W długim szeregu instytucji i osób, które w mowie i piśmie poświęciły uwagę jubileuszowi pierwszego roku sprawowania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość znalazła się Rada Krajowa Towarzystwa Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego.
Bodaj na końcu, ale przecież nie ostatnia. Cóż tam czytamy? Na przykład, że Rada z uznaniem odnotowuje „przedsięwzięcia i programy zmierzające do zmniejszenia, a w każdym razie do zahamowania powiększania się dysproporcji materialnych i warunków życia między bogatymi a ubogimi, między mieszkańcami małych miejscowości a mieszkańcami metropolii. Prawa socjalne, lekceważone i pomniejszane wcześniej, teraz zyskują większą rangę, choć daleką jeszcze od właściwej”. Ale z drugiej strony…
TKŚ zdecydowanie przeciwstawia się „supremacji władzy wykonawczej, niczym nierównoważonej i niczym nieograniczonej. […] Z niepokojem doświadczamy stawiania się obecnej władzy ponad prawem lub traktowania go w sposób instrumentalny i doraźny. Budzi nasz sprzeciw – czytamy dalej – uznawanie się przez kogokolwiek za reprezentanta wszystkich. Polska, nasza kultura i społeczeństwo, są pluralistyczne, co traktujemy jako narodowe bogactwo i źródło żywotności”.
Uwadze Rady Krajowej Towarzystwa Kultury Świeckiej nie umknęły też niepokojące próby rozciągnięcia kontroli państwowej nad kulturą, zwłaszcza próby wymuszania wyznaczonych treści. Rada podkreśla, że „kultura, w niej nauka i historia, w zdrowym i rozwijającym się społeczeństwie musi być obszarem wolności, krytycyzmu i nonkonformizmu”.
TKŚ pisze też jednoznacznie: „Odrzucamy przenikanie się instytucji państwowych i wyznaniowych, podleganie państwa aksjologii religijnej. Teokratyzacja państwa i upolitycznienie religii prowadzą do destrukcji wspólnoty obywatelskiej i kształtują archaiczny konserwatyzm zarówno państwa jak i religii. Każdej religii, a zwłaszcza dominującej”. To ważne słowa i dobrze, że jest ktoś, kto w tej sprawie wypowiada je tak jednoznacznie. Wydarzenia minionego roku, zwłaszcza koronacja Jezusa na „króla Polski”, bez żadnych niedomówień zmierzają do przerobienia Polski z państwa demokratycznego na państwo, w którym Ewangelia jest ponad Konstytucją. To niedopuszczalne.
Rada Krajowa TKŚ odniosła się również do rocznych efektów polityki zagranicznej prowadzonej przez partię rządzącą. I ta ocena jest krytyczna: „[…] nie możemy się godzić na słowa, działania i obrazy świata wywołujące w społeczeństwie atmosferę zagrożenia i powodujące poczucie osłabienia bezpieczeństwa. Zadaniem państwa jest budowanie zaufania obejmującego teraźniejszość i przyszłość. Temu powinny być również podporządkowane stosunki z innymi krajami, a szczególnie ze wszystkimi sąsiadami. Nikomu nie zagrażamy i nikogo nie powinniśmy traktować jako wroga”…
To prawda, że w PiS prawdopodobnie mało kto głos TKŚ usłyszy – jeśli w ogóle, ale dobrze, że Towarzystwo Kultury Świeckiej wypowiedziało te słowa. One są ważne.












