Polskie partie lewicowe przypominają ortodoksyjnych muzułmanów. Najbardziej zaciekłe i krwawe wojny prowadzą między sobą. Czasem tylko podrzucą bombę „niewiernym”, gdy zbyt zachłannie chcą zająć ich złoża, lub atakują wioski – to jednak promil aktywności wybuchowej radykalnych aktywistów spod znaku półksiężyca i polskiej lewicy.











