Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
40 WST: Teatr, czyli nasze lustro - Dziennik Trybuna
# Tags

40 WST: Teatr, czyli nasze lustro

To inny festiwal. Przypomina dawny teatr telewizyjny, który transmitował spektakle z teatrów w całym kraju. Różnica polega jednak na tym, że na widowniach nie ma publiczności.

Warszawskie Spotkania Teatralne w warunkach pandemii odbywają się wprawdzie na żywo (bo zaproszone zespoły teatralne grają dla publiczności zgromadzonej przed ekranami komputerów), ale aktorzy grają jak w studiu telewizyjnym. To, jak powiada reżyser „Fedry”, nie jest jednak teatr, który polega na bezpośredniej więzi z widzem. Wiśniewski w rozmowie po swoim spektaklu inaugurującym WST wyraził nawet obawę, że widzowie mogą się przyzwyczaić do tej wygodnej formy podglądania spektaklu w kapciach. Mam nadzieję, że tak się nie stanie.
Jedno jest pewne, po pierwszych dniach WST nie ma sensu pytanie, czy klasyka jest współczesna. Teatr zawsze istnieje w czasie teraźniejszym i żadna siła tego nie zmieni, co potwierdziły zarówno klasyki; „Fedra” tocząca się w antycznej Grecji, „Kupiec Wenecki” w renesansowej Italii jak i spektakl ulokowany w przyszłości wg futurystycznego opowiadania Olgi Tokarczuk „Transfugium”. To był świetny początek.
5 grudnia 2020: FEDRA, Teatr Wybrzeże
Racine, przerabiając klasyczny mit, był przekonany, że zrobi to lepiej od Eurypidesa i Seneki Młodszego. Mimo charakterystycznej dla klasycyzmu retoryki obdarzył postacie psychologiczną głębią. Dotyczy to zwłaszcza Fedry, porwanej wirem szaleńczej miłości do pasierba. Miłości niszczącej ją i wszystkich bliskich. Wśród postaci kobiecych, całymi wiekami niedowartościowanych w dramaturgii europejskiej, Fedra zajmuje miejsce wyjątkowe – to rola ról, jak Król Lear dla aktorów.
Grywały ją w Polsce największe: Eichlerówna, Mikołajska, Lutosławska, Kucówna, a nieco bliżej naszych czasów Chodakowska i Janda. Teraz gra Katarzyna Figura i czyni to przejmująco – już samo jej pojawienie się na wielkiej, pustej scenie, okolonej blaszanymi „murami”, gdzie poza płytkim zagłębieniem zapadni, w której stoi perkusja, a na bocznej poręczy zwisa kolekcja noży, budzi trwogę. Oto zjawia się kobieta wewnętrznie złamana, cierpiąca, ledwie stąpająca po ziemi, z wyraźnym wysiłkiem, a choć złożona niemocą, to królewska w tym powolnym stąpaniu. Jeszcze nie widzimy jej oczu za słonecznymi okularami, choć nieodparcie wiadomo, że w ten sposób skrywa swą boleść. A przecież to tylko – jakże ważne – wejście poprzedzone tylko jednym ostrym wykrzyknieniem (nie!). Potem dopiero przyjdą wielkie monologi Fedry, zduszone, chrapliwe, wypowiadane z trudem, wydzierane z trzewi. Później nadejdzie wstrząsająca próba samobójcza i scena ostatecznej klęski.
Ale i drugi plan też jest tu mocny: przemieniona w piastuna piastunka Enona z „Fedry” (Krzysztof Matuszewski), zauroczony królową przyjaciel i zły duch, jej alter ego (nawet buty nosi takie same jak królowa); zaborcza Arycja (Katarzyna Dałek), kobieta po przejściach, żądna odwetu i władzy, ale też cierpiąca, a wyraża to w przejmującej arii; wreszcie Tezeusz (Marek Tynda), który wystrzega się mocnych akcentów, aby mierzyć się z nieszczęściem. I Hipolit, jego syn miotający się w pułapce losu (Jakub Nosiadek), obiekt pożądania Fedry ogrywający swój umięśniony tors
W ascetycznej scenografii wszystkie elementy są znaczące, łącznie ze zrywanym przez Fedrę na samym początku sznurem pereł, które zaścielą powierzchnię sceny, ale nie wszystkie odpowiednio wygrane. Dotyczy to zwłaszcza torsu Wenus – a to przecież Wenus jest skrytą sprawczynią nieszczęść, które spadają na Fedrę, Tezeusza i Hipolita. Leży ten tors przy samym horyzoncie, wygląda jak kawałek manekina i nie jest to tylko techniczny błąd transmisji – jeden z recenzentów „Fedry” oglądanej na żywo wziął Wenus za lalkę erotyczną.
Ale ta „Fedra” się broni, okazuje się niezwykle współczesna. Sprzyja temu inteligentne tłumaczenie Antoniego Libery, które w ustach aktorów tchnie autentyzmem. To aż zadziwiające; bez ani jednego szpetnego słowa można przejmująco mówić, spierać się namiętnie, zwierzać, przekonywać. Grzegorz Wiśniewski trzymając na wodzy swoją wyobraźnię zbudował spektakl, który wchłania widza i nawet „streaming” tego nie zabija.

6 grudnia 2020: KUPIEC WENECKI, Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku
To jest Szekspir dotkliwy. Zamiast tętniącego życiem kolorowego, zasobnego miasta, trafiamy w podejrzane, tandetne zaułki portowego miasta, gdzie dresiarz Szajlok (Igor Chmielnik) prowadzi swoje szemrane interesy. Jeśli trafiają tu mieszkańcy z lepszej części miasta, to w poszukiwaniu gotówki, której im właśnie zabrakło, choć gardzą tymi sprytnymi przybyszami. Bogaty Antonio (Krzysztof Kluzik), ale chwilowo „bez kasy”, nawet szukając pożyczki okaże wzgardę Szajlokowi, a przybijając interes wytrze rękę, która podał Żydowi.
Od początku nie zanosi się na nic dobrego. Wszyscy tu kombinują, jak przechytrzyć los, okłamują się nawzajem, wciągają w pułapkę. Antonio wspierający Basania nie czyni tego bezinteresownie – chce zachować pozycję mocniejszego w ich związku i uzależnić od siebie młodszego kochanka. Basanio (Wojciech Marcinkowski) popełni oszustwo, udając zalotników Porcji, mających wybrać jedną z trzech skrzynek, które zgodnie z testamentem jej ojca kryją odpowiedź, komu przypadnie jej ręka. Porcja (Monika Janik) wystawi się na targ jak portowa dziwka, a potem wybierze podstęp, aby podporządkować sobie Basania. Jessyka (Anna Kończal) ucieknie z domu z pieniędzmi ojca, aby związać się z chrześcijaninem Lorencem (Kacper Sasin), który okaże się damskim bokserem.
To wszystko w dramacie Szekspira jest. Szymon Kaczmarek osadzając akcję w świecie zdegradowanym, odstręczającym brzydotą i kiczem, wśród ludzi czyhających na to, aby panoszyć się nad innymi, niewiele zmienia. Wyostrza to, co u Szekspira jest, łagodząc akcenty antysemickie, a wzmacniając obecną tu na każdym kroku przemoc. Najsilniej reżyser ingeruje w finale – niemej, ale jakże wymownej scenie „czarnego chrztu”, przemocowego rytuału, który siłą przemienia Żyda Szajloka w Szajloka chrześcijanina. Nie padają tutaj żadne słowa poza fragmentami pieśni „Personal Jezus” Johna Casha. To scena wstrząsająca i tak przejmująca, że aż chwytają dreszcze. Świetnie zagrana. Zostajemy z obrazem świata, który stacza się na manowce pod dyktando zaborczych ideologii.
7 grudnia TRANSFUGIUM, Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu
Akcja toczy się w tajemniczej klinice, gdzie przeprowadza się proces przejścia ze stanu człowieka do innej formy bytu (na przykład wilka). Dziwne miejsce, budzące raczej lęk niż sympatię, mino że dba tu się o wygody gościa. Scena jednak wyobraża wnętrze doskonale anonimowe, do którego za pośrednictwem ekranów zagląda natura. To tutaj właśnie przybywa siostra Renaty (Izabela Wierzbicka), aby uczestniczyć w ceremonii przejścia i odebrać ostatnie dokumenty.
Sytuacja jednak nie jest obojętna. Bohaterka opowiadania Olgi Tokarczuk „Transfugium” nieustannie zastanawia się, co sprawiło, że jej starsza siostra Renata (Agnieszka Dzięcielska) zapragnęła porzucić ciało człowieka i poddać się procedurze przeistoczenia? Odpowiedzi szuka w przeszłości, wertuje klisze pamięci, ale wciąż nie wie, dlaczego Renata tak właśnie wybrała.
Ten futurystyczny żart ekologiczny pisarki stawia na tyle niepokojące pytanie, że znalazł rozwinięcie w scenariuszu Krzysztofa Rekowskiego. Czerpiąc inspiracje z opowiadania, reżyser skupił uwagę na tym właśnie wątku. Też próbuje dociec, co spowodowało, że Renata będąc świadoma nieodwracalności tego czynu, porzuca egzystencję człowieka. To oczywiście s-f, ale jednocześnie okazja, aby zapytać, na czym polega zwątpienie, jakie zaczął budzić człowiek jako domniemany pan stworzenia.
Sprawy te roztrząsają rodzice, dzieci i siostra odchodzącej w świat natury Renaty podczas rytualnej ostatniej wieczerzy, ale już bez jej udziału. Wszystko się już dokonało, najbliższym pozostały kolorowe ciasteczka i wspomnienia. Rodzice (Krystyna Horodyńska, Maciej Grzybowski) i syn (Maciej Zuchowicz) mają jej za złe, że zdecydowała się na transfugację (ojciec powtarza; „Ona umarła”), próbuje jej motywy zrozumieć siostra i córka (Aleksandra Pałka). Czasem do rozmowy wkradają się tony emocjonalne, niekiedy nazbyt wzniosłe, zwłaszcza kiedy do głosu dochodzi mistrz ceremonii, niejaki doktor Choi (Wojciech Masacz), perorujący z wyższością tego, który wszystko wie. A na koniec i tak głos należy do wilków, dzielących się swoimi uwagami o świecie, który tworzy (albo raczej pustoszy) człowiek.
Żarty żartami, ale podczas wycieczki w nieznane obszary fantazji naukowej, możemy czuć się w miarę bezpiecznie zdystansowani, choć kryje się za nimi pewien niepokój. Tokarczuk, a podążając za nią Rekowski, odsłaniają kryzys związków emocjonalnych, dojmującą samotność człowieka, zmęczenie cywilizacji, lęk o przyszłość świata, w którym ludzie będą mieli coraz mniej do zrobienia. Aktorzy kaliskiego teatru ten są stan rzeczy wydobywają z budzącą lęk prawdą.

FEDRA Jeana Racine’a, tłum. Antoni Libera, reż. Grzegorz Wiśniewski, scenografia i kostiumy Mirek Kaczmarek, muz. Agnieszka Stulgińska, Teatr Wybrzeże;
KUPIEC WENECKI Wiliama Shakespeare’a, reż. Szymon Kaczmarek, scenografia Kaja Migdałek, oprac. muzyczne Żelisław Żelisławski, Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku;
TRANSFUGIUM Olgi Tokarczuk, oprac. sceniczne tekstu, reżyseria Krzysztof Rekowski, scenografia Jan Kozikowski, muz. Sławomir Kupczak, projekcje video Emilia Sadowska, ruch sceniczny Filip Szatarski, Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu.

Leave a comment