Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Mefistofeles, ów demon - Dziennik Trybuna
# Tags

Mefistofeles, ów demon

„wiecznie zła pragnąc”, „wiecznie czyni dobro” („Faust” Goethego)

To również słowa o komunistycznym Mefiście (w mitologii chrześcijańskiej to jeden z siedmiu wielkich książąt piekła) z tekstu Andrzeja Brzezieckiego o Polskiej Akademii Nauk. Opisuje jak powstała ta instytucja w 1953 roku, i jak okazała się liczącą antkomunistyczną ostoją („AleHistoria”- „GW” 13.11. 2021).

Idąc wyjątkowo odkrywczym tropem powyższego rozumowania, słuszna nad wyraz okazuje się krytyka rządzących PRL-em, gdyż ze swej natury czynili tylko niegodziwość. Chcąc ujarzmić naród uciekali się do niecnych metod i sposobów zła, lecz zapewne przez zbieg okoliczności bądź przedziwne zrządzenie losu, czyniły one dobro. Można by takich działań i ich skutków bardzo wiele przytoczyć. Najbliżej tematu nauki będzie ta zła, obowiązkowa i powszechna, nadto bezpłatna oświata na wszystkich jej szczeblach, która zaprowadzić mogła wielu nawet w przypadkowo dobre mury Akademii.

„To prawda, że PAN została

powołana ich [komunistów – Z. T. ] decyzją, i to w okropnych stalinowskich czasach, ale nie da się sprowadzić jej dziejów tylko do tego.” Oczywista racja i wydawało by się naiwnie, że teraz nastąpi opis rozwoju tej kuźni i skarbnicy wiedzy z okazji 70. rocznicy powstania, jej znaczenia i ważącego wpływu na różne dziedziny nauki polskiej. Może nawet nieśmiało coś jeszcze o trwałym finansowym wsparciu owych poczynań. Jednak nie, bo dużo ważniejsze okazało się :„do 1972 r. żaden z jej prezesów nie należał do PZPR, a i później zdarzali się bezpartyjni.” Zachwyca wręcz tak zaprezentowana periodyzacja dziejów Akademii i budzi- niewątpliwe przekonanie o wielkiej karierze autora – historyka w dzisiejszych czasach.

Historia polityczna o PAN

jest w tym tekście o wiele ważniejsza pomimo opinii samego autora, że „Nie ma co lukrować dziejów PAN. I nie ma takiej potrzeby, bo Akademia nie była organizacją opozycyjną, lecz instytucją naukową, której celem było stworzenie naukowcom warunków pracy.” Mimo to polityczno-opozycyjne lukrowanie idzie tu na całego, co prowadzi do wniosku, że wspomniana rocznica była jedynie pretekstem dla rzeczywistego celu publikacji.

Zaczyna się skromnie: „Jeszcze przed Październikiem, w czerwcu 1956 r., Zgromadzenie Ogólne Akademii skrytykowało ograniczanie wolności badań, zaś kilka miesięcy później przystąpiono do prac nad reformą instytucji.” Na tle poststalinowskiej odwilży i w świetle powszechnie oczekiwanych, zasadniczych, politycznych przemian był to jeden z wielu, mniej znaczących społecznie aktów.

„O jej dorobku świadczy wysiłek ludzi, którzy łatwo nie zginali karków. I gdy tylko mogli, otwierali polską naukę na świat. O ile w 1954 r. wyjazdów na Zachód było
raptem 39, o tyle pięć lat później – już 550.” Związek pomiędzy tamtym niezginaniem karku a zagranicznymi wyjazdami, które umożliwiły zmiany polityczne kraju, jest najłagodniej mówiąc żaden, a lukier też kiepski.

Były jednak bardziej aktywne, wychwalane i lukrowane przez autora działania: „Schron w Instytucie Badań Literackich” dla Jana Józefa Lipskiego i Jadwigi Kaczyńskiej [która zresztą żadnej politycznej działalności nie prowadziła – Z.T.]; „Ekstremiści z Instytutu Historii” gdzie „Część pracowników PAN złożyła legitymacje partyjne, m.in. Bronisław Geremek i Krystyna Kersten”; „denerwował się na [profesora – Z.T.] Leśnodorskiego Franciszek Szlachcic z KC”; „Gieysztor ustawiał się w roli mediatora, ale robił też różne opozycyjne gesty”; jeszcze sporo o stanie wojennym, internowaniu i represjach.

Ale pomimo tych wszystkich poczynań, nadto aktywnej i zakrojonej na szeroką skalę inwigilacji prowadzonej przez SB, nie wspominając już o jej licznych raportach i ostrzeżeniach: „Modzelewskiemu nikt jednak nie przeszkodził w pracy we wrocławskiej filii Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN”, a „Instytut Historii oparł się jednak presji władz; nikt tam nie stracił pracy, nawet ci, którzy rzucili legitymacjami partyjnymi i …publicznie krytykowali władze.”

Ponownie okazało się tak jak na początku, było zło, a wyszło jak zwykle, czyli dobro.

Historia prawdziwa PAN

obfituje jednak w niewyjaśnione zagadki, z których pierwszą jest fakt, że „W skład komisji organizacyjnej PAN wchodził od lipca 1951 r. chociażby prof. Tadeusz Manteuffel, wybitny historyk, zaangażowany w czasie okupacji w konspirację i żaden stalinista.… tworzył Instytut Historii PAN. Takich ludzi, wcześniej związanych z Armią Krajową, było więcej.” Niepojęte, że takie właśnie osoby poszły na współpracę z demonem i to w tym okresie.

Jeszcze bardziej oburzają słowa Profesora, przypisywane często również prof. Aleksandrowi Gieysztorowi: „Teraz nie będziemy robić żadnej partyzantki. Tylko uniwersytety.” Autor tekstu nie dostrzega tu skandalicznej sprzeczności z hołubioną, wcześniej i dzisiaj, pseudolegendą „żołnierzy wyklętych”.

Kolejnym, budzącym protest, jest twierdzenie prof. Andrzeja Legockiego : „można powiedzieć, że PAN powstała kosztem Polskiej Akademii Umiejętności czy Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, ale też zabezpieczyła ich dziedzictwo w tych okropnych czasach.” Zdziwienie budzi usprawiedliwiające „zabezpieczenie” po wcześniejszym przecież zagarnięciu zasłużonych placówek naukowych i kulturalnych.

Niewyobrażalny, ale możliwy w świetle zła-dobra, był akt: „nową ustawę o PAN Sejm przyjął w 1960 r. Władze zachowały prawo do nominacji wielu pracowników, zwłaszcza w pionie wykonawczym, ale prezes i wiceprezesi oraz członkowie [Akademii – Z. T.] byli wybieralni. To dawało autonomię korporacji.”

Nadto do niezaakceptowania jest opinia, że „PAN dawała też szansę na realizację wieloletnich projektów – dziś luksus, o jakim marzy każdy naukowiec.”

Kielich pozytywnych ocen o PAN przelewa prof. Andrzej Friszke, którego zdaniem: „nikt, kto cokolwiek wie o badaniach historycznych, nie może kwestionować tego, co zrobiono w IH PAN przed 1989 r. Właśnie tu, w latach 60. i 70., prowadzono badania nad dziejami Polski Podziemnej, w tym Armii Krajowej. Tu powstała fundamentalna praca prof. Czesława Madajczyka o niemieckiej okupacji w Polsce.”

Nie wiedzieć po co

powstał ten tekst, napisany zresztą fatalnie, poszarpany tematycznie, bez oczekiwanej od historyka klarownej relacji wydarzeń. Nadto z ułomną tezą o aktywności opozycyjnej PAN i z dowodem na powyższe prezentującym postawy zaledwie kilkunastu osób. Było obszernie o wszystkich wcześniej i to nie raz w publicznej debacie, a tu tylko marna powtórka.

Być może, w przekonaniu autora, ta próba politycznego lukrowania wypełnia białą plamę na mapie opozycyjnej działalności w Polsce. I to rzeczywiście jedyny, bardzo ważny powód druku właśnie w „GW”.

Nie podważając opisanych wydarzeń, które w różnym czasie miały miejsce także w wielu innych instytucjach, idąc tą wspomnieniowo-kombatancką drogą można przypuszczać, że czeka nas jeszcze wiele równie frapujących publikacji. Najlepiej żywić się chlubną przeszłością zapominając, że doprowadziła, w dalszej konsekwencji, do dzisiejszych, niechlubnych czasów.

Szyderczy chichot Mefistofelesa,

bo tak skomentować można aktualną postawę mnogich naszych elit naukowych, nie tylko z Polskiej Akademii Nauk. Artykuł stanowi bezwiedne, ale skuteczne ich oskarżenie. Okazało się dowodnie, że opowiastka: „polskiej nauki nie da się wziąć pod but, władze PRL przekonały się po kilku latach od powstania PAN” jest bajeczką w obliczu współczesnych, wyjątkowych zagrożeń ze strony państwa PiS. Jak łatwo i odważnie było można w minionych okresach podpisywać rozliczne protesty, petycje, listy. Jak trudno jest dziś, wobec wszelkich nieprawości zagrażających nie tylko nauce, ale i przyszłości Polski, wydobyć wspólnie i głośno powszechnie słyszalne, choćby jedno słowo NIE.

Liczne elity naukowe, także intelektualne, które z przekonaniem, częstokroć słusznym, aktywnie prezentowały swoje stanowisko w Polsce Ludowej, w całej rzeczywistości III Rzeczpospolitej straciły nie tylko słuch i mowę, ale przede wszystkim honor.

PS. Pani dr Anna Machcewicz, też historyczka z PAN , także z „AleHistoria”, oprowadzając zagranicznego gościa po Warszawie mówi „Główne arterie śródmieścia otoczone gigantyczną socrealistyczną architekturą są dziś symbolem stalinizmu…Dziedzictwo komunizmu pozostanie z nami zapewne na wieki…”. Także odbudowane Stare i Nowe Miasto, Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat stanowiące część Osi Stanisławowskiej jako perfidne dokonania Mefistofelesa.