Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Biurokracja zamiast żałoby - Dziennik Trybuna
# Tags

Biurokracja zamiast żałoby

Od lat mówi się o kryzysie demograficznym. Politycy apelują do kobiet, by rodziły dzieci, a państwo, niezależnie od tego kto rządzi, chętnie przedstawia się jako obrońca rodziny. Jednak gdy przyjrzymy się temu, jak traktowane są kobiety, które już zaszły w ciążę, lecz doświadczyły poronienia, obraz jest zupełnie inny.

Poronienie to doświadczenie nie tylko fizycznie bolesne, ale też psychicznie wyniszczające. W takiej chwili kobieta szczególnie potrzebuje wsparcia, zrozumienia i minimalnej choćby troski instytucji publicznych. Tymczasem zamiast empatii napotyka biurokratyczny mur, zimne procedury i absurdy prawne. Jeżeli kobieta zostaje sama w chwili największego cierpienia, to trudno uznać, że państwo naprawdę stoi po stronie rodziny.

Kodeks pracy co prawda przyznaje po poronieniu prawo do ośmiotygodniowego, w pełni płatnego urlopu macierzyńskiego. Jednak już pierwszy krok, by go uzyskać, potrafi odebrać siły.

Aby otrzymać urlop, kobieta musi zarejestrować dziecko w Urzędzie Stanu Cywilnego. Wymagany jest akt urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu – dokument możliwy do uzyskania dopiero po otrzymaniu karty martwego urodzenia wystawionej przez szpital. Problem w tym, że szpital może ją wydać tylko wtedy, gdy znana jest płeć dziecka. A jeśli poronienie nastąpiło przed 16. tygodniem ciąży? Kobieta musi wykonać badania genetyczne – koszt to od 400 do 600 zł, pokrywany z własnej kieszeni, bo państwo nie refunduje tego typu testów. W przypadku poronienia w domu kobieta musi zabezpieczyć materiał biologiczny i samodzielnie zgłosić się do szpitala.

Wszystko to dzieje się w cieniu traumy i cierpienia. W tle – paragrafy, procedury, terminy. Co więcej, kobieta nie ma wyboru: jeśli chce skorzystać z przysługującego jej urlopu, musi przejść przez całą urzędową procedurę – nawet jeśli psychicznie nie jest gotowa nadawać imienia nienarodzonemu dziecku.

Nic więc dziwnego, że wiele kobiet rezygnuje z urlopu macierzyńskiego i korzysta ze „zwykłego” zwolnienia lekarskiego. To rozwiązanie szybsze, mniej bolesne, choć finansowo mniej korzystne – L4 to 80% wynagrodzenia (a czasem tylko 70%), w przeciwieństwie do pełnego zasiłku przy urlopie. Państwo de facto zmusza kobiety do wyboru prostszej, ale mniej opłacalnej ścieżki – byle nie musiały nadawać imienia dziecku, którego nawet nie dane im było urodzić.

Rocznie dochodzi do ponad 40 tysięcy poronień. To nie są jednostkowe przypadki – to problem systemowy. Nie ma jednak żadnych oficjalnych danych, ile kobiet po poronieniu korzysta z urlopu, a ile – z braku sił lub przez absurdy formalne – wybiera L4. Wieloletnie milczenie instytucji publicznych boli równie mocno, jak brak empatii w procedurach.

Luki w działaniu państwa wypełniają dziś organizacje pozarządowe, jak Fundacja Rodzić po Ludzku czy Fundacja Ernesta Wójcickiego, które oferują wsparcie emocjonalne, prawne i informacyjne. To jednak nie powinno być ich zadanie – to rola państwa. Raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał, że aż 35% kobiet po poronieniu nie otrzymało żadnej formy wsparcia psychologicznego w placówkach ochrony zdrowia.

Obecna polityka nie jest neutralna – ona zniechęca. Zniechęca do macierzyństwa, podważa zaufanie do instytucji, odbiera kobietom chęć szukania pomocy. Gdy kobieta po poronieniu słyszy, że musi nadać imię dziecku, którego nie może pochować, i jeszcze biegać z dokumentami po urzędach – nie czuje się otoczona troską. Czuje się pozostawiona sama sobie.

Dopiero w tym roku coś w końcu ruszyło. W lutym ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk określiła obowiązek ustalania płci dziecka przed przyznaniem świadczeń po poronieniu jako „okrutny absurd” i ogłosiła, że zostanie on jak najszybciej zniesiony. Ministerstwo zapowiedziało zmiany, zgodnie z którymi wystarczyć będzie zaświadczenie od lekarza lub położnej – bez konieczności ustalania płci i bez rejestracji dziecka w urzędzie. Obecnie wciąż trwają konsultacje publiczne, a nowe prawo ma – według zapowiedzi – wejść w życie najpóźniej jesienią. Jednak na razie kobiety wciąż czekają.

To, że zmiany są – miejmy nadzieję – coraz bliżej, daje powody do ostrożnego optymizmu. Ale równie ważne jest pytanie: dlaczego dopiero teraz? Przecież problem jest znany od co najmniej 2012 roku. Już wtedy pojawiały się interpelacje poselskie, a Rzecznik Praw Obywatelskich ostrzegał, że kobiety po poronieniu są traktowane nierówno. W 2015 roku alarmowano, że państwo wymaga od nich ustalania płci dziecka – nawet wtedy, gdy jest to niemożliwe albo zbyt kosztowne. Mimo kolejnych sygnałów i apeli przez ponad dekadę nie podjęto realnych działań.

W tym czasie tysiące kobiet musiały mierzyć się nie tylko z traumą straty, ale też z absurdem urzędowych procedur. Gdyby nie ich determinacja oraz działania fundacji i organizacji społecznych, być może w ogóle nie byłoby zapowiedzi żadnej reformy.

Zmiany są nie tylko potrzebne. Są pilne. W kraju, gdzie co roku tysiące kobiet przechodzą przez dramat poronienia, każda zwłoka to kolejny cios wymierzony w zaufanie do państwa. System opieki reprodukcyjnej musi być projektowany z kobietami i dla kobiet – nie przeciwko nim.

Bo jeśli państwo wymaga od kobiety w żałobie imienia, papierów i procedur, zamiast zaoferować zrozumienie i wsparcie – to nie jest to państwo prorodzinne. To państwo papierowe.