznie z lokalem usługowo-handlowym na parterze.

Bo zwykle Wietnamczyk to jednocześnie firma. Jednoosobowy, albo rodzinny biznes. Dzisiejsza gospodarka Wietnamu bazuje na milionach małych i średnich przedsiębiorstw. Wspierają one duże, skomercjalizowane państwowe koncerny. I wybijające się na suwerenności gospodarczą duże firmy prywatne.

Rewolucja gastronomiczna

Pierwsi Wietnamczycy grupowo przybywali do naszego kraju w czasach Polski Ludowej. Na studia wyższe i na praktyki robotnicze do polskich stoczni.

Stoczniowcy wracali po dwóch, trzech latach. Dzisiaj w wietnamskich stoczniach pracuje kilkuset robotników, którzy tego fachu uczyli się w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. Świetnie dogadują się z byłymi dyrektorami polskich stoczni, którzy często bywają doradcami dyrekcji stoczni wietnamskich. Dziś wietnamskie stocznie skutecznie konkurują z chińskimi i koreańskimi przedsiębiorstwami.

W czasie wojny z USA, wojny o niepodległość i zjednoczenie Wietnamu, maturzyści z Demokratycznej Republiki Wietnamu marzyli o studiach zagranicznych. Były szansą na wyrwanie się biednego, od lat niszczonego wojną kraju. Szansą nauki w warunkach pokoju, w państwach lepiej rozwiniętych. Były też początkiem przyszłej służby wietnamskiemu narodowi i karier dla uzdolnionej młodzieży.

Tradycyjny wietnamski pragmatyzm sprawiał, że na studia zagraniczne wysyłano przede wszystkim tych najzdolniejszych. Laureatów szkolnych konkursów. Nie tylko tych z elit, tych „dobrze urodzonych”.

Kandydujący na studia często do ostatnich dni przed wyjazdem, nie wiedzieli w którym z „bratnich krajów” wylądują. Dlatego wśród ówczesnych kandydatów krążyła, wynikająca z doświadczeń starszych kolegów, przepowiednia. Jeśli wyślą cię na studia do Moskwy, to pewnie zrobisz karierę polityczną. Jeśli skierują do NRD, zaczniesz karierę naukową. A jeśli trafisz do Polski to spędzisz tam wesołą, nieskrępowaną młodość.

Nie spotkałem rzetelnych danych sumujących liczbę wszystkich studiujących w naszym kraju Wietnamczyków. Kiedy byłem przewodniczącym parlamentarnej grupy polsko-wietnamskiej, spotkałem pięcioosobowy zarząd stoczni w okolicy Ha Long złożony z absolwentów Politechniki Gdańskiej.

Wszyscy mówili znakomicie po polsku. Nie zapomnieli naszej mowy, bo dalej była im przydatna w pracy zawodowej. Zawsze, kiedy w czasie negocjacji przy stole z klientami Koreańczykami, Francuzami, czy Singapurczykami musieli ustalić między sobą ostateczną cenę kontraktu, to uzgadniali ją po polsku. Ich partnerzy zwykle mieli po swojej stronie osoby rozumiejące wietnamski, ale nie przyznające się do tego. Dlatego negocjujący po polsku wietnamski zarząd mógł rozmawiać ze sobą bezpiecznie.

W Wietnamie spotkałem też absolwentów Politechniki Gliwickiej, którzy byli prezesami i dyrektorami wietnamskich koncernów węglowych. Trzon liczącego 4 tysiąca członków Towarzystwa Przyjaźni Wietnamsko-Polskiej stanowią absolwenci polskich uczelni. Potem w Wietnamie profesorowie, ministrowie, dyrektorzy i prezesi. Najsławniejszym jest były prezydent Hanoi, absolwent Politechniki Krakowskiej Nguyen The Thao. Liczna grupa absolwentów krajowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej była, i nadal jest, tak aktywna w Wietnamie, że do dzisiaj żartobliwie, acz też z szacunkiem, zwie się ją „Mafia AGH”.

Aż przyszedł rok 1990. W Polsce zapanowała surowa ręka wolnego rynku. W Wietnamie trwały od 1984 roku rynkowe reformy. Upadek ZSRR i RWPG zmusił studiujących i czasowo mieszkających w Polsce Wietnamczyków do zmiany swych ról zawodowych. Doktorzy, i magistrowie nauk polonistycznych, matematycznych, chemicznych, geologicznych zaczęli otwierać bary z wietnamską kuchnią. Podobną do wietnamskiej, bo musieli przetłumaczyć ją na polskie smaki i dostępne w naszym kraju produkty.

Dokonali prawdziwej rewolucji gastronomicznej w naszym kraju.

Nauczyli Polaków azjatyckich smaków. Pokazali jak można gotować smacznie, pożywnie i tanio. Na tym wietnamskim jedzeniu wychowały się całe pokolenia Polaków, zwłaszcza studentów. Bo wietnamskie bary i knajpki znajdziemy nie tylko w metropoliach, ale w każdym polskim miasteczku. Dziś są częścią tradycyjnego, polskiego krajobrazu.

Są dwa kraje na świecie gdzie więcej jest restauracji wietnamskich niż chińskich. To Polska i Wietnam.

Tradycyjne polskie sajgonki

Nie pytajcie podczas pobytu w Wietnamie o powszechnie znane Polakom „sajgonki”. Tam nazywają się „nem”. I są daniem typowym dla północnego Wietnamu. Ale wietnamscy poloniści-gastronomicy słusznie przewidzieli, że te ryżowe pierogi będą atrakcyjne dla polskich konsumentów pod egzotycznie brzmiącą nazwą „sajgonek”. Oczywiście smażyli je i sprzedawali zwykle Wietnamczycy z północnych regionów kraju, często urodzeni w Hanoi. Ale oni znali już polską mowę, wyczuwali, że „hanojki” nie zabrzmią wystarczająco egzotycznie.

Dziś „sajgonki” stały się częścią kuchni polskiej. Jak kołduny litewskie, karp po żydowsku, barszcz ukraiński. Są podawane nawet podczas oficjalnych przyjęć w warszawskiej ambasadzie Chin.

Drugą wietnamsko-polską potrawą jest zupa Pho. W Wietnamie wymawiana jako „Fa”, jak popularne w kiedyś piosenkowe mydełko. Zupa znana na całym świecie. Karierę zaczynała jako rosół biedaków. Gotowany na wołowych lub kurzych kościach. Dodawano do niego makaron ryżowy, zwany pho, albo bun, i wszystko co w domu było. Taka zupa z wkładką.

W Wietnamie jada się ją na obiad, ale też na śniadanie, i na kolację również. Rano daje energię, zwłaszcza kiedy człek skacowany jest po nocy. W południe, bo w Wietnamie obiad je się o dwunastej, wzmacnia na resztę dnia. A wieczorem wzmacnia na noc.

W Polsce zupę Pho wylansowała młódź melanżująca. Po nocnych klubowych uciechach jeździła o czwartej rano na wietnamskie, otwierające się wtedy bazary. I w tych barach opychała się prawdziwą, bo gotowaną dla wietnamskiego ludu pracującego, zupą.

Dziś w Wietnamie zjemy przeróżne warianty „Pho”. Od serwowanych na ulicach po szpanerskie, gwiazdkowe restauracje. W Polsce również nietrudno o knajpy serwujące taką zupę. Bliskie wietnamskich smaków i bliższe polskim podniebieniom. Zupa „Pho” bywa w menu wielu polskich „azjatyckich” restauracji, a nawet lokalnych polskich barów. Razem ze schabowym, kebabem, żurkiem i pierogami.

Zupa ta stała się też bohaterką filmu „Smak Pho” o mieszaniu się kultur. Wietnamskiej i polskiej. Zrealizowanej w 2020 roku przez wykształconą w Polsce japońską reżyserkę Mariko Bobrik. Z udziałem wietnamskich i polskich aktorów.

Trójcę polskiej kuchni wietnamskiej uzupełniają znane wszystkim studentom zupki firmy VIFON. Czyli suszony makaron zalewany wrzątkiem. I uzupełniany dodatkami smakowymi. Kreatywni mogą zrezygnować z części dodatków i uzupełniać ją, jak w zupie Pho, tym co lubią lub akurat w domu mają. Dzięki tym zupkom za kilka złotych, tysiące polskich studentów przeżyło lata studiów.