Znów hiszpański finał

10 maj 2016

W finale Chapions League po raz drugi w historii zmierzą się dwie drużyny z Madrytu. Atletico okazało się lepsze od Bayernu Monachium (1:0 i 1:2), a Real pokonał Manchester City (0:0 i 1:0).

Bayern Monachium pod wodzą Pepa Guardioli po raz trzeci z rzędu był bliski awansu do finału po raz trzeci i nie zdołał tego dokonać. Za każdym razem pogromcą mistrzów Niemiec okazywała się hiszpańska drużyna – w 2014 roku Real Madryt, rok później Barcelona, a teraz Atletico. „Jeśli nie awansujemy do finału, będziecie mnie mogli zabić” – uspokajał fanów monachijskiej drużyny Guardiola przed rewanżowym meczem na Allianz Arenie. Trochę chyba przeszarżował w tej pewności siebie. Nikt oczywiście głowy mu nie urwie za kolejny sezon bez triumfu w Lidze Mistrzów, ale też w Bayernie nikt już chyba nie żałuje, przynajmniej po cichu, że Hiszpan latem odejdzie do Manchesteru City.

Czują się oszukani

„Sędziowie popełnili błąd. Gol został strzelony ze spalonego i nie powinien zostać uznany. Również faul, po którym został podyktowany rzut karny dla Atletico, miał miejsce przed polem karnym” – skarżył się prezydent Bayernu Karl-Heinz Rummenigge. Szef bawarskiego potentata zwrócił uwagę, że turecki sędzia Cuneyt Cakir tydzień wcześniej prowadził pierwsze półfinałowe starcie Manchesteru City z Realem Madryt (0:0) i może dlatego popełnił tyle błędów, że był po prostu przemęczony. „Delegat UEFA na to spotkanie przyznał, że jest mu wstyd za to, co zrobił arbiter” – grzmiał Rummenigge, który nie ukrywał, że bardzo mu zależało na występie jego drużyny w mediolańskim finale. Nie miał jednak pretensji do piłkarzy.

Lewandowski na pożegnanie

„Zasłużyliśmy na finał, ale nie udało się i to bardzo boli. Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Atletico stworzyło sobie jedną dobrą sytuację i wykorzystało ją. Rzut karny nie należał się rywalom, ale to nie ma teraz żadnego znaczenia. Zmarnowana „jedenastka” Muellera? Taka jest piłka. Analizowaliśmy grę przeciwnika i to przyniosło efekty, bo przed przerwą Atletico nie miało żadnej dogodnej okazji. Trochę zabrakło nam później szczęścia. Atletico tak już gra, zawsze udaje im się zdobyć tę jedną bramkę” – podkreślał reprezentant Polski, który zdobył bramkę na 2:1. Było to dziewiąte trafienie „Lewego” w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Skuteczniejszy od niego jest tylko wielki Cristiano Ronaldo, który ma na koncie 16 goli. Portugalczyka nikt już nie zdoła w klasyfikacji strzelców wyprzedzić, ale Lewandowskiego, przynajmniej teoretycznie, może jeszcze przegonić francuski snajper Atletico Antoine Griezmann, który we wtorek na Allianz Arena zaliczył siódme trafienie. Musiałby w finale z Realem zdobyć jednak co najmniej trzy bramki.

The Citizens czekają na Guardiolę

Bez Casemiro i Karima Benzemy, za to z powracającym Cristiano Ronaldo przystąpili do środowego spotkania z Manchesterem City piłkarze Realu Madryt. Niestety już w 10. minucie kolejnej kontuzji w bieżącym sezonie doznał kapitan gości Vincent Kompany. Real wykorzystał osłabienie rywali i w 20. minucie uzyskał prowadzenie. Po strzale Garetha Bale’a piłka odbiła się od Fernando i po odbiciu od słupka wpadła do bramki bronionej przez Joe Harta. UEFA uznała gola jako samobój brazylijskiego pomocnika Manchesteru City. Zdumiewające w postawie piłkarzy angielskiego klubu było to, że przez następne 80 minut spotkania nie starali się jakoś szczególnie żeby wyrównać stan meczu. A przecież do awansu wystarczył im remis, bo u siebie zremisowali 0:0 i podobnie jak wcześniej Atletico, tak teraz oni mogli znaleźć si w finale dzięki zasadzie, że bramki na wyjeździe liczą się podwójnie. Tylko że w ekipie „The Citizens” nie było nikogo, kto by chociaż chciał tego zwycięskiego gola strzelić.

Pep Guardiola będzie miał w nowej drużynie mnóstwo roboty. Ale on w Bayernie też zostawi całkiem spory bałagan.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...