Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Ekoterroryzm vs. ekobójstwo? Wojna Nawrockiego i Mentzena z wiatrakami - Dziennik Trybuna
# Tags

Ekoterroryzm vs. ekobójstwo? Wojna Nawrockiego i Mentzena z wiatrakami

Mówienie o degradacji planety w następstwie wzrostu gospodarczego i masowej konsumpcji stało się démodé. Obecnie trzeba uspokajać czekającego na dary Rynkowego Pana, że nie zabraknie ich ani teraz, ani w przyszłości; że zarysowujący się coraz wyraźniej kryzys planetarny da się pokonać wiecową standaperką. W ostateczności swojej pomocy nie odmówi Hetmanka Narodu. Kiedy zawodzi rozum, nauka i technika pozostaje oszołomstwo i modlitwa. 

Słuszna krytyka wolnorynkowej strategii. Krytycy strategii ratowania planety, stosowanej przez Komisję Europejską i pozostałych zwolenników transformacji energetycznej i cyfrowej, mają część racji. Pełno bowiem zakłamania np. w strategii ograniczania śladu węglowego w produkcji i w produktach.

Obecnie auto osobowe oferowane nabywcy nie może przekraczać 94 gram dwutlenku węgla na kilometr jazdy. Za każdy nadmiarowy gram producent zapłaci od tego roku 95 euro od każdego sprzedanego auta, jeśli podliczona emisja wszystkich sprzedanych aut przekroczy ustaloną normę. Ostatecznie wzrośnie cena auta, spadnie ich produkcja. Ma to wymusić przesiadkę do elektryka.

Ale co to zmieni, jeśli akumulator litowy, ważący około 450 kg, wymaga przetworzenia 40 ton rud? Ze względu na małą koncentrację wielu pierwiastków w istocie trzeba przemielić ponad 225 ton surowców pierwotnych. Bo ta innowacja, która miałaby zastąpić ponad miliard obecnie poruszających się po szosach spalinowych pojazdów – zawiera 11 kg litu, prawie 14 kg kobaltu, 27 kg niklu, ponad 40 kg miedzi, 50 kg grafitu, 182 kg stali, aluminium, tworzyw sztucznych (za V. Smilem).

Czy to nie jest zatem chęć ucieczki do przodu? Kapitalizm dla swojego trwania musi wciąż obracać kapitałem, inwestować, mielić pieniądze, i z konieczności rudy metali, albo bity. I do tego kusić potencjalnego klienta reklamami.

W czyim interesie regulują gospodarkę unijni przywódcy i ich urzędnicy? Na razie tylko przytwierdzili nakrętkę do plastikowych butelek.

Podobnie jest z kolejną przestrzenią inwestycji w sztuczną inteligencję. Budowane wielkie hale na potrzeby wklepywania danych, by nakarmić te algorytmy obliczeniowe, wymagają ogromnego nakładu energii. Dobrze, jeśli ich dostawcą będzie elektrownia atomowa, a może nawet napędzana ciepłem uwięzionym w skałach.

Dodatkowo, nie wszyscy poddają się ustaleniom konferencji klimatycznych w sprawie przebudowy swojej energetyki i reindustrializacji gospodarek. Z trudem i bardzo powoli postępuje odwęglanie gospodarki, napędów w przemyśle, w rolnictwie, w sprzętach gospodarstwa domowego (klimatyzacja!). 

Skuteczna dekarbonizacja gospodarki musi odbywać się na poziomie globalnym, bo taki charakter mają atmosfera planety i jej hydrosfera. Właśnie hydrosfera, głównie światowy ocean, kumuluje połowę emisji dwutlenku węgla. Niestety, przy okazji ulega zakwaszeniu. Jak podkreśla fizyk atmosfery prof. Szymon Malinowski, od początku rewolucji przemysłowej wpuściliśmy do atmosfery w postaci CO2 ilość węgla porównywalna z tą, jaka jest zawarta w całej biosferze.

Niestety, konfederaci, i pozostali popisowcy tylko dodają własne błędne diagnozy i recepty do błędnej polityki klimatycznej władz UE.

Oblicza ekobójstwa. Trwa dalej dewastacja planety. Ale o tym milczą obywatelski kandydat K. Nawrocki i jego kontrkandydat, piwowar S. Mentzen.  

Jeden przypomina konferansjera na koncertach gwiazd disco-polo; drugi – wśród łopoczących flag, swoim słowotokiem, pełnym zjadliwości wobec obcych i upojenia swojskością – przywołuje historyczne reminiscencje.  

Nasza chata z kraja – to wiemy. Ale wszyscy żyjemy na planecie, na której 4,3 mld osób (to może być nawet 70 proc. ludzkości) ma problem z zaopatrzeniem w wodę. Połowa ludności świata musi gotować posiłki na drewnie. Według UNICEF co roku 5 mln dzieci umiera z powodu niedostatecznego dostępu do żywności lub czystej wody.  

Ale takie dopusty boże nie zakłócają spokoju sumienia polskich wielbicieli JP2 oraz pozostałych świętych. Mentzen lubuje się w statystykach przestępczości tych, którym udało się sforsować Festung Europa w ucieczce ze slumsów metropolii globalnego Południa.  

Niestety, nie znają oni demokracji, ich przodkowie nie mają tak dobrej historii jak polska szlachta, a co najgorsze – nie umiłowali Pana. Powraca znana z dziejów śpiewka o *herrenvolk democracy*, o słusznych rządach posiadaczy, wolnych i równych (białych) mężczyzn.  

To oni przez trzy stulecia kolonializmu przejmowali ze strzelbą w rękach te „puste kołyski” ludów bez historii, tych „dzikich bestii” (Grocjusz): w Azji, w obu Amerykach, w Afryce. Z pewną taką przedsiębiorczością „zagospodarowali” ziemie Indian, australijskich Aborygenów, ziemie ludów Nguni w Afryce Południowej.  

To nie były „darmowe obiady” serwowane przez miliony Innych: Irlandczyków, Indian, miejskich *servants*, którzy świeżo opuścili wioski i miasteczka? Słyszeli wtedy: „jesteście wolni od pługa, ale dalej musicie pracować”.  

Nic dziwnego, że John Locke, piewca wolności dzięki takiej pracy, sam był akcjonariuszem kampanii handlującej Afrykanami.

Troszczymy się o polskiego rolnika i cieszymy się z żywności (zresztą coraz bardziej schemizowanej), którą nam dostarcza.

Ale dla nas wszystkich ma znaczenie to, że od ubiegłego wieku planeta straciła 14% drzewostanu. Z powodu cennej w „produkcji” mięsa soi czy też oleju palmowego, tak pożądanego przez przemysł spożywczy, kurczą się Amazonia i las wilgotny Indonezji.

Codzienna i odświętna konsumpcja pozostawia rosnący ślad węglowy. Światowa średnia dla osoby fizycznej to ślad węglowy na poziomie 7 ton CO2. Ale jest przepaść między konsumpcją przeciętnego Chińczyka (8 ton), a Amerykanina – aż 21 ton ekwiwalentu CO2 (według obliczeń ekologa Mike’a Bernersa-Lee). Krezus w USA albo w Arabii Saudyjskiej wytwarza nawet 200 ton szkodliwych substancji rocznie.

Dlatego wybujała konsumpcja powinna być obciążona progresywnym podatkiem: im więcej emitujesz, tym więcej płacisz, np. za podróże lotnicze czy za ogrzewanie dużych nieruchomości.

Z uroków krążenia po planecie korzysta rocznie 10 mln pasażerów linii lotniczych. Dlatego poziom średniej konsumpcji na głowę powoduje przekroczenie możliwości planety o połowę. Granice wydolności biosfery przekroczone zostały w latach 80. ubiegłego wieku.

A tiktokowy Sławomir obiecuje każdemu przedsiębiorczemu inaczej, biorącemu sprawy w swoje ręce, willę z basenem i dwa samochody w garażu. Pewnie chociaż jeden elektryk, a najpewniej SUV.

Globalne Południe, szczególnie Afryka, stało się też cmentarzyskiem masowej konsumpcji bogatych. W Europie zachłanny konsument „produkuje” też plastik, aż 136 kg na osobę. Na śmietnik, głównie do Afryki, trafiają elektrośmieci. W ciągu ostatniej dekady na wysypiska trafiło 10 mld smartfonów, co roku trafia tam150 mln komputerów. A wychodzące co parę miesięcy z mody ciuchy gdzie trafiają?

Co zamiast ekoterryzmu? Kolejność wyrzeczeń łatwa do ustalenia. Najpierw konsumujący najwięcej energii bezosmeni. Potem zamożni konsumenci bogatej Północy. Najbogatsze 10% gospodarstw domowych odpowiada za blisko połowę emisji gazów cieplarnianych. Sprawiedliwość klimatyczna wymaga od nas rekompensaty dla afrykańskich rolników, którym zmiany klimatu odebrały środki do życia. 

Podstawowym jednak warunkiem jest przejście od ery wzrostu gospodarczego do epoki umiarkowanego dostatku dla wszystkich mieszkańców planety.

Zamiast podróży na Marsa ważniejsze jest zastępowanie minerałów rzadkich minerałami pospolitymi, promowanie recyklingu i zamkniętego obiegu metali oraz ograniczanie zużycia energii i surowców.

Tu pojawiają się państwa. Na razie wszystkie starają się zająć jak najlepszą pozycję dla krajowych firm oraz ich właścicieli i udziałowców w obecnym, neoliberalnym ładzie. A więc w kapitalizmie wzrostu gospodarczego i masowej konsumpcji.

Teraz chińska gospodarka, sterowana z jednego centrum decyzyjnego, wysuwa się na czoło. Stąd nerwowy, obciążający planetę, wściekły wyścig zbrojeń i tworzenie nowych sojuszy: Triada, Chiny, Rosja, BRICS.

Na razie nie widać szans, by udało się uchronić planetę przed nadchodzącą erą eksterminizmu. To będzie era kolejnych prób łączenia „totalnego kapitalizmu z zamordystycznymi rządami” (A. Szahaj). Próba generalna to odsłaniający powoli swoje intencje trumpizm-muskizm.

Nie wygląda na to, żeby wariant przeciwny mógł opanować umysły współczesnych, a potem instytucje. Chodzi o obowiązujące w skali całej ludzkości regulacje dostępu do zasobów i normy emisji; chodzi o globalne podatki dochodowe i majątkowe, chodzi o zrównoważoną ekologicznie konsumpcję każdej i każdego z nas.

Dopiero wtedy ucichnie pieśń o cudach przedsiębiorczości, o cudach wolnego rynku i o błogosławieństwie deregulacji gospodarki.

Janusz biznesu zwany Rafałem może nie zdążyć wesprzeć premiera swoimi radami, jak najłatwiej osiągać zyski kosztem cudzej pracy i kosztem przyrody.

Niewiele zmieni reklamowany jako przyjazny ludziom i przyrodzie kapitalizm… rynkowy, zielony, cyfrowy, kognitywny, 4.0. Także transformacja energetyczna i cyfrowa nie rozwiąże problemu dekarbonizacji napędów.

Energetyka wiatrowa czy solarna obsłuży 36 proc. gospodarstw domowych i zakładów usługowych. Co jednak z procesami przemysłowymi, które przebiegają w temperaturze tysięcy stopni i to w sposób ciągły?

Nie odeszliśmy od atomów i dopóki człowiek ma potrzeby biogenne – nie odejdziemy. Dlatego każda i każdy musi się ostrożnie poruszać na cienkiej linie między ekoterroryzmem a ekobójstwem.