W czołówce bez zmian

30 kwi 2018

Czołowy kwartet w 32. kolejce wygrał swoje mecze, więc układ w tabeli grupy mistrzowskiej się nie zmienił. Prowadzi Lech przed Jagiellonią, Legią i Wisłą Płock. W grupie spadkowej na pięć kolejek przed końcem rozgrywek utrzymanie w elicie zapewniła sobie Cracovia.

Piłkarze Legii przyjechali na stadion Wisły przy Reymonta 22 trochę podbudowani wywalczonym w środę awansem do finału Pucharu Polski (wyeliminowali w dwumeczu Górnika Zabrze 1:1, 2:1), ale znając wyniki meczów Lecha, Jagiellonii i Wisły Płock mieli świadomość, że w starciu z ekipą „Białej Gwiazdy” muszą wygrać, jeśli chcą utrzymać się w wyścigu o mistrzostwo Polski. Gracze krakowskiego klubu nie mieli takich obciążeń, bo już nie liczą się nawet w walce o miejsce gwarantujące udział w kwalifikacjach Ligi Europy. Hiszpański trener wiślaków Joan Carrillo chyba już w ogóle przestał stosować jakiekolwiek parytety przy ustalaniu składu, bo na boisko posłał aż dziewięciu cudzoziemców, a z Polaków tylko Marcina Wasilewskiego i Tomasza Cywkę (na zmianę wszedł jeszcze Patryk Małecki).

Sędzia Złotek wyrzuca Niezgodę

Na przeciętnie grających legionistów, też zresztą w większości składających się z obcokrajowców, tak dobrany skład „Białej Gwiazdy” okazał się za słaby i przegrał 0:1, chociaż ostatnie pół godziny spotkania grał z przewagą jednego zawodnika. Ten bonus załatwił im arbiter ze Stalowej Woli Mariusz Złotek, który w 61. minucie uznał, że Jarosław Niezgoda symulował faul w polu karnym i lekką ręką sięgnął po żółty kartonik. Może zapomniał, a może nie, że już wcześniej w ten sposób ukarał napastnika warszawskiej drużyny, co oznaczało per saldo czerwoną kartkę i osłabienie Legii w kolejnych meczu, bo Niezgoda będzie musiał odcierpieć za to dyskwalifikację. A że to najskuteczniejszy gracz w zespole trenera Deana Klafuricia, stołeczny klub zapowiedział odwołanie od kartki.
Obaj szkoleniowcy błyskawicznie zareagowali na wykluczenie Niezgody. Klafurić w obawie przed kolejnym osłabieniem ściągnął z boiska ukaranego już żółtą kartką Domagoja Antolicia, a Carrillo wprowadził drugiego napastnika, Zdenka Ondraska. Wisła ani razu jednak nie zagroziła poważnie strzeżonej przez Arkadiusza Malarza bramce Legii. Warszawianie szczęśliwie dowieźli jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka i wywieźli z Reymonta komplet punktów, dzięki czemu pozostali w grze o mistrzowski tytuł. Po zwolnieniu Romeo Jozaka wrócili też na zwycięską ścieżkę, bo pod wodzą Klafuricia wygrali dwa mecze z rzędu, po raz pierwszy od początku marca.
Wisła nie poprawiła swojej pozycji w tabeli, poniosła też straty finansowe, bo mimo ładnej pogody mecz z Legią nie przyciągnął na trybuny kompletu widzów. Sprzedano niewiele ponad 23 tysiące biletów, co oznacza stratę około 250 tys. złotych. Ale taka frekwencja i tak była najwyższa w 32. kolejce. Kolejny mecz krakowianie zagrają w niedzielę w Białymstoku z Jagiellonią, a u siebie zmierzą się jeszcze z Zagłębiem Lubin (9 maja) i Lechem Poznań (13 maja).
Zespół Górnika Zabrze w cztery dni przegrała dwa bardzo ważne spotkania. W środę uległ na wyjeździe Legii w rewanżowym meczu Pucharu Polski 1:2, a w sobotę u siebie przegrał ligowe spotkanie z Wisłą Płock 0:1. Szanse na wywalczenie miejsca gwarantującego udział w kwalifikacjach Ligi Europy znacznie zmalały. W końcówce sezonu trener Marcin Brosz boryka się z kłopotami kadrowymi. Z powodu kontuzji nie mogą grać Łukasz Wolsztyński i Igor Angulo. Hiszpan który tydzień temu w starciu z Jagiellonią nabawił się urazu barku. W sobotniej potyczce z „Nafciarzami” jego najbardziej w zespole zabrzan brakowało, bo nie miał kto wykończyć ofensywnych akcji. Teraz piłkarzy Górnika czeka w sobotę trudna przeprawa w Poznaniu z Lechem. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego, 7 kwietnia, przegrali tam 1:3.

Piłkarski poker w krainie Słoników

W dolnej połówce ligowej tabeli emocji też nie brakowało, chociaż tylko w spotkaniach z udziałem outsiderów. Bruk-Bet Nieciecza przegrał u siebie 1:2 ze Ślaskiem tracąc obie bramki po rzutach karnych bezbłędnie wyegzekwowanych przez Marcina Robaka. Prezes ekipy „Słoników” Danuta Witkowska nie wytrzymała nerwowo i na oficjalnej stronie internetowej klubu napisała: „To co działo się w Niecieczy w pierwszej połowie to piłkarski poker”. Te słowa to oczywiste nawiązanie do tytułu słynnego filmu Janusza Zaorskiego opowiadającego o handlowaniu meczami w polskiej lidze. Telewizyjne powtórki trochę przeczą tym podejrzeniom, bo oba rzuty karne podyktowane przez sędziego Zbigniewa Dobrynina z Łodzi można od biedy uznać za prawidłowe, bo zarówno Igors Tarasovs jak i Daniel Łuczak byli faulowani. Także czerwoną kartkę dla Mikovicia za rzucenie piłką w sędziego także trudno zakwestionować.
Zarzuty o „piłkarski poker” już bardziej pasują do meczu Sandecji z Arką, też rozegranego na stadionie w Niecieczy. Ekipa z Nowego Sącza wygrała 3:1, ale goście wbili sobie dwa gole samobójcze, w tym jeden z nich w 90. minucie na 1:2.
Ekipie „Słoników” będzie więc teraz jeszcze bardziej pod górkę. Dwa kolejne mecze rozegra na wyjazdach, najpierw z Cracovią, która już zapewniła sobie ligowy byt, a potem z Lechią, która o ten byt wciąż jeszcze musi walczyć. Następne dwa mecze Bruk-Bet zagra u siebie, z Sandecją i Arką, a sezon zakończy wyjazdową potyczką z Piastem w Gliwicach. Niewykluczone, że wynik właśnie tego meczu przesądzi, który z tych dwóch zespołów spadnie z ekstraklasy.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...