Czekanie na przebudzenie „Lewego”

25 cze 2016

Reprezentacja Polski osiągnęła historyczny sukces w finałach mistrzostw Europy. Biało-czerwoni nie przegrali w fazie grupowej meczu i nie stracili bramki, ale sami strzelili w trzech meczach tylko dwa gole. Czy za ten brak skuteczności powinno się winić jedynie Roberta Lewandowskiego?

Król strzelców eliminacji mistrzostw Europy, król strzelców Bundesligi i drugi po Cristiano Ronaldo najskuteczniejszy strzelec Ligi Mistrzów na francuskich boiskach jeszcze nie zdobył bramki. Lewandowski jest tym faktem mocno sfrustrowany i z trudem kryje irytację gdy jest pytany o przyczyny swojej nieskuteczności. „Robię wszystko, żeby pomóc drużynie, ale miałem tylko jedną sytuację w trzech meczach. Szkoda, że tylko jedną. Poza tym trzeba się zastanowić co jest ważniejsze, moje gole czy interes zespołu, który przecież wygrywa mecze i nie traci bramek?” – powiedział „Lewy” po wygranym 1:0 meczu z Ukrainą.

To tylko chwilowe zacięcie

Ostatniego gola dla reprezentacji Polski Lewandowski strzelił 13 listopada ubiegłego roku w spotkaniu z Islandią. Potem zagrał w meczach towarzyskich z Serbią (73 minuty), Finlandią (27) i Holandią (67) oraz w trzech pełnych spotkaniach na Euro 2016. Futbolowi statystycy skwapliwie policzyli, że strzelecka niemoc kapitana biało-czerwonych trwa już 446 minut. Zwolennicy talentu tego gracza szybko przypomnieli, że w to nie pierwszy raz „Lewy” tak się zaciął, a miał znacznie dłuższe okresy bez zdobytej bramki dla reprezentacji. Jego mało chlubny dla napastnika rekord wynosi 903 minuty. Posucha zaczęła się po golu w meczu otwarcia Euro 2012 z Grecją (1:1) i trwała w meczach z Rosją, Czechami, Estonią, Czarnogórą, Mołdawią, Anglią, Urugwajem, Irlandią i Ukrainą, a zakończyła się w spotkaniu eliminacji MŚ 2014 z San Marino.
Miejmy nadzieję, że w tych finałach mistrzostw Europy Lewandowski wpisze się jeszcze na listę strzelców. Najbliższa okazja nadarzy sie już w sobotę w spotkaniu 1/8 finału ze Szwajcarią. Sądząc po raczej lekceważących wypowiedziach szwajcarskich zawodników oraz złośliwych komentarzach tamtejszych mediów, najbliżsi rywale biało-czerwonych nie przejawiają przesadnego lęku przed „Lewym”. To rodzi nadzieję, że w sobotę napastnik Bayernu Monachium nie będzie pilnowanych przez trzech oddelegowanych do tego zadania graczy, jak miało to miejsce choćby w meczach z Irlandią Północną czy Ukrainą, a nawet nie dostanie w roli opiekuna takiego speca jak Mats Hummels, którego selekcjoner reprezentacji Niemiec Joachim Loew uczynił odpowiedzialnym za powstrzymanie Lewandowskiego.

Może koledzy zaczną pomagać?

Dużo też będzie zależało od postawy pozostałych graczy w naszym zespole. Służby propagandowe PZPN bardzo dbają o korzystny medialnie wizerunek reprezentacji, więc na zewnątrz nie wyciekają żadne psujące sielankowy obraz informacje. Na boisku widać jednak wyraźnie, że nie wszyscy nasi zawodnicy chcą grzecznie zasuwać na boisku w cieniu Lewandowskiego i pracować na jego bramki. Błaszczykowski nie zapomniał, że to on jeszcze całkiem niedawno był liderem tej kadry i przy pomocy Łukasza Piszczka próbuje odbudować dawną pozycję. Swoje przywódcze ambicje coraz wyraźniej akcentuje też Grzegorz Krychowiak, który lada moment, jeśli się potwierdzą się plotki o jego rychłym transferze do Paris St. Germain, może zostać najdroższym piłkarzem w historii polskiego futbolu i być może także podstawowym graczem zespołu o potencjale porównywalnym do Bayernu Monachium.
Ale w meczu z Helwetami te wszystkie osobiste ambicje, także rosnącego w oczach Adama Nawałki, powinny zostać poskromione dla wspólnego dobra, jakim jest szansa na awans do ćwierćfinału. Pokonanie zespołu Szwajcarii na pewno nie przekracza możliwości naszej reprezentacji, podobnie jak zwycięstwo w ewentualnej ćwierćfinałowej potyczce z Portugalią czy Chorwacją.

Może zjednoczą ich pieniądze?

Prezes PZPN Zbigniew Boniek nie lubi rozmawiać o pieniądzach, ale w mediach o pieniądzach zarobionych już przez biało-czerwonych i tych, które jeszcze mogą zarobić, napisano co trzeba. Dziennikarze policzyli, że awansując do 1/8 finału reprezentacja Polski zarobiła już 12 mln euro. Do ośmiu milionów zarobionych za awans piłkarze Nawałki dorzucili dwa miliony zarobione za zwycięstwa nad Irlandczykami i Ukraińcami oraz pół miliona euro za remis z Niemcami. Wyjście z grupy UEFA premiuje kwotą 1,5 mln euro. Dalej jest jeszcze lepiej. Za ćwierćfinał czeka premia w wysokości 2,5 mln euro, za półfinał kolejne cztery miliony euro, za dojście do finału pięć milionów, za wygranie turnieju osiem milionów. Nie od rzeczy będzie przypomnieć, że Boniek umówił się z radą drużyny na procentowy podział tych pieniędzy. Reprezentujący kolegów w negocjacjach z prezesem związku Lewandowski, Krychowiak i Kamil Glik ustalili, że drużyna dostanie do podziału 40 procent zarobionej we Francji kwoty. Może to zabrzmi nieładnie, ale to jest jakaś gwarancja, że w sobotę postawy naszych piłkarzy wstydzić się nie będziemy.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...