Cudnie i słodko jest, pośród ogarniętego chaosem i grozą świata, sięgnąć po tom opowiadań, z których pierwsze, tytułowe, zaczyna się od zdania o „wielkanocnym przyjęciu u lady Windermere”. I chyba dobrze, a nawet na pewno dobrze, że nie znalazł się współczesny nam...








