Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Z Petersburga i Leningradu do Warszawy - Dziennik Trybuna
# Tags

Z Petersburga i Leningradu do Warszawy

To już drugi absolwent słynnego Konserwatorium Leningradzkiego (teraz już oczywiście Petersburskiego), który w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci obejmuje funkcję szefa artystycznego warszawskiej Filharmonii Narodowej.

Tym pierwszym był maestro Kazimierz Kord, tak błyskotliwie kierujący warszawskimi filharmonikami przez niemal ćwierćwiecze, bo w latach 1977-2001; w swojej autobiografii Kord pisze, że sześć lat spędzonych na studiach pianistycznych w Leningradzie było najpiękniejszym podarkiem, jaki otrzymał w młodości. Tym drugim jest rozpoczynający właśnie swoją pracę w Warszawie Andrzej Boreyko – przybywający do nas z Niemiec obywatel świata, z polsko-rosyjskimi wszakże korzeniami.
*
Bo jest Boreyko synem Polaka, który podczas nauki w leningradzkim uniwersytecie poznał i poślubił rosyjską artystkę baletu; młode małżeństwo osiadło następnie w Poznaniu, gdzie urodzony w 1957 roku w Leningradzie Andrzej spędził pierwsze pięć lat życia. Kiedy rodzice się rozeszli, znalazł się wraz z mamą na powrót w Leningradzie; tam też dziesięć lat śpiewał w chórze chłopięcym i stamtąd po ukończeniu studiów dyrygenckich ruszył w Rosję. Pracując z kilkoma rosyjskimi orkiestrami, zdążył też przy okazji wziąć udział i zdobyć wyróżnienie na Konkursie im. Fitelberga w Katowicach w 1987 roku; ja poznałem go trzy lata później w Moskwie podczas corocznego festiwalu muzyki współczesnej „Moskiewska Jesień”, na który przyjechał już na czele Uralskiej Orkiestry Symfonicznej ze Swierdłowska. Poproszony przezeń, jako wicedyrektor Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej w ZSRR, o pomoc i pośrednictwo w kontaktach z polskimi instytucjami muzycznymi, po kilku miesiącach znalazłem się na jego zaproszenie w tymże Swierdłowsku, gdzie na własne oczy i uszy mogłem dokładniej przekonać się, jak ciekawie buduje repertuar swej orkiestry, jak znakomicie ją prowadzi (przy tym osobiście komentując z estrady wykonywane podczas koncertu dzieła, podobnie jak wtedy w Moskwie czynił to czasem wielki Giennadij Rożdiestwienski) i jak bardzo upodobał sobie polską muzykę współczesną (w programie wieczoru, do którego się odnoszę, prezentującego swego rodzaju „przekłady muzyczne”, znalazły się też Wariacje na temat Paganiniego na fortepian i orkiestrę Witolda Lutosławskiego). Po kolejnych kilku miesiącach, kiedy to powiozłem doń nasz znany duet fortepianowy Tamarę Granat i Waldemara Malickiego, blisko półtoramilionowy Swierdłowsk był już na powrót Jekatierinburgiem (upamiętniającym carycę Katarzynę, ale nie tę Wielką, lecz Pierwszą – żonę i następczynię Piotra Wielkiego), a Boreyko sposobił się do… powrotu do miasta swego dzieciństwa, wygrawszy konkurs na dyrektora artystycznego Filharmonii Poznańskiej.
Jednak w Poznaniu, choć mieście z tak dużymi muzycznymi tradycjami i współczesnymi osiągnięciami – pamiętającym jeszcze Roberta Satanowskiego, a wtedy kierowanym przez Mieczysława Dondajewskiego teatrem operowym, znanym ruchem miłośników muzyki „Pro Sinfonika” Alojzego Andrzeja Łuczaka, chórami Jerzego Kurczewskiego i Stefana Stuligrosza – nie zadomowił się Boreyko w tych nieprostych latach transformacji najlepiej: mimo starań nie uzyskał polskiego obywatelstwa, zdarzało się też na przykład tak, że w odpowiedzi na swą propozycję umieszczenia w programie koncertu utworu Szostakowicza słyszał zarzut „komunistycznej propagandy”. Nic też dziwnego, że otrzymane w połowie lat dziewięćdziesiątych zaproszenie do objęcia funkcji generalnego dyrektora muzycznego niemieckiej Jeny przyjął bez większych wahań. Odtąd też przez kilkanaście lat z powodzeniem szefował znanym orkiestrom w Niemczech, Szwajcarii, Kanadzie, Belgii i USA, równocześnie z innymi zachodnimi zespołami – już tymi naprawdę najsłynniejszymi, w rodzaju filharmoników nowojorskich czy symfoników wiedeńskich – regularnie występując gościnnie. Gościem też już tylko bywał w Rosji i w Polsce – jednak gościem coraz to bardziej pożądanym i coraz goręcej oklaskiwanym. Dotyczyło to i Warszawy – do dziś pamiętam na przykład sukces jego koncertu wiosną 2011 roku, kiedy poprowadził warszawskich filharmoników między innymi w VIII Symfonii Szostakowicza.
Niewątpliwym wydarzeniem okazał się i pierwszy występ Boreyki z tą orkiestrą już w roli jej szefa, którego byliśmy świadkami kilka tygodni temu – koncert dany 1 września, a zamykający warszawski festiwal „Chopin i jego Europa”, imprezę, jak zwykle, znakomitą, choć tym razem można było jej zarzucić nadmierną już chyba egzaltację fortepianem historycznym i trochę zbyt skromne potraktowanie obchodzonego w tym roku 230-lecia urodzin naszej wybitnej Chopina poprzedniczki – Marii Szymanowskiej, znakomitej kompozytorki i pianistki, pierwszego cieszącego się wielką europejską sławą polskiego wykonawcy i pierwszej cieszącej się taką sławą kobiety wirtuoza fortepianu. Znalazło się za to w programie festiwalu godne odniesienie, i to właśnie w ramach wieczoru dyrygowanego przez Boreykę, do innego ważnego muzycznego jubileuszu – wykonany z okazji 100-lecia urodzin kompozytora I Koncert skrzypcowy tak dziś głośnego w świecie Mieczysława Wajnberga, z brawurową Aleną Bajewą jako solistką. Znowu był w programie Lutosławski – tym razem młodzieńcze Wariacje symfoniczne, a całość zwieńczyła bardzo ciekawie podana V Symfonia Beethovena, prowokując salę do nader żywego aplauzu. Zaczął Boreyko w Warszawie znakomicie!
*
A skoro już mowa o Chopinie – warto przypomnieć, że dokładnie 125 lat temu, w połowie października 1894 roku, zjechał z Petersburga do Warszawy w chopinowskich właśnie sprawach Milij Bałakiriew – znakomity rosyjski kompozytor i pianista, przywódca legendarnej „Potężnej Gromadki”, której członkami byli m. in. Musorgski i Rimski-Korsakow. Zjechał, by jako gość specjalny cieszyć się owocami przedsięwzięcia, które sam zainicjował. Trzy lata wcześniej bowiem Bałakiriew, jako świetny znawca, znakomity interpretator i gorliwy propagator muzyki Chopina zafundował sobie pielgrzymkę do miejsca urodzin swego bożyszcza – Żelazowej Woli, a znalazłszy tamtejszą oficynę Chopinów w stanie skrajnego zaniedbania i zapomnienia, zwrócił się publicznie do polskiej społeczności muzycznej z żarliwym apelem o przywrócenie tego miejsca powszechnej pamięci. W rezultacie działań, które nie bez Bałakiriewa rad i pomocy natychmiast podjęło Warszawskie Towarzystwo Muzyczne z Zygmuntem Noskowskim na czele, obok oficyny, gdzie Chopin przyszedł na świat, wzniesiono okazały, stojący po dziś dzień obelisk, a cały teren posiadłości doprowadzono do należytego porządku; 14 października 1894 roku na uroczystość odsłonięcia obelisku do Żelazowej Woli przybyło z Warszawy i okolic z górą dwa tysiące (!) osób, a Bałakiriewa, jedynego zaproszonego Rosjanina, poproszono o krótki plenerowy występ wraz z czołowymi pianistami polskimi. 17 października zaś, w 45. rocznicę śmierci Chopina, w Salach Redutowych w Warszawie dał Bałakiriew owacyjnie przyjęty wielki recital chopinowski, z którego dochód poszedł na stypendia dla polskiej młodzieży pianistycznej. Choć więcej już z Petersburga Bałakiriew do Warszawy i Żelazowej Woli nie przyjeżdżał, Chopin pozostał jego artystycznym ideałem do końca życia – nadal gorąco propagował jego muzykę, przygotowywał opracowania i transkrypcje jego utworów, budował jego kult, nie tylko w Rosji, lecz także na Zachodzie, na przykład angażując się w sprawę postawienia pomnika kompozytora w Paryżu; ostatnim akordem ziemskiej drogi Bałakiriewa stały się zorganizowane przezeń w Petersburgu i Moskwie bogate obchody stulecia urodzin naszego kompozytora. Po śmierci Bałakiriewa – w maju 1910 roku – Adolf Chybiński napisał w miesięczniku „Świat Słowiański”: „Naród nasz powinien dla Bałakiriewa zachować wspomnienie sympatyczne”.
*
A po swym wspomnianym tu wrześniowym koncercie Andrzej Boreyko zwierzył mi się, że zamierza w niedalekiej przyszłości wykonać z warszawskimi filharmonikami Koncert fortepianowy e-moll Chopina w instrumentacji Bałakiriewa…

Leave a comment