Chyba się kłócą, ale nie mamy pewności

2 gru 2016

To dla rygorystów ciężki dzień. Nie tylko papież Franciszek przedłużył prawo udzielania rozgrzeszenia za dokonanie aborcji zwykłym księżom (a właściwie udzielił tego prawa bezterminowo), to jego bliski współpracownik abp Rino Fisichella uznał, że prawo kanoniczne powinno ulec zmianie, czyli powinno to prawo usankcjonować.

To nie jest byle kto, bo abp Fisichella od 2010 jest przewodniczącym Papieskiej Rady do spraw Nowej Ewangelizacji. Mówiąc wprost jest odpowiedzialny za język jakim dzisiejszy katolicyzm się powinien posługiwać. Ciekaw jestem czy ten fakt odnotują nasi nadwiślańscy specjaliści od prawa kanonicznego (czytaj: od znęcania się nad katolikami).
Wyjaśniając te nader zawiłe kwestie Fisichella powiedział na konferencji prasowej, że do tej pory to wykroczenie było w gestii biskupów (spowiednik musiał się każdorazowo odwoływać do biskupa, co w praktyce oznaczało, że nie tylko takiego rozgrzeszenia nie udzielał, ale zwykle się w konfesjonale awanturował i stawał się źródłem dodatkowych traum dla katolickich kobiet), od teraz (tzn. od 20 listopada, czyli w dzień po zakończeniu Roku Miłosierdzia) to zostało przekazane wszystkim spowiednikom.
Fisichella powołał się na list jaki otrzymał od papieża Franciszka, w którym papież zapowiadał właśnie wspomniany przywilej, jakiego miał zamiar udzielić wszystkim spowiednikom. Papież pisał: „Przebaczenie Boga nie może być odmawiane komuś, kto żałuje, zwłaszcza wtedy, gdy dana osoba zbliża się do Sakramentu Spowiedzi ze szczerym sercem z pragnieniem pojednania się z Bogiem”. Swoją drogą to zaskakujące, że te oczywiste zdawałoby się stwierdzenia budzą do dzisiaj wątpliwości nie tylko polskich biskupów (może nie wszystkich, ale ci nieliczni, którzy podzielają zdanie Franciszka jakoś milczący), ale i wielu hierarchów na całym świecie.
Głośno było ostatnio o czterech kardynałach, który zwrócili się we wrześniu do Franciszka z listem żądającym wyjaśnień szeregu wątpliwości. Ci prałaci są znani z konserwatywnych poglądów: Amerykanin Raymond Burke, Włoch Carlo Caffarra, i dwóch Niemców Walter Brandmüller i Joachim Meisner. Jak dotąd nie otrzymali odpowiedzi i raczej nie otrzymają. Trzech z nich to emeryci, a jeden (Burke został przesunięty z odpowiedzialnej funkcji na kapelana Zakonu Kawalerów Maltańskich).
Ma rację redaktor Paweł Lisicki, że się martwi. Jeśli papież Franciszek jeszcze parę lat pożyje (co daj Boże) to skład gremium kardynalskiego radykalnie się zmieni i poglądy owej zbuntowanej czwórki przejdą do historii, podobnie jak poglądy niektórych polskich publicystów, uważających się za katolickich.

Najnowsze

Sprawdź również

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...

Bóg zstąpi z internetu

Bóg zstąpi z internetu

O tym, jak ciężko było Jezusowi, każdy posiadacz dostęp do internetu już wie. Nie wszyscy jeszcze mają świadomość, że w internetowej rzeczywistości aż roi się od kandydatów na nowego Chrystusa. W dawnej erze, tej przed internetowej, mówiło się, że każdy żołnierz nosi...

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi, którzy przez kilka dni wpłacali, udostępniali, licytowali i siedzieli przy streamie. Akcja trwała dziewięć dni, pobiła...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...