Sevilla po raz siódmy!!!

1 cze 2023

Piłkarze Sevilli w finale w Budapeszcie pokonali Romę w rzutach karnych 4-1. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1.  Klub z Andaluzji triumfuje w Lidze Europy – po raz siódmy w historii, licząc z Pucharem UEFA. Tym samym poprawili swój własny rekord. 

Spotkanie na Puskas Arenie w Budapeszcie zapowiadało się bardzo ciekawie. Hiszpański zespół jest absolutnym rekordzistą Ligi Europy i dawnego Pucharu UEFA, nie przegrał nigdy finału. Ale trener rzymian Jose Mourinho słynął dotychczas ze 100-procentowej skuteczności w finałowych meczach w europejskich pucharach. W ubiegłym sezonie Mourinho triumfował z Romą w pierwszej edycji Ligi Konferencji. Wcześniej doprowadził FC Porto i Inter Mediolan do zwycięstw w Lidze Mistrzów – odpowiednio w 2004 i 2010 roku. Z ekipą z Porto triumfował również w Pucharze UEFA w 2003 roku, a z Manchesterem United sięgnął po triumf w Lidze Europy w 2017 roku. Oba zespoły nie zachwycały w tym sezonie w krajowych ligach. Sevilla w hiszpańskiej ekstraklasie zajmuje dopiero 11. miejsce. Natomiast Roma w Serie A jest obecnie szósta, a gdyby nie odjęte karnie punkty Juventusu, byłaby siódma.

Już na początku meczu piłkarscy statystycy mogli odnotować ciekawostkę. Jesus Navas, jak poinformowała UEFA, w wieku 37 lat i 191 dni został najstarszym piłkarzem z pola, który rozpoczął finał od czasu Davida Weira w 2008 roku (zawodnik Rangers FC miał wówczas 38 lat i cztery dni). Piłkarze obu drużyn przystąpili do tego spotkania z dużym respektem dla przeciwników. Pierwsze minuty to gra głównie w środku pola. Oba zespoły próbowały stworzyć przewagę i zdominować przeciwnika.  Pierwszy powody do radości mieli fani Romy. W 35. minucie po dokładnym podaniu Gianluki Manciniego piłka trafiła do Paulo Dybali, Argentyńczyk wbiegł w pole karne i popisał się precyzyjnym strzałem obok bramkarza reprezentacji Maroka Bono.

Tuż przed przerwą Sevilla mogła wyrównać, ale po uderzeniu doświadczonego chorwackiego pomocnika Ivana Rakitica piłka trafiła w słupek. Wysiłki hiszpańskiej drużyny przyniosły efekt w 55. minucie. Wówczas po dośrodkowaniu Navasa niefortunnie interweniował Mancini, który zaliczył samobójcze trafienie.

Do końca regulaminowych 90 minut wynik już się nie zmienił, więc potrzebna była dogrywka. W niej również nie doszło do zmiany rezultatu, choć w ostatnich sekundach rzymianie byli bliscy szczęścia. Po dośrodkowaniu Zalewskiego i uderzeniu Chrisa Smallinga piłka trafiła w poprzeczkę. Wcześniej, w 105. minucie, reprezentant Polski zobaczył żółtą kartkę.

Arbiter w trakcie meczu kilka razy konsultował się z VAR. Pierwszą połowę przedłużył o prawie 10 minut, drugą – niewiele krócej, a decydującą część dogrywki – o ponad 10 minut. Mimo tak długiego czasu piłkarze nie zdołali „w grze” rozstrzygnąć losów rywalizacji, więc musiały rozstrzygnąć rzuty karne.

W ekipie Romy pomylili się Mancini i Roger Ibanez. Wśród rywali każdy był bezbłędny. Decydujące okazało się trafienie Gonzalo Montiela. To piłkarz, który wykorzystał też rozstrzygającą „jedenastkę” w finale ubiegłorocznych mistrzostw świata w Katarze (z Francją).

Tym razem Montiel przy pierwszym podejściu się pomylił, jego strzał obronił Rui Patricio, ale sędzia po analizie VAR zarządził powtórkę rzutu karnego. W drugiej próbie Argentyńczyk pokonał bramkarza rywali i wraz z kolegami mógł zacząć świętować sukces. „Niewiarygodne uczucie. Będziemy się bardzo cieszyć. To był trudny mecz, ciężko było znaleźć wolne przestrzenie i stworzyć sytuacje” – przyznał pomocnik Sevilli Erik Lamela, który wykorzystał jeden z rzutów karnych.

Rzymski zespół nie ma takiego dorobku w europejskich pucharach jak Sevilla. To jedynie wspomniany triumf w Lidze Konferencji w 2022 roku, a w odległej przeszłości w Pucharze Miast Targowych w 1961. „Gratulacje dla Sevilli, ale także gratulacje dla moich zawodników. Chłopcy muszą spokojnie wrócić do domu, dumni z tego, czego dokonali w tej edycji” – przyznał Mourinho. „Wygrałem pięć finałów i przegrałem ten, ale wracam do domu dumny. Moi piłkarze dali z siebie wszystko” – dodał. 

Zaraz po meczu trener Romy cisnął jednak medalem za drugie miejsce w trybuny. Z dyplomacją Mourinho pożegnał się na konferencji przy pytaniu o sędziego zawodów w Budapeszcie Anthony’ego Taylora. Los chciał, że do spotkania obu panów doszło na stadionowym parkingu. Mourinho kilka razy powtórzył w stronę arbitra: „to jest pier****** hańba”.  Trener Romy miał jednak uzasadnione pretencje. Sędzia pokazał aż 14 żółtych kartek – osiem dla piłkarzy Romy. Ale największe kontrowersje wzbudziła decyzja z 82. minuty kiedy piłkę we własnym polu karnym zagrał zawodnik Sevilli Fernando. Sędziowie VAR i arbiter główny nie zareagowali. 

UEFA wszczęła już postępowanie przeciw… trenerowi Romy. Oficjalny komunikat ma zostać wydany po zapoznaniu się europejskiej centrali z protokołem meczu i zbadaniu całej sytuacji. Wszystko wskazuje jednak na to, że Jose Mourinho zostanie ukarany grzywną za swoje niecenzuralne słowa.

BN/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...