List otwarty

28 sty 2018

Uniżenie proszę jaśnie panie i jaśnie panów z lewicowej lewicy, objawiających się na portalu Krytyki Politycznej, abyście dali nam żyć. Abyśmy mogli spokojnie sobie powymierać.

My staruchy – komuchy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Odrażający politycznie, brudni lewicowo, ideowo źli.
Wielce mili jaśnie państwo. Tyle jest ciekawych tematów na tym najlepszym ze światów.
Tomasz Lis rozstaje się z Hanną Lisową, Janusz Rudnicki dalej klnie pomimo ogólnopolskiej akcji wychowawczej, a jaśnie państwo ciągle o nas i o nas.
Ciągle nas tylko strofują i pouczają, pouczają i strofują. Nawet zbawiać nas zapragnęli. Taki komsomolski czyn ostatnio zainicjowała towarzyszka Dunin Kinga z Koła Młodych Krytyki Politycznej.
Dlatego raz jeszcze uniżenie proszę jaśniepaństwa ze stuprocentowo lewicowej lewicy o zaprzestanie molestowania nas waszymi lewicowymi prztykami i wytykami. To nieludzkie jest, nawet wobec tak ohydnych ideowo wam staruchów – komuchów. Ale nawet my mamy swoją komuszą wrażliwość.
I szkoda też waszego cennego czasu i atłasu. Nie zdążycie już nas, schodzących do grobów zjadaczy postkomunistycznego chleba, w anioły lewicowe przerobić.
Czyli na obraz i podobieństwo wasze. Bo my i wy to przeróżne światy. W waszym świecie jesteśmy jak te przedwojenne podkuchenne, obiekty zainteresowań szlachetnych jaśnie panienek i jaśnie paniczów. Pragnących zbawiać ten zły świat. Intrygujemy was starczą brzydotą, pobudzamy waszą szlachetną litość i współczucie, lecz zaraz potem odpychamy chamskimi brakami w holistycznie zdefiniowanej krystalicznej lewicowej lewicowości.
Ale ciągle ciągnie was w te mroczne, zaklęte rewiry, fascynuje was nasze toporne lewicowe chamstwo. Pewnie dlatego regularnie zajmujecie się nami. Pochylacie się nad naszym lewicowymi pokracznościami. Diagnozujecie nasze dziedziczne zespoły niepełnosprawności lewicowej.
I nie szanujecie nas ani krztyny.
No, ale jakże to można lewicowego kocmołucha uszanować?
Albo polubić choć troszkę. Takich jak my, można jedynie cywilizować, albo leczyć. Przymusowo najlepiej. Dlatego szanowna stuprocentowo lewicowa lewico romansu politycznego z tego pochylania, z tego waszego diagnozowania nie będzie. Nawet romansu dla kucharek. Gombrowiczowskich, i leninowskich też.
Zatem raz jeszcze uniżenie proszę was o nienagabywanie nas już, i nie molestowanie nas ideowo.
Dajcie nam spokój. Mamy swoją robotę w kuchni.
Ten stary komuch

Najnowsze

Sprawdź również

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...

Bóg zstąpi z internetu

Bóg zstąpi z internetu

O tym, jak ciężko było Jezusowi, każdy posiadacz dostęp do internetu już wie. Nie wszyscy jeszcze mają świadomość, że w internetowej rzeczywistości aż roi się od kandydatów na nowego Chrystusa. W dawnej erze, tej przed internetowej, mówiło się, że każdy żołnierz nosi...

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi, którzy przez kilka dni wpłacali, udostępniali, licytowali i siedzieli przy streamie. Akcja trwała dziewięć dni, pobiła...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...