Zauważyłem, że portierzy, wartownicy, odźwierni odgrywają coraz bardziej kluczową rolę w rozgrywce politycznej. Zaczęło się od tego, że poprzedni rząd, gdzie mógł, tam się barykadował, by nie wpuścić następców. Ostatni incydent z niewpuszczeniem do gmachu Prokuratury...











