Deprecated: Creation of dynamic property GoldAddons\Plugin::$version is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/gold-addons-for-elementor/gold-addons-for-elementor.php on line 108

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the owm-weather domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-includes/functions.php on line 6131

Deprecated: Creation of dynamic property Yoast\WP\SEO\Premium\Generated\Cached_Container::$normalizedIds is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/src/generated/container.php on line 27

Deprecated: ltrim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect-util.php on line 114

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetExists($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetExists(mixed $offset): bool, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 122

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetGet($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetGet(mixed $offset): mixed, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 135

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetSet($offset, $value) should either be compatible with ArrayAccess::offsetSet(mixed $offset, mixed $value): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 160

Deprecated: Return type of WPSEO_Redirect::offsetUnset($offset) should either be compatible with ArrayAccess::offsetUnset(mixed $offset): void, or the #[\ReturnTypeWillChange] attribute should be used to temporarily suppress the notice in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/wordpress-seo-premium/classes/redirect/redirect.php on line 182

Deprecated: version_compare(): Passing null to parameter #2 ($version2) of type string is deprecated in /var/www/vhosts/trybuna.info/devo.trybuna.info/wp-content/plugins/elementor/core/experiments/manager.php on line 131
Niech żyje Palestyna! - Dziennik Trybuna
# Tags

Niech żyje Palestyna!

W ciągu zaledwie dwóch dni aż jedenaście państw Zachodu zrobiło to, czego przez dziesięciolecia unikało – uznało Palestynę. Najpierw Londyn, Ottawa, Canberra i Lizbona, potem Paryż, Bruksela i szereg kolejnych państw Europy. Po raz pierwszy w gronie uznających znalazły się państwa G7 oraz zachodni stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ. „Nadszedł czas, by oddać sprawiedliwość narodowi palestyńskiemu” – ogłosił prezydent Emmanuel Macron na forum ONZ. Sala odpowiedziała owacjami. Jedynie Stany Zjednoczone i Izrael odmówiły udziału w części obrad poświęconej Palestynie.

21 września na forum ONZ Wielka Brytania, Kanada, Australia i Portugalia ogłosiły uznanie państwa palestyńskiego. Dla Londynu był to gest szczególnie symboliczny – ponad sto lat po Deklaracji Balfoura, w której zapowiedziano „ustanowienie w Palestynie narodowego domu dla narodu żydowskiego”, i 77 lat po utworzeniu Izraela na terytorium brytyjskiego Mandatu Palestyny. „W obliczu narastającego horroru na Bliskim Wschodzie działamy, aby utrzymać przy życiu możliwość pokoju i rozwiązania dwupaństwowego. Nie możemy pozwolić, by ostatnia iskra nadziei zgasła” – mówił premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer w oświadczeniu wideo. Premier Kanady Mark Carney stwierdził wprost, że Izrael metodycznie uniemożliwia powstanie Palestyny poprzez rozbudowę osad. Premier Australii Anthony Albanese domagał się zawieszenia broni i uwolnienia zakładników, a szefowa australijskiej dyplomacji Penny Wong potępiła politykę zbiorowego karania całego narodu palestyńskiego. Portugalski minister Paulo Rangel przypomniał, że kraj, który przeszedł przez dyktaturę i dekolonizację, nie może milczeć wobec odmawiania innym prawa do samostanowienia.

22 września nadszedł moment kulminacyjny. Macron ogłosił, że Francja oficjalnie uznaje Palestynę – i nie skończył na prostym geście. Przedstawił szczegółowy plan bezpieczeństwa, przygotowywany od miesięcy wspólnie z Arabią Saudyjską i uzgodniony z szeroką koalicją państw. Zakłada on: w pierwszej kolejności zawieszenie broni i uwolnienie 48 zakładników, następnie rozbrojenie i demontaż struktur Hamasu, a także obowiązek Izraela, by dopuścić nieograniczoną pomoc humanitarną do Strefy Gazy. Kolejnym krokiem ma być międzynarodowa misja stabilizacyjna pod auspicjami ONZ, w której Francja zadeklarowała gotowość do udziału. Macron podkreślił, że dopiero po spełnieniu tych warunków powstanie ambasada francuska w Ramallah lub Jerozolimie Wschodniej. Ten plan miał być alternatywą wobec pustych „procesów pokojowych” firmowanych od dekad przez USA – procesów, które nie przyniosły nic poza kolejnymi falami przemocy i ekspansją izraelskich osiedli.

Tego samego dnia decyzje ogłosiły Belgia, Luksemburg, Malta, Andora, Monako i San Marino. Premier Belgii Bart De Wever stwierdził, że słowa Netanjahu o tym, iż państwo palestyńskie nigdy nie powstanie, to wystarczający powód, by właśnie teraz je uznać. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez wezwał do przyjęcia Palestyny w poczet pełnych członków ONZ: „To dopiero początek”.

Sekretarz generalny António Guterres przypomniał, że państwowość palestyńska jest „prawem, a nie nagrodą”. „Nic nie usprawiedliwia terrorystycznych ataków Hamasu. Ale nic nie usprawiedliwia także zbiorowego karania narodu palestyńskiego” – dodał. Według danych ONZ liczba zabitych Palestyńczyków przekroczyła 65 tysięcy, setki tysięcy rannych pozostaje bez pomocy, szpitale są w gruzach, a ludzie umierają z głodu.

Na tym tle jeszcze wymowniejszy był los Mahmouda Abbasa. Prezydent Autonomii Palestyńskiej miał przemawiać w Nowym Jorku, ale Stany Zjednoczone odmówiły mu i całej palestyńskiej delegacji wjazdu, łamiąc zasady ONZ, które nakazują państwu gospodarzowi zapewnić dostęp wszystkim delegacjom. Abbas wystąpił zdalnie, potępiając zarówno Hamas, jak i izraelską okupację. „Pochwalamy państwa, które już uznały Palestynę. Dziękujemy” – mówił.

Waszyngton po raz kolejny pokazał, że w świecie są równi i równiejsi. ONZ miała być miejscem, gdzie każde państwo ma prawo głosu. Zamiast tego Ameryka traktuje ją jak własną salę konferencyjną, do której wpuszcza wyłącznie wygodnych mówców.

Tel-Awiw i Waszyngton jednym głosem

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zareagował złością na falę uznań Palestyny przez państwa zachodnie i na plan przedstawiony przez Emmanuela Macrona. Powtarzał, że „państwo palestyńskie nigdy nie powstanie” i nazwał decyzje europejskich stolic podobnie jak Trump „nagrodą dla terroryzmu”. Jego otoczenie sugeruje możliwe kroki odwetowe wobec Francji i innych stolic europejskich – od ograniczenia współpracy bilateralnej po symboliczne akty dyplomatycznego sabotażu. Retoryka izraelskiego premiera pokazała jasno: dla jego rządu uznanie Palestyny jest nie tyle wyzwaniem dyplomatycznym, co egzystencjalnym zagrożeniem dla polityki „wiecznej okupacji”. Pojawiły się też spekulacje, że Netanjahu mógłby pójść jeszcze dalej i spróbować aneksji części Zachodniego Brzegu, co oznaczałoby otwarte złamanie prawa międzynarodowego.

Natomiast Donald Trump wykorzystał mównicę ONZ, by obrócić sytuację przeciwko Palestyńczykom i swoim europejskim sojusznikom. W swoim chaotycznym przemówieniu najpierw wychwalał „złoty wiek Ameryki”, potem atakował imigrację, ONZ i zieloną energię, by w końcu stwierdzić, że uznanie Palestyny to „nagroda dla terrorystów Hamasu”. Nie wspomniał ani słowem o katastrofie humanitarnej w Gazie. Co więcej, według przecieków, Trump rozważa uznanie izraelskiej kontroli nad nielegalnymi osiedlami na Zachodnim Brzegu w geście zemsty wobec decyzji Wielkiej Brytanii i Francji.

Europa zareagowała chłodno na wystąpienie Trumpa. Belgia, Malta i Luksemburg potwierdziły swoje poparcie dla uznania Palestyny, Niemcy i Włochy pozostały powściągliwe. Brytyjska minister Yvette Cooper ostrzegła Izrael przed aneksją Zachodniego Brzegu, a Zjednoczone Emiraty przypomniały, że taki krok złamałby porozumienia abrahamowe (2020), które otworzyły drogę do normalizacji relacji Izraela ze światem arabskim. W zamian za uznanie i współpracę Izrael miał powstrzymać ekspansję osadnictwa i nie blokować rozwiązania dwupaństwowego. Trump, gotów wyrzucić ten fundament do kosza, pokazuje jak amerykańska polityka podporządkowana jest doraźnym interesom, uległości i lojalności wobec Netanjahu. W imię tej lojalności gotów jest zburzyć kruchy kompromis, który miał być punktem zwrotnym w historii regionu.

Ponad 80 proc. państw ONZ uznaje Palestynę

Polska uznała Palestynę już w 1988 roku i dziś coraz więcej państw podejmuje tę samą decyzję. Palestyna staje się państwem uznawanym przez większość świata, a jej istnienie przestaje być tylko postulatem – staje się faktem politycznym. Do tej pory aż 157 ze 193 państw członkowskich ONZ formalnie uznaje Palestynę, czyli ponad 80% społeczności międzynarodowej. Z pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa, czterech już uznało Palestynę – wyjątkiem pozostają Stany Zjednoczone.

Jedyną realną przeszkodą pozostaje prawo weta USA w Radzie Bezpieczeństwa. To instrument, który miał chronić stabilność świata po II wojnie, a w praktyce stał się tarczą dla sojusznika – Izraela. Waszyngton raz za razem używa go, by zablokować wszelkie próby ukrócenia okupacji i masowych zbrodni na Palestyńczykach. W istocie amerykańska dyplomacja nie jest tu mediatorem, ale wspólnikiem – bo to USA dostarcza Izraelowi miliardy dolarów wsparcia wojskowego, finansując bomby spadające na Gazę i karabiny skierowane w cywilów.

Tak wygląda rzeczywistość: państwo, które nazywa się „liderem wolnego świata”, od dekad finansuje i politycznie osłania brutalną okupację. To nie jest sojusz, to współudział. I dlatego każde kolejne uznanie Palestyny jest nie tylko gestem solidarności, ale i aktem sprzeciwu wobec amerykańskiego monopolu na decydowanie o losach Bliskiego Wschodu.

Niech żyje Palestyna!