Galopujący Major

Dyskomfort lewicowego celebryctwa

Dyskomfort lewicowego celebryctwa

Jeszcze nie weszły do oktagonu, a już wszyscy rzucili się na siebie z pięściami. Rzecz jasna wirtualnymi. O co chodzi? O Maję Staśko lewicową aktywistkę i zapowiedź jej walki w klatce w ramach tzw. MMA. Do tego nie w ramach zwykłego MMA, gdzie walczą zawodowcy od sztuk walki. Ale w ramach tzw. freak fight, gdzie walczą między sobą osoby medialnie popularne.

Lewica z prawicą przeciwko Tokarczuk?

Lewica z prawicą przeciwko Tokarczuk?

Zakotłowało się i zagrzmiało. Olga Tokarczuk stwierdziła, że literatura nie jest dla idiotów i ona sama nie chce, aby literatura trafiała pod strzechy. Wywołało to kilkudniową awanturę w sieci. Jedni poczuli się urażeni, drudzy docenieni, a jeszcze inni cieszą się, że...

Lewica potrzebuje „swoich” sędziów

Lewica potrzebuje „swoich” sędziów

Zakotłowało się w tzw. polskim Trybunale Konstytucyjnym. Najpierw ujawniono korespondencję Michała Dworczyka w sprawie odraczania rozpraw przez Julię Przyłębską. Potem sędzia Jarosław Wyrembak na oficjalnej stronie Trybunału nawrzucał politykom i ostrzegał władzę przed vendettą obecnej opozycji. Wreszcie oliwy do ognia dodał (także przewijający się w mailach Dworczyka) sędzia Muszyński, który na własnej stronie wskazał, że „więcej na temat procedowania w tych sprawach i ew. prób wpływów mogę powiedzieć po zwolnieniu z tajemnicy służbowej przez stosowne organy”. Dla opozycyjnych wyborców jest to sygnał, że Trybunał słabnie. I że sędzia Muszyński wysyła sygnały o możliwości ujawniania tajemnic. I że wreszcie Trybunał może stać się niezależny od władzy, co rzekomo jest najważniejsze. Tylko czy naprawdę najważniejsze?

Primum non nocere?

Primum non nocere?

Po pierwsze nie szkodzić – słyszymy czasami w sprawach o błędy lekarskie. Ale ostatnio jeszcze częściej słyszymy to w sprawach politycznych. „Primum non nocere” rozpleniło się nam ostatnio w kontekście propagandowej walki. Walki z pisowską prawicą.

Polska szkoła zarządzania

Polska szkoła zarządzania

Dobry szef, ale trudny charakter. Perfekcjonistka. Szalenie ambitny. U niej wszystko musi być na tip-top. Dużo wymaga od innych, ale także od siebie. Pracuje w stresie. Osiąga wyniki! Pracoholiczka, rzadko bywa na urlopie. Żyje problemami firmy. U niego nie ma...

7-godzinny dzień pracy? Idźmy dalej

7-godzinny dzień pracy? Idźmy dalej

„W społeczeństwie komunistycznym, w którym (…) społeczeństwo reguluje ogólną produkcję (…) i przez to właśnie umożliwia mi rano polować, po południu łowić ryby, wieczorem paść bydło, po jedzeniu krytykować, słowem robić to, na co mam akurat ochotę”.  Powyższy...

Paragony samozaorania

Paragony samozaorania

Wielu rzeczy boi się polski liberał. Drugiej Grecji, Wenezueli, Argentyny. Ale i tak wszystko to blednie przy jednym - przy paragonach grozy. Pojawiają się znikąd. Zwykle w upalne dni. Atakują stadami, przebijają się przez internetową sieć, wzbudzając okrzyki trwogi i...

Platforma znowu podkrada

Platforma znowu podkrada

Jeśli nie możesz kogoś pokonać, spróbuj go naśladować. I udawaj, że zrobisz to lepiej. Tę, wymyśloną naprędce, mądrość życiową można zastosować do najnowszej strategii Platformy Obywatelskiej.

Polska czasami działa

Polska czasami działa

Wyobraźcie sobie Państwo, że zachorowaliście. Spokojnie, na nic poważnego. Ale jednak trzeba iść do lekarza. Tylko po to, żeby wystawił receptę. I dzieje się to, powiedzmy, dekadę temu. Muszą więc państwo udać się do prywatnej lub publicznej placówki zdrowia i tam...