Nie płaczemy po Johnsonie
Doprowadził do Brexitu, obniżki podatków dla najbogatszych, wyniszczenia usług socjalnych i największego strajku pracowniczego od dekad. Ale to skandal seksualny w partii zaważył o jego odejściu. Boris Johnson zabrał głos przed swą siedzibą przy 10 Downing Street. „Wolą Partii Konserwatywnej wyraźnie jest, aby pojawił się nowy lider formacji, a zatem i nowy premier. Zgadzam się, że ten proces powinien rozpocząć się teraz” – oświadczył.










