Znów wojna Dinków z Nuerami

14 lip 2016

Na okoliczność piątej rocznicy niepodległości, w stolicy Sudanu Południowego, Dżubie na nowo wybuchła wojna plemienna między Dinkami, których przedstawicielem jest prezydent Salva Kiir i Nuerami, drugim co do wielkości plemieniem, którym przewodzi wiceprezydent Riek Machar.

W mieście zginęły setki żołnierzy i nie wiadomo ilu cywilów. Walki wybuchły w chwili spotkania Kiira z Macharem w pałacu prezydenckim i toczyły się z użyciem artylerii ciężkiej, czołgów i śmigłowców. Rezydencję Machara ostrzeliwano ze śmigłowca bojowego. Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała na nadzwyczajnym posiedzeniu obie strony do zaprzestania walk i potępiła je w „najostrzejszych słowach”.
Waszyngton obiecał tym, którzy dopuszczają się okrucieństw lub utrudniają położenie kresu konfliktowi, „pociągnięcie do odpowiedzialności”. „Wzywamy walczące strony do powrotu do koszar. Ta bezsensowna i niewybaczalna przemoc – stosowana przez tych, którzy ponownie przedkładają swe interesy nad pomyślność ich kraju i narodu – zagrażają wszystkiemu, do czego aspirował naród Sudanu Południowego przez ostatnie pięć lat” – stwierdziła doradczyni prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego, Susan Rice.
Prezydent i wiceprezydent wezwali do rozejmu w poniedziałek – w dniu najcięższych walk. Już po tym, jak Kiir nakazał swoim wstrzymanie ognia i odpowiadanie jedynie w razie ataku, w Dżubie słychać było dalej słychać ostrą strzelaninę.
Sudan Południowy, wyznający chrześcijaństwo i religie tradycyjne, uzyskał niepodległość po 50 latach wojny o uwolnienie się od panowania władz muzułmańskich w Chartumie. Wówczas nienawidzący się od wieków Dinkowie i Nuerowie mogli sobie skoczyć do gardła. Regularnie dochodzi do strasznych mordów międzyplemiennych, głownie na ludności cywilnej, w tym na dzieciach, a okresowo do wojen między siłami zbrojnymi, którymi dowodzą Kiir i Machar.
Wojny te ustają zwykle pod naciskiem międzynarodowym. Tak było w sierpniu 2015 roku, kiedy Kiir i Machar podpisali porozumienie pokojowe Zobowiązało ono obu polityków do podziału władzy.
Dinkowie liczą ok. 4,5 mln osób (18 proc. ludności kraju). Jest to lud pastersko-rolniczy. Nuerów jest mniej – ok. 1,8 mln ludzi – ale jest to typowe plemię pasterskie, czyli z natury wojownicze. Oblicza się, że od uzyskania niepodległości, zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób, a ok. 2 mln innych stało się uchodźcami we własnym kraju.

Najnowsze

Sprawdź również

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran chce zakończenia wojny i odblokowania Ormuzu przed rozmowami o atomie. Trump nie przyjmuje tej kolejności. Rachunek konfliktu idzie już w dziesiątki miliardów dolarów. Irańska propozycja pojawiła się po weekendowych rozmowach ministra spraw zagranicznych Abbasa...