Polka faworytką turnieju

2 lip 2023

Wimbledon to najstarszy i najbardziej prestiżowy turniej tenisowy na świecie. Faworytką tegorocznej edycji, która rozpocznie się w poniedziałek, jest Igą Świątek. Polka w wielkoszlemowych imprezach w Londynie spisywała się dotychczas najsłabiej i będzie bronić prowadzenia w światowym rankingu.

Przed Świątek czwarty w karierze występ w rozgrywanym na trawie wielkoszlemowym Wimbledonie w gronie seniorek. W 2019 roku przegrała mecz otwarcia, w 2021 odpadła w 1/8 finału, a w ubiegłym roku w trzeciej rundzie. Tenisistka z Raszyna triumfowała w juniorskiej edycji tej imprezy pięć lat temu. Choć w Londynie do tej pory nie zachwycała, to jako liderki listy WTA trudno nie wymieniać jej wśród faworytek. W dodatku ostatnie tygodnie były dla niej bardzo udane. W Paryżu po raz trzeci wygrała wielkoszlemowy French Open, a w Bad Homburg, gdzie sprawdzała się na kortach trawiastych, dotarła do półfinału. W piątek jednak wycofała się z niemieckiej imprezy z powodu zatrucia pokarmowego.

Podopiecznej trenera Tomasza Wiktorowskiego nie sprzyja statystyka. Tylko siedmiu zawodniczkom w liczonej od 1968 roku Erze Open udało się w jednym roku wygrać French Open i Wimbledon. Natomiast w ostatnich 26 latach dokonała tego jedynie Amerykanka Serena Williams – w 2002 i 2015 roku. Świątek liderką rankingu jest nieprzerwanie od 4 kwietnia ubiegłego roku. Po Wimbledonie może ją wyprzedzić Aryna Sabalenka, ale Białorusinka będzie musiała się spisać bardzo dobrze.

Nawet gdyby Polka odpadła już w pierwszej rundzie, to Sabalenka, aby zostać liderką, musi dotrzeć do finału. Świątek na pewno zachowa prowadzenie, jeśli wystąpi w finale. W pierwszej rundzie jej rywalką będzie Chinka Lin Zhu (33. WTA). Mecz rozpocznie się o godz. 14 polskiego.

Rywalka Polki w Wimbledonie nigdy nie przebrnęła drugiej rundy, ale w tegorocznym Australian Open zatrzymała się na 1/8 finału. W lutym natomiast odniosła jedyne w karierze turniejowe zwycięstw – najlepsza była w tajlandzkim Hua Hin. Świątek nie miała wcześniej okazji z nią grać.

22-letnia zawodniczka z Raszyna miała udane losowanie. 

Do drugiej połówki drabinki trafiła m.in. broniąca tytułu Jelena Rybakina z Kazachstanu, która na otwarcie zmierzy się z Amerykanką Shelby Rogers, prowadzoną przez byłego szkoleniowca Świątek – Piotra Sierzputowskiego.

Najwyżej rozstawioną tenisistką w ćwiartce Świątek jest Amerykanka Coco Gauff (nr 7.), a w połówce Amerykanka Jessica Pegula (nr 4.). W singlu wystąpią jeszcze dwie Polki. Na otwarcie rozstawiona z numerem 23. Magda Linette zagra ze Szwajcarką Jil Teichman (WTA 129.), a Magdalena Fręch (WTA 68.) z ubiegłoroczną finalistką – Tunezyjką Ons Jabeur (nr 6.).

Świątek i Linette mogą zmierzyć się w 1/8 finału, jeśli wcześniej pokonają po trzy rywalki. W eliminacjach odpadła Maja Chwalińska. Wśród mężczyzn z Polaków jest tylko Hubert Hurkacz. Rozstawiony z numerem 17. 26-latek z Wrocławia zacznie od meczu z doświadczonym, dziewięć lat starszym Hiszpanem Albertem Ramosem-Vinolasem. Grał z nim wcześniej dwa razy i oba spotkania wygrał.

W 1/8 finału Hurkacz jest na kursie kolizyjnym z Novakiem Djokovicem. Serb obronę tytułu zacznie od meczu z Argentyńczykiem Pedro Cachinem. Djokovic stanie także przed szansą odniesienia ósmego triumfu w Londynie, co byłoby wyrównaniem rekordu Szwajcara Rogera Federera. W grze podwójnej zaprezentuje się troje Polaków, wszyscy z zagranicznymi partnerami. Jan Zieliński i Hugo Nys zostali rozstawieni z numerem czwartym. Linette stworzy duet z Amerykanką Bernardą Perą, a Alicja Rosolska z Ukrainką Nadią Kiczenok.

Mecze pierwszej rundy singla zaplanowano na poniedziałek i wtorek. Finał zmagań kobiet ma się odbyć 15 lipca, a mężczyzn dzień później. W puli nagród jest rekordowa kwota 44,7 mln funtów. Triumfatorzy rywalizacji w grze pojedynczej zarobią po 2,35 mln.

„Chcę zagrać jak najlepiej…

…i pokazać, że mogę zagrać na każdej nawierzchni, ale cieszę się, jeśli ludzie rozumieją, że nie jesteśmy perfekcyjni” – powiedziała w sobotę Iga Świątek na konferencji prasowej przed turniejem, odpowiadając na pytanie o oczekiwania wobec niej.

Zapytana o porównanie do sytuacji sprzed zeszłorocznego Wimbledonu, gdy w związku z długą serią meczów bez porażki były w Polsce ogromne oczekiwania, iż będzie wygrywać wszystko, Świątek przyznała, iż bardziej realistyczne podejście do tego jest pomocne.

„Cieszę się przede wszystkim, jeśli jest taka świadomość – nie wiem, czy faktycznie tak jest, czy nie – ale staram się przekazać, że my też jesteśmy ludźmi, a nie robotami. Faktycznie w zeszłym roku moja sytuacja była wyjątkowa, bo tutaj skończył się ten mój streak 37 meczów, a w tym roku bardziej czuję, że mogę skupić się po prostu na trenowaniu. Czuję też mniej presji, bo dobrze zagrałam na Roland Garros i podeszłam do Wimbledonu inaczej – mam, kolokwialnie mówiąc, bardziej otwartą głowę, żeby nauczyć się czegoś nowego i wprowadzić to w mecze. Faktycznie mam nadzieję, że ludzie zaczynają patrzeć na nas jak na osoby, które też popełniają błędy i które nie są perfekcyjne. Ale jak najbardziej chciałabym zagrać tutaj jak najlepiej i pokazać, że mogę zagrać na każdej nawierzchni” – powiedziała.

Świątek przyznała, że chciałaby stać się zawodniczką, która może dobrze grać na kortach trawiastych i czuć się tam komfortowo, bo, jak powiedziała, dobrzy zawodnicy potrafią grać na wszystkich nawierzchniach. Oceniła, że robi postępy w grze na trawie, co było widać m.in. w turnieju w Bad Homburg w tym tygodniu, mimo że wycofała się z niego w półfinale z powodu złego samopoczucia. Powiedziała również, że gdyby mogła rozegrać przed Wimbledonem więcej meczów na kortach trawiastych, jest pewna, iż grałaby na nich lepiej, ale dobra gra na Roland Garros oznacza, że jest na to mało czasu.

Przyznała, że wygrana we French Open dała jest też trochę ulgi, w kontekście Wimbledonu. „Osiągnęłam swój cel na tę pierwszą połowę sezonu, po prostu daje to trochę więcej poczucia bezpieczeństwa, jeśli chodzi o punkty i jeśli chodzi o to, jak sama będę oceniała swój sezon na koniec roku, ale tak samo będę pracowała, by jak najlepiej grać na trawie” – wyjaśniła.

W zeszłym roku organizatorzy turnieju nie dopuścili do rywalizacji sportowców z Rosji i Białorusi. Teraz zmienili decyzję.  Na sobotniej konferencji dziennikarze mieli mnóstwo pytań do drugiej rakiety świata – Aryny Sabalenki. Białorusinka ucięła jednak wszelkie spekulacje. „Chciałabym powiedzieć, że nie zamierzam rozmawiać o polityce. Jestem tutaj, aby rozmawiać tylko o tenisie. Proszę, uszanujcie to. Jeśli macie jakiekolwiek pytania polityczne, możecie zapytać WTA lub organizatorów” – podsumowała. 

W zupełnie innym tonie wypowiedziała się Świątek. „To dobrze, że Wimbledon prosi graczy, by mówili otwarcie o tym, co myślą o wojnie i kogo wspierają. Powinniśmy pokazać dobre wartości i na tym się skupiam. Myślę, że każdy powinien być przeciwko wojnie, to dla mnie logiczne. Patrząc na to, co wydarzyło się w zeszłym roku, sądzę, że to sprawiedliwe, że zadaje się takie pytania.

BN/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...