Koniec epoki braci Castro?

30 kwi 2018

Na przewodniczącego kubańskiej Rady Państwa zgłoszona została kandydatura dotychczasowego wiceprezydenta Miguela Díaz-Canela. Dotychczasowy przewodniczący Raul Castro nie kandydował.

Oznacza to finał trwających niemal sześć dziesięcioleci rządów Fidela i Raula Castro. Pierwszy z nich rządził Kubą od 1959 r. do 2006 r., gdy zastąpił go młodszy brat.
Będący głową państwa kubańskiego od 12 lat Raul Castro zapowiedział swoje ustąpienie już przed sesją Zgromadzenia Narodowego Władzy Ludowej, nie jest to zatem niespodzianka. W istocie, pokolenie uczestników rewolucji osiągnęło wiek, w którym następuję wymiana pokoleniowa i trwa ona już od dawna. Choć weterani otoczeni są swoistym nimbem i mają duże wpływy, zarówno w parlamencie jaki w rządzie, a także we władzach partii kluczowe stanowiska zajmują politycy znacznie od nich młodsi – jednym z nich jest właśnie urodzony w 1960 r. Miguel Díaz-Canel – formalnie rzecz biorąc od 2013 r. osoba numer dwa w państwie. Wcześniej – w latach 2009-2012 był ministrem szkolnictwa wyższego, a potem przez niecałe dwa lata był wicepremierem. Uchodzi za sprawnego technokratę.
W praktyce zmiana na stanowisku przewodniczącego Rady Państwa może jednak nie pociągnąć za sobą całkowitego wycofania się 86-letniego Raula Castro z kubańskiego życia politycznego, gdyż nie wypowiedział się, czy także pożegna się ze stanowiskiem pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Kuby, która zgodnie z konstytucją jest „przewodnią siłą narodu” i to w jej kierowniczych organach zapadają wszystkie istotne decyzje. W tym sensie, choć formalnie rzecz biorąc przestałby być głową państwa, ale faktycznie pozostałby nadal u steru, sprawując władzę niejako „z tylnego siedzenia”. Zgodnie z partyjnym kalendarium Raul Castro może sprawować tę funkcję do następnego zjazdu w 2021 roku.
Należy pamiętać jednak, że nawet pod rządami Fidela całość władzy nie była zogniskowana tylko w jego rękach, choćby nawet tak była na zewnątrz prezentowana. W istocie opierała się ona na prowadzonych poza zasięgiem wglądu konsultacjach i ucieraniniu stanowisk pomiędzy różnymi frakcjami i prominentnymi figurami w partii. Transformacja kubańskiego systemu politycznego, obok wejścia na scenę nowej generacji polityków, pociąga za sobą większą widoczność procesów decyzyjnych, ich istota nie jest jednak czymś przełomowo nowym. Wręcz przeciwnie – kubańska transformacja dokonuje się w sposób ewolucyjny i stopniowy, a to, co się właśnie dokonało jest tylko jednym z jej etapów.

Najnowsze

Sprawdź również

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran chce zakończenia wojny i odblokowania Ormuzu przed rozmowami o atomie. Trump nie przyjmuje tej kolejności. Rachunek konfliktu idzie już w dziesiątki miliardów dolarów. Irańska propozycja pojawiła się po weekendowych rozmowach ministra spraw zagranicznych Abbasa...

Kolejny zamach na Trumpa? Strzały w hotelu w Waszyngtonie

Kolejny zamach na Trumpa? Strzały w hotelu w Waszyngtonie

Donald Trump, Melania Trump, J.D. Vance i członkowie administracji USA zostali ewakuowani z dorocznej gali korespondentów Białego Domu po tym, jak uzbrojony mężczyzna próbował wedrzeć się przez punkt kontroli bezpieczeństwa w hotelu Washington Hilton. Według władz...