Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Powrót Gelmana, przypomnienie Koeniga - Dziennik Trybuna
# Tags

Powrót Gelmana, przypomnienie Koeniga

Starsi wiekiem czytelnicy „Trybuny” być może pamiętają rezonans, jaki w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku zyskała sobie u nas sztuka rosyjskiego dramatopisarza Aleksandra Gelmana „Protokół pewnego zebrania” – rzecz o tym, jak w pewnej radzieckiej fabryce brygada odmawia przyjęcia przyznanej sobie premii, gdyż uważa, że jest ona fikcją w fikcyjnym planie; akcja sztuki – to przebieg posiedzenia egzekutywy organizacji partyjnej zakładu, omawiającej zaskakującą decyzję robotników.

W sezonie 1976/77, u którego początku odbyła się polska prapremiera sztuki, przygotowano u nas ogółem 10 jej realizacji, a 314 jej przedstawień obejrzało 114 tysięcy widzów, co oznaczało najwyższą frekwencję wśród wszystkich granych w Polsce w owym sezonie utworów zagranicznych, zaś Gelmanowi dawało drugą po Szekspirze pozycję wśród najczęściej granych u nas autorów obcych. Tę polską – bardzo chwaloną – prapremierę dał w reżyserii i z udziałem Tadeusza Łomnickiego warszawski Teatr na Woli, jedna z następnych realizacji – w Teatrze Polskim we Wrocławiu w reżyserii Grzegorza Mrówczyńskiego – miała swoją próbę generalną i premierę prasową na terenie zakładów „Hutmen”, w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach reżyser Bohdan Poręba przeniósł akcję na grunt polski. Spod pióra Aleksandra Gelmana wyszły wnet kolejne „neoprodukcyjniaki” (choć przecież w gruncie rzeczy były to przede wszystkim sztuki o moralności, wedle jednego z krytyków „o normach i środkach w osiąganiu celu”): „Sprzężenie zwrotne” (1977), „My, niżej podpisani” (1979) i dopełnieni bezlitosną wiwisekcją życia osobistego swych bohaterów „Sami ze wszystkimi” (1982); dla wszystkich trzech – jak przedtem „Protokołu” i jak potem następnych sztuk dramatopisarza – scenicznym ojcem chrzestnym stał się słynny moskiewski MChAT, którego ówczesny szef, Oleg Jefriemow, wystawiał je z ogromną pasją i wielką warsztatową maestrią, angażując swych najlepszych aktorów z Innokientijem Smoktunowskim, Aleksandrem Kalaginem, Anastazją Wertyńską czy Stanisławem Lubszynem. Te trzy sztuki były także grane w naszych teatrach, a dwie z nich („My, niżej podpisani” i „Sami ze wszystkimi”) wystawił nawet w reżyserii Marka Okopińskiego Teatr Telewizji. Ale wielki sukces „Protokołu” powtórzyła w Polsce dopiero „Ławeczka” (1983), w której Gelman zrezygnował – jak się potem okazało, na krótko – z ostrego i pryncypialnego politycznego i etycznego dyskursu, kreśląc ciepłą, choć gorzkawą opowieść o dwojgu mocno poobijanych przez życie bardzo zwyczajnych ludzi; tę „Ławeczkę” zagrało u nas blisko trzydzieści teatrów, polska prapremiera w warszawskim Teatrze Powszechnym, w reżyserii Macieja Wojtyszki i z udziałem Joanny Żółkowskiej i Janusza Gajosa, została w 1988 roku zaadaptowana dla potrzeb Teatru Telewizji (potem awansując do jego „Złotej Setki”), wreszcie pojawiła się też polska wersja filmowa sztuki (w roku 2004, w reżyserii Macieja Żaka, z Jolantą Fraszyńską i Arturem Żmijewskim). Znowu w zakładzie pracy toczyła się akcja powstałej w roku 1984 „Zinuli” („Stukniętej”) – o godności robotnika i jego niezbywalnym prawie do sprawiedliwej oceny i dobrego imienia. Dramaty Gelmana były w tych latach wystawiane w ponad stu teatrach Związku Radzieckiego, a także na scenach ponad trzydziestu innych krajów. Ale wraz z pierestrojką, a potem transformacją ustrojową, rodzaj dramatopisarstwa, który uprawiał Gelman, wyczerpał swoje możliwości – i od lat dziewięćdziesiątych pisarz zajął się głównie publicystyką, czasami też poezją; jedna z nielicznych prób dramatycznych, jakie wtedy podejmował, napisana wspólnie z Amerykaninem Richardem Nelsonem sztuka „Jubileusz Miszy”, którą oglądałem we wciąż wiernym swemu autorowi Mchacie (tym po podziale teatru noszącym imię Czechowa) w roku 1994, za temat brała sześćdziesiąte urodziny dyrektora małego muzeum z Niżniego Nowogrodu, świętowane przezeń wraz z byłą i obecną rodziną w moskiewskim hotelu „Ukraina”, tuż obok słynnego „Białego Domu”, w drugim dniu puczu z sierpnia 1991 roku – i poziomu i temperatury emocjonalnej wcześniejszego Gelmana nie osiągała.
W tym jednak roku osiemdziesięcioośmioletni Gelman znowu jako dramatopisarz dał o sobie wyraziście znać; w sztuce, którą niedawno opublikował w czasopiśmie „Wiestnik Jewropy”, znowu czuje się lwi pazur. „Almar” – bo taki ona nosi tytuł – oznacza zbitkę pierwszych sylab imion dwojga jej bohaterów: Alfreda Einsteina i jego wieloletniej kochanki, zarazem żony wybitnego radzieckiego rzeźbiarza Siergieja Konionkowa (który dziś ma swoje muzeum w samym centrum Moskwy, przy placu Puszkina) – Margarity. Jest koniec sierpnia 1945 roku, kilka dni po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki; Margarita, od dwudziestu lat mieszkająca z mężem w Stanach Zjednoczonych, od paru lat agentka radzieckiego wywiadu, teraz wezwana przez swych mocodawców do natychmiastowego powrotu do ZSRR, po raz ostatni przyjeżdża do trapionego teraz wyrzutami sumienia z powodu straszliwej hiroszimskiej tragedii genialnego uczonego; zachowująca, jak zwykle u Gelmana, jedność czasu, miejsca i akcji sztuka – to ich długa, dramatyczna rozmowa w domu Einsteina w Princeton, o tym, co ich kiedyś połączyło i o tym, co ich teraz rozdziela, o wielkiej miłości i wielkiej polityce, o pryncypiach i o bezlitosnych życiowych koniecznościach. Jak się wydaje, „Almar” mógłby zaciekawić i teatry w Polsce…
***
Wszystkie grane u nas sztuki Gelmana tłumaczył starszy odeń o dwa lata, od trzynastu lat już nieżyjący Jerzy Koenig – jak wiadomo, jedna z najważniejszych postaci polskiego życia teatralnego ostatnich dziesięcioleci, istny człowiek-instytucja. Czegóż on nie robił – był kierownikiem literackim teatrów: Narodowego, warszawskiego Dramatycznego, Wybrzeże, Starego, w tym ostatnim także dyrektorem, długoletnim redaktorem naczelnym Teatru Telewizji, redaktorem naczelnym „Teatru” i „Dialogu”, profesorem, dziekanem i prorektorem warszawskiej Akademii Teatralnej, członkiem niezliczonych teatralnych rad, komitetów i komisji. Jego wiedzy i organizatorskim talentom zresztą wiele zawdzięczam sam – gdy w 1987 roku inicjowałem i organizowałem zakrojone na niemałą skalę obchody 100-lecia urodzin Leona Schillera, Koenig od razu zgodził się objąć funkcję sekretarza naukowego komitetu obchodów i znakomicie się z niej wywiązywał.
Ale przede wszystkim Koenig o teatrze pisał – i to bardzo wiele, w niezliczonych czasopismach i gazetach, w programach teatralnych. Pisał świetnie, z absolutną znajomością rzeczy, z odwagą, ale i rozwagą, celnym i jędrnym stylem. Niestety o to, by owe znakomite szkice, eseje czy recenzje co pewien czas ku publicznemu pożytkowi gromadzić i wydawać w formie książkowej, Koenig dbał niespecjalnie; w rezultacie pozostawił po sobie tylko jeden taki zbiór. Dopiero w ostatnich latach Paweł Płoski zestawia z tych rozproszonych Koenigowych tekstów tomy następne.
Niedawno wyszedł kolejny z nich – zatytułowany „Rosjanie”. Bardzo ważny – bo właśnie dramat i teatr rosyjski był, nie licząc polskiego, główną specjalnością nie tylko Koeniga-tłumacza (poza dramatami Gelmana przekładał też sztuki na przykład Michaiła Szatrowa, Ignatija Dworieckiego, Giennadija Mamlina, a również liczne rozprawy rosyjskich teatrologów), lecz także Koeniga-autora. Ponad trzystustronicowa książka zawiera zarówno refleksje Koeniga na temat twórczości klasyków rosyjskiego dramatopisarstwa – Nikołaja Gogola, Aleksandra Ostrowskiego i Antona Czechowa, jak i – przede wszystkim – fascynujące eseje o dokonaniach genialnych nowatorów rosyjskiej sztuki teatralnej w epoce Wielkiej Reformy – Wsiewołoda Meyerholda, Konstantina Stanisławskiego, Jewgienija Wachtangowa, Aleksandra Tairowa; te ostatnie szkice układają się w świetnie podany zarys dziejów rosyjskiego teatru w pierwszych dziesięcioleciach dwudziestego wieku, zwłaszcza jego lat dwudziestych i początku trzydziestych. Koenig konstatuje, że w tym ostatnim okresie rosyjski teatr był najciekawszym i najważniejszym zjawiskiem w teatrze światowym, że Moskwa była wtedy swego rodzaju nieoficjalną stolicą światowej sztuki teatralnej, że Meyerhold był najwybitniejszym reżyserem europejskim pierwszej połowy, a może i całego dwudziestego stulecia, że rangę najbardziej oświeconego i utalentowanego ministra kultury historia przyznała Anatolijowi Łunaczarskiemu – i na rzecz tych tez gromadzi i przedstawia niepodważalne argumenty. Są w tej książce również szkice o teatrze Koenigowi współczesnym, na przykład o ludziach i spektaklach Taganki czy Teatru im. Wachtangowa; w sumie mamy, jak to ujmuje na okładce Piotr Mitzner, „barwną i spójną opowieść o wczoraj i przedwczoraj teatru rosyjskiego”. Naprawdę warto się w nią zagłębić.