Europa nie zostawi Iranu. Zapłaci za to cenę?

17 maj 2018

W brukseli odbyły się konsultacje w sprawie porozumienia nuklearnego z Iranem. Jeszcze przed ich rozpoczęciem szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini powiedziała: – Będziemy współpracować, by utrzymać porozumienie z Iranem, razem je wynegocjowaliśmy, razem je uratujemy.

Póki co jednak Europa, choć zdaje sobie sprawę, że USA mogą poważnie ograniczyć praktyczne możliwości podtrzymywania zobowiązań wynikających z umowy z Iranem, zdaje się konsekwentnie demonstrować, że wycofywać się z niej nie ma zamiaru. – Błędem jest wypowiedzenie porozumienia, które negocjowano przez dwanaście lat i które jednomyślnie zatwierdziła Rada Bezpieczeństwa ONZ. Podważa to zaufanie w ład międzynarodowy – powiedziała o decyzji amerykańskiego prezydenta niemiecka kanclerz Angela Merkel.
W konsultacjach wzięli udział ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii – trzech spośród sześciu krajów, które wynegocjowały w 2015 r. porozumienie z Teheranem. W następnej fazie spotkania dołączył do nich szef dyplomacji irańskiej Dżawad Zarif. – Rozmowy Iranu z krajami europejskimi w celu uratowania porozumienia nuklearnego są najlepszej drodze – powiedział po zakończeniu sesji. Z wypowiedzi polityków na konferencji prasowej wynika, że za dwa tygodnie odbędzie się następna tura rozmów w tym samym składzie.
Jednostronne wycofanie się Stanów Zjednoczonych najprawdopodobniej nie będzie oznaczało zerwania całej umowy, pozostali jej sygnatariusze są bowiem zdania, że należy je utrzymać i że ma ono zasadnicze znaczenie dla utrzymania pokoju na świecie. Po raz kolejny okazuje się, że polityka Waszyngtonu prowadzona z arbitralnych pozycji powoduje, że Stany Zjednoczone pozostają osamotnione jeśli chcą przyjmować konfrontacyjny kurs. Kolejne sytuacje pokazują jednak, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest ślepa na sygnały świadczące, że w takim kierunku nie podążą za nią nawet najbliżsi sojusznicy.
Zobowiązania podejmowane przez Niemcy, Francję i Wielką Brytanię mogą okazać się kosztowne, bo przywrócone w ubiegłym tygodniu amerykańskie sankcje dotkną także europejskich firm współpracujących z Iranem i dostarczających mu dóbr i kapitału inwestycyjnego, które Waszyngton uznaje za zakazane. Może to w konsekwencji doprowadzić do przyjęcia odwetowych zasad w stosunku do USA, nie dopuszczających do wymuszania przez nie stosowania się do sankcji. W odniesieniu do firm europejskich działających także na obszarze USA mogą one okazać się nieskuteczne, gdyż w tym zakresie podlegać one będą amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości. A to oznaczać może nakładanie na nie kar finansowych a nawet zarzuty kryminalne. Choć UE może zastosować różne działania ochronne, zdaniem ekspertów mogą one okazać się mało skuteczne. Dodać trzeba, że do tej pory europejskie mechanizmy chroniące w takich sytuacjach europejskie firmy przed Amerykanami nie były jeszcze stosowane. A zatem i tak niedobre relacje handlowe między Europą i USA pogorszą się jeszcze bardziej.
Większe możliwości reagowania na wymuszanie przez USA stosowania się do sankcji nałożonych na Iran mają Rosja i Chiny – również przeciwne zrywaniu porozumienia. Dotyczy to zwłaszcza możliwości odchodzenia od rozliczeń w dolarach, a zauważyć trzeba, że Iran i Chiny, będące największym odbiorcą irańskiej ropy, zmierzają do osiągnięcia poziomu wymiany handlowej rzędu 500 mld euro, podczas gdy – dla porównania – wymiana handlowa między Iranem a Niemcami to zaledwie 3 mld. Przejście Rosji i Chin w rozliczeniach z Iranem na inną walutę (petro-juana, petro-rubla) może więc w konsekwencji uderzyć w pozycję gospodarczą USA bardzo mocno. Dlatego to te dwa kraje w praktyce zdecydują, czy porozumienie będzie miało podstawy funkcjonowania, czy też nie.

Najnowsze

Sprawdź również

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran chce zakończenia wojny i odblokowania Ormuzu przed rozmowami o atomie. Trump nie przyjmuje tej kolejności. Rachunek konfliktu idzie już w dziesiątki miliardów dolarów. Irańska propozycja pojawiła się po weekendowych rozmowach ministra spraw zagranicznych Abbasa...

Kolejny zamach na Trumpa? Strzały w hotelu w Waszyngtonie

Kolejny zamach na Trumpa? Strzały w hotelu w Waszyngtonie

Donald Trump, Melania Trump, J.D. Vance i członkowie administracji USA zostali ewakuowani z dorocznej gali korespondentów Białego Domu po tym, jak uzbrojony mężczyzna próbował wedrzeć się przez punkt kontroli bezpieczeństwa w hotelu Washington Hilton. Według władz...