Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Hołd Nawrockiego - Dziennik Trybuna
# Tags

Hołd Nawrockiego

Toruń od lat był przystankiem obowiązkowym dla kandydatów PiS. Jechało się do ojca Rydzyka, by zostać dostrzeżonym, zaproszonym do studia i nieoficjalnie włączonym do grona „swoich”. Obecność w Radiu Maryja była jak polityczne bierzmowanie. Wczoraj kandydat PiS znów „ukląkł” w Toruniu. Ale już nie przed Rydzykiem tylko przed Sławomirem Mentzenem – który co prawda sutanny nie nosi, ale ma swój własny ośmiopunktowy dekalog. A Karol Nawrocki podpisał go bez mrugnięcia okiem.

Kandydat Konfederacji, który w pierwszej turze wyborów prezydenckich zajął trzecie miejsce z wynikiem niemal 15%, doskonale zdaje sobie sprawę, że jego wyborcy mogą przechylić szalę zwycięstwa w dogrywce. W poczuciu tej władzy postanowił wystawić Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego na próbę posłuszeństwa, zapraszając obu do rozmowy na swoim kanale na YouTube. Aby nie było wątpliwości, kto rozdaje karty, ogłosił tzw. deklarację toruńską – zbiór ośmiu warunków, które kandydaci muszą przyjąć jeśli chcą przekonać jego wyborców.

Jak poradził sobie szef IPN podczas pierwszego przesłuchania? Pełna uległość i złożenie hołdu gospodarzowi – tak można podsumować pierwsze przesłuchanie. W tej nowej odsłonie toruńskiej pielgrzymki Mentzen wystąpił w roli egzaminatora, a Nawrocki potulnie mu potakiwał. „To była chyba najdłuższa rozmowa o pracę w historii naszej kancelarii” – podsumowała wydarzenie Kancelaria Mentzena.

Mem. Źródło: X

Zaczęło się od pytań „tak lub nie”, gdzie Nawrocki od początku próbował odcinać się od rządów PiS i mówić do wyborców Konfederacji, potępiając „Piątkę dla zwierząt” autorstwa Kaczyńskiego, Zielony Ład poparty przez rząd Morawieckiego oraz Polski Ład, w którego promocję zaangażowany był jego syn. Przywdziawszy szaty rewizjonisty, pokutującego w rytmie sondażowych lęków, krytykował z miną cierpiętnika decyzje pandemiczne rządu Zjednoczonej Prawicy: „Już jako wyborca byłem niezadowolony, że podczas pandemii nie mogłem pójść do kościoła, który przetrwał niemiecki narodowy socjalizm.”

„Tak, panie doktorze”, „ma pan rację, panie doktorze”, „słusznie, panie doktorze” – powtarzał Nawrocki w rytmie politycznego różańca, zgadzając się z każdym punktem deklaracji toruńskiej. Warunki były następujące: żadnych nowych podatków ani podwyżek tych już istniejących; bezwarunkowa obrona gotówki i narodowej waluty; sprzeciw wobec ustaw ograniczających wolność słowa – w tym przepisów o mowie nienawiści; zdecydowane „nie” dla wysyłania polskich żołnierzy na Ukrainę oraz dla jej akcesji do NATO; nie dla ograniczenia praw obywateli do posiadania broni; całkowite odrzucenie Zielonego Ładu jako zagrożenia dla suwerenności energetycznej i rolnictwa; oraz brak zgody na przekazywanie jakichkolwiek kompetencji do instytucji unijnych czy podpisywanie traktatów ograniczających pozycję Polski.

Nawrocki z dumą podkreślał, że jego stanowisko wobec Ukrainy różni się od stanowiska prezydenta Andrzeja Dudy — próbując w ten sposób wystąpić jako kandydat niezależny, samodzielny, wręcz wyemancypowany z pisowskiego matecznika. Zdecydowanie opowiedział się przeciwko wysyłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę i odrzucił możliwość ratyfikacji akcesji tego kraju do NATO, uzasadniając, że Ukraina „nie jest gotowa”, a „dyskusja o tym jest bezprzedmiotowa, bo oznaczałaby, że NATO toczy wojnę”. W ten sposób wyraźnie zdystansował się od doktryny polityki wschodniej PiS, sięgającej jeszcze czasów Lecha Kaczyńskiego, który w 2008 roku w Tbilisi bronił aspiracji Gruzji i Ukrainy do członkostwa w Sojuszu.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości zasugerował również zamianę Centrów Integracji Cudzoziemców w Centra Deportacji, co miało zabrzmieć jak ukłon w stronę wyborców Konfederacji. Problem zaczął się, gdy Mentzen zapytał, kto owe centra powołał. Nawrocki, złapany z opuszczoną gardą, odpowiedział z rozbrajającą nieświadomością: „Proszę przypomnieć. Choć się domyślam…”. Nie musiał się domyślać długo – to przecież jego własne polityczne zaplecze, rząd Zjednoczonej Prawicy, otwierał te ośrodki (zresztą słusznie).

W momencie, gdy zaczął mówić o możliwej „dyskusji” nad podatkiem katastralnym dla posłów PO z piętnastoma mieszkaniami, Mentzen natychmiast przywołał go do porządku, wytykając mu nieścisłość związaną z tym, że dwie minuty wcześniej deklarował, że nie podwyższy żadnych podatków. Nawrocki od razu zaczął tłumaczyć się odpowiedzialnością za młodych ludzi i potrzebą „rozmowy o granicach”. Ostatecznie złożył pokorną deklarację: „nie podpiszę żadnej ustawy wprowadzającej podatek katastralny”. Odnosząc się do podatku katastralnego, zaznaczył, że choć jest mu przeciwny, to mieszkanie „nie jest standardowym towarem”, a on sam „zastanawia się, mając świadomość, że młodzi ludzie czekają na mieszkania, które są w obrocie komercyjnym, gdzie powinna być granica dla posiadaczy mieszkań”. W ten sposób próbował wykonać ukłon w stronę wyborców lewicy – sugerując, że jakaś forma progresywnego opodatkowania mogłaby mieć rację bytu – ale finalnie obawiał się utraty choćby pozorów aprobaty ze strony swojego politycznego egzaminatora.

Gdy jednak rozmowa zeszła na temat słynnej „kawalerki”, którą Nawrocki przejął od starszego mężczyzny, kandydat zaczął lawirować – unikał jednoznacznych odpowiedzi, powielał znaną wersję o „wielozakresowej pomocy” i nie odnosił się wprost do krytykowanych aspektów całej sprawy.

Najzabawniejszym i zadziwiającym momentem tej rozmowy był dla mnie osobiście jednak fragment rozmowy o kibolskiej przeszłości kandydata PiS. Miła atmosfera pogawędki dwóch prawaków sprawia, że rozmówca się wyluzowuje, przestaje się gryźć w język i wygaduje kompromitujące rzeczy.

Mentzen zaczął sarkastycznie i wyczuwalnie z udawaną fascynacją: „Chciałbym pana poznać jako człowieka z krwi i kości, żeby pan opowiedział, jak na ustawki jeździł. Przecież to jest niesamowicie ciekawe”. A potem, z uśmiechem, rzucił: „Pan walczył w takiej siedemdziesiąt na siedemdziesiąt, z tego co mi ludzie mówili. Mamy trochę wspólnych znajomych i przyznaję, że mi to imponuje, bo mało który prezydent bije się w grupie kilkudziesięciu na kilkudziesięciu kibiców. Dla mnie to jest naprawdę ciekawe”. Nawrocki, zamiast się z tego wycofać, wziął temat na poważnie: „W różnych modułach, zawsze sportowych, szlachetnych walk występowałem. Nie zawsze wychodziłem z nich zwycięsko, bo ten sport, jak każdy sport, wymaga determinacji i tego, żeby być przygotowanym, ale lubiłem aktywność sportową, lubię dalej, cały czas trenuję”. I dodał: „To dało mi charakter i gotowość do tego, aby być dzisiaj kandydatem na urząd prezydenta”.

Wzmianka Mentzena o „ustawce 70 na 70” nie była błahym wspomnieniem – odnosiła się do konkretnego, potwierdzonego wydarzenia z października 2009 roku. Jak ustaliła Wirtualna Polska, Karol Nawrocki brał wtedy udział w brutalnej bójce kiboli Lechii Gdańsk i Lecha Poznań.  „Dwie grupy, po siedemdziesięciu kiboli każda, naprzeciw siebie. Po sześć i pół minuty bójki na ziemi leżą pokonani pseudokibice Lecha Poznań. Nad nimi triumfują kibole Lechii Gdańsk” – opisuje szczegóły WP. Co więcej, niektórzy z uczestników tego starcia zostali później skazani za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pobicia i handel narkotykami.

Ale to było dawno temu i ten rozdział z życia Nawrockiego można już zamknąć. Chociaż ciekawi mnie, czego jeszcze ciekawego dowiemy się przed drugą turą wyborów?

Dziś na szczęście (lub też nie) kandydat PiS zamiast pięści woli cytaty z Jana Pawła II, a plecak nie kryje już sprzętu, tylko broszury z IPN-u. I bardzo dobrze – bo idea resocjalizacji zakłada, że człowiek nie musi być taki sam przez całe życie. Nawet jeśli kiedyś ścigał się w lasach z innymi specyficznymi grupami miłośników piłki nożej, dziś może biec po fotel prezydenta. Przeszłość Nawrockiego nie odstrasza wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, i słusznie – bo jeśli naprawdę mamy wierzyć, że ludzie się zmieniają, to czemu nie zacząć właśnie od prezydenta?

Po rozmowie Nawrockiego z Mentzenem, Bosak w komentarzu dla TVN zadeklarował: „Będę głosował w drugiej turze wyborów przeciw Rafałowi Trzaskowskiemu. Oddam ważny głos, ale nie chcę się angażować w przedsięwzięcia polityczne konkurentów politycznych”. Dodał też z przekąsem: „Zdystansował się od PiS-u w tak wielu sprawach, że będziemy mogli zaproponować mu członkostwo w Ruchu Narodowym”. Docenił nową formułę rozmowy Mentzena z Nawrockim jako „nową jakość w polityce”, chwaląc jej cywilizowany charakter i wpływ na przyszłe relacje polityczne. Jednocześnie podkreślił, że to Trzaskowski – nie Nawrocki – wielokrotnie zmieniał poglądy w kampanii, „nadwyrężając swoją wiarygodność jako polityka”.

I to właśnie Trzaskowski będzie kolejnym rozmówcą Mentzena. Tu leży jego szansa – i to niemała.

Gdyby prezydent Warszawy zdecydował się na bardziej stanowcze podejście wobec Mentzena, mógłby zyskać w oczach części wyborców na autentyczności i odbudować zaufanie umiarkowanie lewicowego elektoratu. Taka postawa byłaby nie tylko odpowiedzią na płaszczenie się Nawrockiego, ale też jasnym sygnałem, że Trzaskowski potrafi powiedzieć „nie”. Tym bardziej że zarzut Bosaka o braku wiarygodności w kampanii wciąż wisi w powietrzu – a rozmowa z Mentzenem to jedyna okazja, by pokazać, że Trzaskowski potrafi coś więcej niż tylko kluczyć. 

Właśnie dlatego jego nadchodzące spotkanie z liderem Konfederacji ma tak duże znaczenie – to szansa, aby pokazać odrobinę politycznego charakteru. Kontrast z Nawrockim już jest – wystarczy go nie zmarnować.

Nie ma niestety pewności co do tego, gdyż Trzaskowski chętnie flirtuje z konserwatyzmem i nie raz zostawiał progresywnych wyborców na peronie. Nie zdziwi mnie, jeśli w sobotę nie zdecyduje się postawić Mentzenowi. A szkoda, bo właśnie dziś potrzeba odwagi. Mentzen obecnie wygrywa przejął agendę, ustawił stół i zmusił wszystkich do gry na własnych zasadach, trzymając obu kandydatów na krótkim łańcuchu oczekiwań swojego elektoratu. Przejmuje przestrzeń medialną i – niestety – zaczyna definiować zasady gry dostawiając kolejne krzesło do stolika.

Skrajna prawica w Polsce ma dziś ponad 20 procent w sondażach i mentora z którym muszą negocjować kandydaci na prezydenta z dwóch największych partii. Dlatego, choć za Trzaskowskim nie przepadam, jeśli tylko nie zacznie się płaszczyć przed Mentzenem, to wyjątkowo może liczyć na mój głos. I do tego właśnie namawiam.