Bliskowschodnie wojny prezydenta Trumpa wywołały kryzys ekonomiczny. Dziś nie wiemy jak bardzo Polacy zbiednieli na polityce amerykańskiego prezydenta. Tak droga benzyna, ostatni raz była w Polsce podczas okupacji niemieckiej.
Za to, i kilka innych zbrodni, Niemcy powinni wypłacić Polakom należne reperacje. Starannie wyliczył je eurodeputowany Arkadiusz Mularczyk z PiS. W tym celu aktywiści PiS chcą Niemców tak „zawstydzić moralnie”, aby dalej z tym wstydem żyć nie mogli.
Skoro polscy zawodowi patrioci mogą tak pogrywać z Niemcami, to czemu nie zacząć z Amerykanami?
Zawstydzać przy każdej okazji. Pułaskiego i Kościuszkę przypominać, bo przecież zasług ich w pełni nie spłacili.
Oczywiście wobec administracji waszyngtońskiej nie można, tak z buta, zażądać reparacji wojennych. Waszyngtonu armia polska jeszcze nie zdobyła. Zaś wojska USA są już na naszym terytorium.
Formalnie taka obecność obcych wojsk, to ograniczenie suwerenności państwa polskiego. Wartości najdroższej dla PiS patrioty, wyższej nawet niż wyliczone Niemcom reparacje.
Dodatkowo budżet państwa polskiego płaci za utrzymanie każdego amerykańskiego żołnierza. Drogo, bo w dolarach amerykańskich.
Oczywiście rzec można Polakom, że wojska USA to nasz parasol bezpieczeństwa przed napadem wojsk rosyjskich i białoruskich. I jak zawsze dodać, że bezpieczeństwo Polski jest warte tego.
Ale, warto też zauważyć, że nie brak innych wojsk na tym na świecie. Nie wszystkie armie napadły teraz na Iran. Są takie, które aktualnie nie zabijają.
Władze polskie od razu wybrały wojska amerykańskie, choć mogły przynajmniej ogłosić przetarg.
Dla wszystkich armii formalnie. Wtedy mogłoby się okazać, że inne wojska mogłyby być tańsze i tak samo agresorów odstraszające.
Na pewno chińska armia wzięła by mniej. Oczywiście czasy, kiedy Chińczycy broniliby nas za przysłowiową „miskę ryżu” minęły niestety. Ale gdyby zaproponować im „miskę +”, to za dwie miski skusiliby się.
W czasie negocjacji strona polska mogłaby wyciągnąć asa z rękawa. Wojska wietnamskie. Wietnamczycy dowiedli, że mogą pokonać nawet wojska USA. Wcześniej pokonali armie francuskie, japońskie, kambodżańskie i chińskie też. Są równie waleczni jak kiedyś Polscy.
Wietnamczycy dowiedli też, że świetnie się w Polsce integrują. Lepiej mówią po polsku niż Polacy po wietnamsku.
Na pewno byliby tańsi od armii amerykańskiej. Zwłaszcza, że w chwilach wolnych od odstraszania zakładaliby bary z zupą pho i sajgonkami. Armia wietnamska, jak każda władza w Polsce, potrafiliby się sama wyżywić.
Żydzi zapłaćcie !
Warto przypomnieć, że wojska USA napadły na Irak jako podwykonawcy armii Izraela. Nie traktujcie tego postulatu jako nowy przejaw starego „genetycznego, polskiego antysemityzmu”, ale polskie elity polityczne powinny zażądać zadośćuczynienia od elit politycznych Izraela. Za wywołany światowy wzrost cen benzyny i gazu. Obecny, do przeszłości nie warto wracać.
Ale dzisiejsi izraelscy Żydzi mogliby za skutki swej polityki zapłacić. Zwłaszcza, że biedni nie są.
Jednak polskie elity polityczne milczą. Choć nie mamy na polskim terytorium izraelskich żołnierzy. Choć mniejszość żydowska jest w Polsce mniejsza niż niemiecka. A jedzenie w żydowskich knajpach gorsze jest niż w wietnamskich. No, poza karpiem po żydowski i pipkami.
Pomimo tego polskie elity polityczne boją się pisnąć w kwestii izraelskiej odpowiedzialności za obecne kryzysy.
Strach im przed reakcją JE Tomasza Rose, ambasadora USA w Polsce? Boją się, że czeka ich los irańskich przywódców duchowych i wojskowych?
A przecież już samo hasło wyborcze „Żydzi zapłaćcie !” gwarantuje każdemu komitetowi wyborczemu w dzisiejszej Polsce dwucyfrowy wynik w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Dający kilkadziesiąt mandatów w przyszłym Sejmie RP i udział w przyszłych koalicyjnych rządach.
Złoto prezesa
W przyszłorocznym budżecie zabraknie setek miliardów złotych na program polskich zbrojeń odstraszający agresora.
W następnych latach wydatki będą jeszcze rosły, a budżetowe wpływy nie. Bo prezydent Nawrocki obiecał, że zawetuje każdą ustawę podnoszącą podatki w Polsce. I danego słowa dotrzyma.
Trzeba przyjąć, że Niemcy nie zawstydzą się tak moralnie jak elity PiS oczekują. Amerykanie rabatu na utrzymanie swych wojsk nie udzielą. Nie ma co wierzyć w dobroczynność izraelskich elit.
Dlatego trzeba sięgnąć po złoto prezesa Glapińskiego.
Jak zapewne wszyscy już w Polsce wiedzą w skarbcach Narodowego Banku Polskiego leżą tony złota. Bezużytecznie, bo moda na złote zęby minęła. Polscy Żydzi też nie chcą go kupować, bo już nie muszą wypłacać się „szmalcownikom”.
Pojawiły się już pomysły żeby to złoto polskie przemienić w uzbrojenie polskiego wojska. Wszystkie dotychczasowe są jednak obarczone wadami.
Dlatego proponuję rozwiązanie, które pogodzi wszystkich i usatysfakcjonuje.
Powołanie Wielkiej Loterii Narodowo- Patriotycznej.
Każdy Polak, i obywatel polski też, będzie mógł kupować losy patriotycznej Loterii.
Zyski z niej będą przeznaczane na zbrojenia polskiej armii.
Do wygrania będą sztaby polskiego złota z narodowego skarbca NBP. Najcenniejsza dla polskiego patrioty nagroda.
Wylosowane przez szczęśliwców sztaby pozostaną nadal w skarbcach NBP. Aby nie wpadły w rosyjskie lub niemieckie łapy.
Wygrani Polacy nie pozostaną z pustymi rękami. Otrzymają pięknie wydrukowane certyfikaty z podpisami prezydenta, premiera lub prezesa Kaczyńskiego. Wedle życzenia wygranych.
Loteria będzie wielce dochodowa, jak każda „gra losowa”, zwana też kasynem. Zapewne aby dodatkowo „zoptymalizować” jej koszty posiadacze wygranych sztab będą też ponosić koszty przechowywania swych wygranych w bakowych skarbcach.
Symboliczne jak posiadane złoto.
Ale Polacy kochają symbole ponad wszystko.
PS. Mam w swym skarbczyku jeszcze wiele nietuzinkowych pomysłów. Następne za rok, też pierwszego kwietnia.
Więcej w Tygodnik NIE












