Brazylia odpada z Chorwacją! Argentyna lepsza od Holandii

11 gru 2022

Chorwacja i Argentyna po dogrywce i rzutach karnych awansowały w piątek do półfinału mistrzostw świata w Katarze. Piłkarze z Bałkanów wyeliminowali Brazylię, natomiast reprezentacja z Ameryki Południowej – Holandię.

Chorwaci drugi raz z rzędu musieli przystąpić do „jedenastek”. W 1/8 finału po 120 minutach bezbramkowo remisowali z Japonią. Bramkarz Dominik Livakovic wtedy obronił trzy rzuty karne i dał drużynie awans do ćwierćfinału.

Sytuacja wyglądała podobnie w starciu z Brazylią. Skupieni na defensywie Chorwaci przez 90 minut nie oddali nawet jednego celnego strzału. Livakovic miał mnóstwo pracy przez całe spotkanie. „Canarinhos” posiadali przewagę, a wyraźnie podkręcili tempo w drugiej połowie. Livakovic jednak świetnie bronił.

Brazylijczycy wyszli na prowadzenie pod koniec pierwszej części dogrywki. Neymar wymienił podania z klepki najpierw z Rodrygo, potem z Paquetą i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Minął go i umieścił piłkę w bramce. To był jego 77. gol w reprezentacyjnej karierze. Tym samym dogonił najskuteczniejszego w historii swojego kraju legendarnego Pele.

Wydawało się, że Brazylia wszystko ma pod kontrolą i Chorwacja nie zdoła wyrównać. W 117. minucie jeden z jej nielicznych ataków przyniósł jednak efekt, a w głównych rolach wystąpili zmiennicy. Przed brazylijskie pole karne zagrał Mislav Orsic, natomiast autorem pierwszego i jedynego celnego strzału w meczu Chorwacji był Bruno Petkovic. Piłka odbiła się jeszcze lekko od jednego z obrońców i wpadła obok bezradnego Alissona.

Brazylia oddała w meczu 11 celnych strzałów, lecz nie wystarczyło to do odniesienia zwycięstwa.

Rzuty karne zaczynali Chorwaci, a pewnie na gola swoją „jedenastkę” zamienił Nikola Vlasic. W Brazylii pierwszy strzelał Rodrygo, jego uderzenie zatrzymał jednak Livakovic. Później piłkarze obu ekip nie mylili się. Trafili m.in. Luka Modric i Casemiro. W czwartej kolejce Brazylijczyków pogrążył Marquinhos trafiając w słupek.

„To zwycięstwo jest dla narodu chorwackiego. Po świetnym meczu wyeliminowaliśmy wielkiego faworyta. Taka właśnie jest Chorwacja: duma, odwaga, pewność siebie i patriotyzm. Chorwacja jest pod tym względem najlepsza. Kiedy ma to największe znaczenie, Chorwacja zawsze odnosi sukces. Nikt nie powinien nas lekceważyć. To nie koniec, gramy dalej. Możemy osiągnąć wielkie rzeczy” – oświadczył selekcjoner Zlatko Dalic.

„Canarinhos” czwarty raz w pięciu ostatnich MŚ odpadli w ćwierćfinale. Pięciokrotni mistrzowie świata czekają na zdobycie tytułu od 20 lat. W 2002 roku w finale mundialu pokonali Niemców 2:0 po golach Ronaldo. Trener Tite ogłosił, że nie będzie już prowadził drużyny narodowej.

„Wywieraliśmy presję na rywalu i staraliśmy się cały czas kontrolować mecz. Szanuję ten wynik, czasem w piłce nożnej tak się zdarza” – powiedział brazylijski szkoleniowiec.

Ameryka Południowa 

będzie miała jednak swojego przedstawiciela w półfinale. Po ośmiu latach do tej fazy mundialu dotarli Argentyńczycy.

W pierwszej połowie Lionel Messi posłał prostopadłe podanie do Nahuela Moliny, który płaskim strzałem przy słupku pokonał bramkarza Andriesa Nopperta.

W 71. min Denzel Dumfries sfaulował Marcosa Acunę w polu karnym i sędzia wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Messi, który zdobył czwartą bramkę podczas mundialu w Katarze. Było to jego dziesiąte trafienie w MŚ.

Wydawało się, że drużyna trenera Lionela Scaloniego ma wszystko pod kontrolą, ale w 83. min Steven Berghuis wrzucił piłkę w pole karne, gdzie czekał Wout Weghorst, który wyskoczył wysoko i głową strzelił gola na 1:2. Sędzia doliczył aż 10 minut. Oranje pod koniec doliczonego czasu pomysłowo wykonali rzut wolny. Teun Koopmeiners podał do Weghorsta, który drugi raz pokonał bramkarza Emiliano Martineza.

W dogrywce nie padły bramki, ale rzuty karne lepiej egzekwowali Argentyńczycy, którzy wygrali 4-3. W holenderskiej drużynie „jedenastki” zmarnowali Virgil van Dijk i Berghuis.

Półfinał Chorwacja – Argentyna odbędzie się we wtorek o godzinie 20:00. 

PAU/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...