Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Gliński legł plackiem i w operze - Dziennik Trybuna
# Tags

Gliński legł plackiem i w operze

Parę tygodni temu minęło 420 lat od narodzin opery; nowe dziecię objawiło się światu 6 października 1600 roku, kiedy to w Sali Białej (można to miejsce oglądać po dziś dzień) Pałacu Pittich we Florencji z okazji zaślubin Marii Medycejskiej z królem Francji Henrykiem IV wykonano „Eurydykę” z muzyką Jacopa Periego i Giulia Cacciniego oraz tekstem Ottavia Rinucciniego – najstarszy zachowany przykład nowego gatunku dramatyczno-muzycznego, powstałego u schyłku XVI wieku w kręgu grupy poetów, uczonych i muzyków, zwanej Cameratą florencką.

Do Polski ten nowy gatunek trafił całkiem szybko – za sprawą upodobań króla Władysława IV, który w przeciwieństwie do swego ojca szczęściem bardziej aniżeli w gorliwą propagandę katolicyzmu angażował się w mecenat muzyczny i który w latach 1635-1648 wystawił na swym warszawskim dworze co najmniej dziesięć dzieł operowych; poza zamkowe opłotki sprawa jednak u nas wówczas nie wyszła, gdy we Włoszech w 1637 roku powstał już pierwszy publiczny teatr operowy – San Cassiano w Wenecji.
Wspomnianej okrągłej operowej rocznicy w ogóle w Polsce teraz nie dostrzegliśmy – choć przed dwudziestoma laty 400-lecie opery Stefan Sutkowski i jego Warszawska Opera Kameralna uczcili wspaniałym, trwającym kilkanaście miesięcy festiwalem (do czego skądinąd i mnie, podówczas pracującemu w Ministerstwie Kultury, było dane się przyczynić).
Podjęte przez nasze teatry przygotowania do drugiego październikowego operowego święta – obchodzonego od niedawna 25 października Światowego Dnia Opery – znacznie zredukowała druga fala pandemii.
*
Z pandemią teatry operowe radzą sobie na różne sposoby i z różnym efektem. W USA, gdzie tego typu placówki utrzymują się głównie z innych aniżeli publiczne dotacji, legendarna nowojorska Metropolitan Opera musiała ogłosić zupełne zaprzestanie działalności w całym sezonie 2020/2021.
Z drugiej jednak strony teatr postanowił otworzyć na ten okres na oścież swoje archiwa i codziennie przez dwadzieścia godzin udostępniać za darmo w sieci coraz to nowy spośród mnóstwa swych spektakli zarejestrowanych na taśmie filmowej w ciągu kilku ostatnich dekad.
W rezultacie być może uda się przekuć klęskę na triumf i obecny sezon Metropolitan, umożliwiając milionom odbiorców na całym świecie bezpłatny kontakt z najwyższej rangi twórczością i wykonawstwem operowym, uczyni dla popularyzacji opery znacznie więcej niż zdołałby zrobić zwykły sezon „na żywo”; w każdym razie wszystkich tych, którzy jeszcze z tej nadzwyczajnej okazji nie zdążyli skorzystać, gorąco do tego zachęcam.
W Europie, gdzie system mecenatu publicznego pozwala w pandemii teatrom swą codzienną pracę – oczywiście w stosownym reżimie – kontynuować, także w wielu wypadkach mieliśmy i mamy do czynienia z bardzo wartościową dodatkową aktywnością w sieci, w szczególności w okresach, gdy teatry pozostawały zamknięte: na przykład słynny petersburski Teatr Maryjski Walerija Giergijewa wiosną i latem codziennie bezpłatnie odtwarzał w sieci swe przedstawienia i koncerty z ubiegłych lat, bardzo przy tym dbając, by popularyzować tą drogą zwłaszcza mniej znane opery rosyjskie z ostatniego stulecia – od „Siemiona Kotki” Prokofiewa po najnowsze dzieła Rodiona Szczedrina.
Już wiosną darmowe pokazy on-line uruchomiła też na przykład berlińska Staatsoper Unter den Linden, teraz organizuje je Staatsoper w Wiedniu – i tak dalej, i tak dalej.
W Polsce najlepiej bodaj zadbał w tych miesiącach o swą ofertę w sieci Teatr Wielki w Poznaniu, umożliwiając na swej stronie internetowej stały darmowy dostęp do kilku interesujących nowych realizacji operowych, zarówno dzieł klasycznych, jak i utworów młodej generacji naszych twórców współczesnych (np. „Anhellego” Dariusza Przybylskiego).
Znacznie mniej swymi rozmiarami i zawartością zachwyca operowa propozycja internetowa warszawskiej Opery Narodowej – a przy tym placówka ta serwuje nam przy okazji w sieci taki dziwoląg, jak koncert pamięci Jana Pawła II, stanowiący zbesztaną już w paru miejscach banalną mieszankę kilku kompozycji Chopina i kilku wierszy Norwida, którą byłby w stanie sprojektować przeciętny wikary z przeciętnej parafii na Podkarpaciu, a za którą tu zabrał się osobiście jako „autor idei koncertu” sam dyrektor naczelny placówki.
Zresztą zabrakło w tym wypadku nie tylko artystycznego smaku, ale nade wszystko społecznego słuchu.
*
Spektakle Metropolitan, Teatru Maryjskiego i kilkunastu bądź kilkudziesięciu innych teatrów operowych goszczą oczywiście dziś w naszych domach nie tylko dzięki specjalnym działaniom uruchomionym w wyniku pandemii, lecz także w ramach stabilnie funkcjonujących już od wielu lat i cieszących się ustaloną popularnością telewizyjnych kanałów muzycznych czy operowych portali internetowych.
Jak dziś przedstawia się w nich muzyka polska, jak wygląda w nich obecność polskich dzieł czy polskich zespołów – nie tylko operowych, ale i ze sfery muzyki symfonicznej czy kameralistyki?
Otóż – pod wieloma względami bardzo źle, by nie powiedzieć tragicznie. W dwóch najważniejszych telewizjach prezentujących muzykę poważną – Mezzo oraz Mezzo live – muzyka polska od paru lat praktycznie nie istnieje!
Nie ma tam nawet (poza rzadko i przypadkowo przemykającymi miniaturkami) Chopina, nie ma Moniuszki, nie ma Szymanowskiego czy Karłowicza, nie ma polskiej muzyki drugiej połowy XX wieku.
Nie ma (wyjąwszy Misteria Paschalia) transmisji z polskich festiwali, z polskich teatrów operowych, z polskich sal koncertowych. Pojawia się za to w tych kanałach – obok oczywiście obfitej palety muzyki zachodnio i środkowoeuropejskiej czy rosyjskiej – nawet muzyka i wykonawcy z Tatarstanu (Żyganow), Armenii (Chaczaturian, Terterian) czy Azerbejdżanu (Karajew, Amirow).
Co zaś do opery, niewykluczone, że podobna sytuacja zaczyna nam grozić na portalu OperaVision, prezentującym przedstawienia z parudziesięciu scen operowych, w większości z niezłej europejskiej „drugiej ligi” – do niedawna były na nim obecne Opera Narodowa i Teatr Wielki z Poznania, od pewnego jednak czasu ich przedstawienia z oferty programowej portalu zniknęły.
Nie lepiej jest zresztą i z obecnością polskiej twórczości operowej na „żywych” scenach Europy i świata – wystarczy przypomnieć kompromitująco przez nas przygotowany Rok Moniuszkowski, podczas którego miała miejsce aż jedna(!) zagraniczna realizacja sceniczna Moniuszki – „Halka” w raczej drugorzędnym (choć ambitnym) Theater an der Wien.
Co robi nasze Ministerstwo Kultury, co robią obficie dotowane i obsadzane coraz to nowymi pisowskimi nominatami powołane do tych spraw instytucje – Instytut Adama Mickiewicza, Instytut Muzyki i Tańca?
Obejmując przed pięcioma laty ministerialny urząd Piotr Gliński wraz z podobnymi sobie kompanami buńczucznie obiecywał, że pozycję klęczącą, którą na polu międzynarodowym rzekomo po poprzednikach odziedziczył, zmieni na dumny marsz krzyżowego rycerza – tymczasem nasz ignorant i safanduła nie tylko z kolan nie powstał, lecz rozciągnął bezpośredni kontakt z ziemskim podłożem na całą swą ziemską powłokę.
A jego próby refleksji nad sytuacją, w której się znalazł, przybierają już formę karykaturalną – jak ostatnio publicznie wyznał, wedle jego przemyśleń w poszukiwaniu winnych tego, że i on, i cały PiS legli plackiem, nie można zapominać o czynniku zewnętrznym, czyli zazdrosnych o polski sukces innych narodach i państwach; zaprawdę głębią i celnością swych politycznych analiz i diagnoz Gliński wnet przewyższy samego Macierewicza…

Leave a comment