Trzecia siła

20 maj 2018

„Polska potrzebuje mądrej, zdystansowanej socjaldemokracji” – mówił podczas Konwencji SLD przewodniczący Włodzimierz Czarzasty.

Prawie dwie setki delegatek i delegatów na krajową Konwencję Sojuszu Lewicy Demokratycznej przyjechało do Warszawy w ubiegłą sobotę w dobrych humorach. Kolejny sondaż potwierdził, że SLD należy do ścisłej czołówki polskich partii politycznych. Trzecia pozycja, zaraz za POPiS-em. I dwucyfrowy wynik – 10 procent!
Zwołana jak zwykle w połowie kadencji Konwencja SLD był ostatnim tak licznym spotkaniem działaczy partyjnych przed wyborami samorządowymi. Z jakimi wrażeniami i planami na przyszłość wyjeżdżaliśmy z Warszawy?

Symetryści

Słowem „symetryści” nazywani są Ci politycy, którzy starają się zachować dystans zarówno do rządzącej Zjednoczonej Prawicy, jak i opozycyjnej Platformy Obywatelskiej. Jestem zwolennikiem zajmowania takiej politycznej pozycji przez ludzi lewicy.
Krytyka poczynań Jarosława Kaczyńskiego i jego partii nie wymaga tłumaczenia. Ale czteroletni pobyt w ławach sejmowej opozycji w czasach rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w żadnym razie nie pozwala mi na obdarzenie zaufaniem partii Grzegorza Schetyny. Ośmioletnim rządom PO-PSL można bardzo wiele zarzucić. Arogancję przede wszystkim. Różnica polega na białych rękawiczkach. Politycy Platformy zawsze je nosili. Ludzie Kaczyńskiego niszczą polską demokrację „gołymi łapami”.
W przemówieniu przewodniczącego Czarzastego podczas Konwencji dostało się zarówno Jarosławowi Kaczyńskiemu, jak i Grzegorzowi Schetynie. Słusznie. Po nie tak jeszcze odległych wspólnych marszach z Mateuszem Kijowskim, Ryszardem Petru i Grzegorzem Schetyną, Sojusz nareszcie zaczyna iść własną drogą. Notabene, z tej trójki niegdyś pierwszoplanowych polityków dwóch jest już „trafionych i zatopionych”.

Centrolew

Słowo „Centrolew” pierwszy przywołał Arkadiusz Sikora, sekretarz dolnośląskich struktur SLD. Sugerując możliwość zawiązania koalicji lewicy z ludowcami – na wzór Centrolewu z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Jednak tworzenie „centrolewu” XXI wieku upadło – zanim się na dobre zaczęło. Wyniki sondażu przeprowadzonego na zlecenie SLD I PSL były obiecujące. Sugerowały możliwość osiągnięcia znacznych korzyści płynących ze wspólnego startu obu partii w wyborach do sejmików wojewódzkich. Jednak ludowcy, po przeanalizowaniu „wszystkich za i przeciw” nie zdecydowali się na koalicję z lewicą. Dlatego podczas Konwencji SLD ten temat nie był poruszany.
W ubiegłotygodniowym tekście „Koalicja” prezentowałem racje zarówno zwolenników jak i przeciwników koalicji SLD-PSL. Osobiście od początku byłem sceptycznie nastawiony do planów wspólnego startu. Zdaję sobie sprawę, że koalicja z ludowcami mogła zaowocować większą liczbą mandatów radnych wojewódzkich z SLD. Ale z punktu widzenia całej partii, najważniejszym zadaniem jest odbudowa pozycji i tożsamości Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Dobrze się stało, że Sojusz Lewicy Demokratycznej idzie do wyborów samorządowych pod własnym sztandarem. „Ogłaszam jednoznacznie – idziemy do wyborów wraz z naszymi przyjaciółmi pod szyldem SLD Lewica Razem” – powiedział podczas Konwencji przewodniczący Czarzasty.

Opozycja społeczna

Polska scena polityczna od wielu lat zdominowana jest bratobójczą walkę prawicy spod znaku PiS z prawicą spod znaku PO. Symbolem upadku debaty politycznej jest dwóch przekrzykujących się polityków w studiu telewizyjnym. Jeden z PiS-u. Drugi z PO. To zresztą obu partiom jest na rękę. Zmusza bowiem znaczną część elektoratu do opowiadania się po jednej lub drugiej stronie sporu.
Utworzenie koalicji SLD-PSL miało być próbą stworzenia „trzeciej siły” – zwanej opozycją społeczną. Będącej racjonalną alternatywą dla wyborców twierdzących, że w najbliższych wyborach nie mają na kogo głosować. Jestem zdania, że pomimo fiaska planów koalicyjnych z ludowcami, tworzenie szerokiej formacji socjaldemokratycznej powinno być nadal strategicznym celem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Badania sympatii politycznych pokazują niezmiennie, że co najmniej 20 proc. dorosłych Polaków deklaruje swoje poglądy polityczne jako lewicowe. W liczbach bezwzględnych to 6 milionów obywatelek i obywateli. O milion więcej niż głosowało na PiS w 2015 roku.

Gej i konkordat

Budowa szerokiej formacji socjaldemokratycznej wymaga przełamania szeregu stereotypów, pokutujących wśród działaczy i wyborców lewicy. Pierwszy i najważniejszy to przekonanie, że partia lewicowa powinna koncentrować swoje działania i program wyłącznie na sprawach socjalnych. „Nie zajmujcie się gejami, zostawcie w spokoju kościół” – słyszę na spotkaniach.
Przewodniczący Czarzasty bardzo wiele mówił w swoim wystąpieniu o sprawach socjalnych. Zapewniając, że PiS pomimo wprowadzenia korzystnych rozwiązań (jak program 500+ i obniżenie wieku emerytalnego) lewicy nie zastąpił. I nie zastąpi. Ale sprawy socjalne, to było jedno z sześciu zadań stojących – zdaniem Czarzastego – przed Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Inne to: polityka historyczna, państwo świeckie, ład konstytucyjny, Europa i społeczeństwo obywatelskie.
W wystąpieniu Włodzimierza Czarzastego była mowa zarówno o związkach partnerskich („Co się stanie takiego złego jeżeli pary heteroseksualne i homoseksualne będą tworzyły ze sobą szczęśliwe związki”), jak i o relacjach z Kościołem („Jeśli wrócimy do Sejmu – a wrócimy – będziemy renegocjowali konkordat”).

Europa

Gdyby tacy politycy jak Roman Giertych, kiedyś szef Ligi Polskich Rodzin, a dziś sympatyk PO, decydowali przed laty o członkostwie Polski w Unii Europejskiej – nie wiadomo, gdzie bylibyśmy teraz. Dzisiaj ówcześni eurosceptycy są zachwyceni – widząc miliardy euro płynące do Polski. Ale po pierwsze: ta rzeka funduszy unijnych za parę lat wyschnie i staniemy się płatnikiem netto. A po drugie: Unia Europejska to przede wszystkim wspólnota wartości.
„Jesteśmy za dalszą integracją Unii Europejskiej, jesteśmy za silną Polską w Unii Europejskiej. (…) Potrzebna jest partia, która będzie pilnowała tej zdobyczy jaką jest Unia Europejska” – mówił podczas Konwencji przewodniczący SLD. To dobrze, że sprawa integracji w ramach UE znalazła się jako jeden z sześciu priorytetów wymienionych przez Czarzastego. Zresztą niedawne badania CBOS pokazały, że polska lewica jest w jeszcze większym stopniu nastawiona pozytywnie do integracji europejskiej niż ogół Polaków.

Przedsiębiorcy

Budowa „trzeciej siły”, mogącej konkurować przede wszystkim z Platformą Obywatelską, wymaga szerszego otwarcia Sojuszu na nowe środowiska. Których problemy były dotychczas słabo dostrzegane przez lewicę. Czas skończyć ze sztywnym podziałem na pracowników najemnych i pracodawców. Gdzież bowiem w takim podziale zaszufladkować taksówkarza? Gnębionego przez podatki, ceny benzyny, zakazy i nakazy. I nieuczciwą konkurencję – na dodatek. Pracującego po kilkanaście godzin dziennie za wynagrodzenie sięgające w porywach ledwo średniej krajowej. Przy okazji protestu taksówkarzy, pisałem o nim: „kapitalista na taryfie”.
Samozatrudnieni, firmy rodzinne, drobni przedsiębiorcy – jest ich w Polsce wraz z rodzinami kilka milionów. Potrzebują pomocy w zderzeniu z potężnym aparatem biurokratycznym państwa. Z bezwzględnymi korporacjami, zabierającymi im możliwości działania. Z krwiożerczymi bankami. Wiem coś o tym, bo przez ponad trzydzieści lat prowadziłem tak zwaną działalność gospodarczą.
„Państwo jest po to, aby ludziom pomagać” – mówił w swoim wystąpieniu Włodzimierz Czarzasty. Ja dodam: bez względu na to, czy ktoś ma umowę o pracę, czy zakład fryzjerski. Brakowało mi w przemówieniu szefa SLD paru zdań mówiących o trosce lewicy o drobnych przedsiębiorców.

Środowisko

Jan Szyszko udowodnił, jak wiele szkód może wyrządzić polityk przyrodzie. Wycięte drzewa w okresie obowiązywania ustawy „Lex Szyszko” nie odrosną za życia nawet najmłodszych posłów PiS-u. Zanieczyszczenie środowiska, zmiany klimatyczne, emisja CO2, masowe wymieranie pszczół, skandaliczne warunki hodowli i transportu zwierząt – tematów jest bez liku. A przyroda nie ma swoich posłów w parlamencie.
Nie ma powodu, by ten katalog rozlicznych spraw do załatwienia pozostawiać na barkach ekologów i mikroskopijnej partii zielonych. Zadaniem lewicy jest stanie po stronie słabszych. Zaś w starciu z człowiekiem przyroda i nasze środowisko wielokrotnie jest bezradne.
Ekologia – to druga sprawa, której zabrakło mi w przemówieniu przewodniczącego SLD. Zwłaszcza że SLD może się pochwalić inicjatywami na tym polu. Na Dolnym Śląsku, od wielu lat, w rocznicę powstania SLD w wielu miastach działacze SLD sadzą drzewa i krzewy. Zaś we Wrocławiu trwa program „WROśnij we WROcław” – zapoczątkowany przez Dominika Kłosowskiego, radnego miejskiego. Rodzice z okazji narodzin dziecka sadzą drzewa, oznaczone imieniem syna lub córki. Tak powstaje Park Młodego Wrocławianina.

Trzecia siła

„Polska potrzebuje mądrej, zdystansowanej socjaldemokracji” – mówił podczas Konwencji SLD przewodniczący Włodzimierz Czarzasty. Dostrzega to nawet niechętna na co dzień Sojuszowi Gazeta Wyborcza. Łukasz Rogojsz w artykule „Nie ma lewicy bez SLD, czyli jak Sojusz wrócił do (politycznej) gry” wylicza 5 najważniejszych, jego zdaniem, powodów wzrostu pozycji SLD. „To, że partia Włodzimierza Czarzastego ustępuje już tylko wielkiemu duetowi PO-PiS nie jest dziełem przypadku” – konkluduje młody dziennikarz Wyborczej.
Potrzeba konsekwencji w odbudowywaniu tożsamości partii. Potrzeba szerokiego otwarcia na wiele środowisk. W SLD jest miejsce zarówno dla walczących o prawa pracownicze, jak i prawo kobiet do aborcji, prawa mniejszości seksualnych i spychanych na margines niepełnosprawnych. SLD może być partią popieraną zarówno przez drobnych przedsiębiorców, jak i coraz liczniejsze grono ekologów.
Potrzeba w końcu jedności lewicy. Zjednoczona Lewica z 2015 roku miała „zjednoczenie” tylko w nazwie. Koalicja SLD – Lewica Razem ma co prawda „razem” w nazwie. Ale połączenie wszystkich sił lewicy jest jeszcze przed nami. Bycie już dzisiaj „trzecią siłą” cieszy. Ale celem każdego polityka i każdej partii jest stanie się „pierwszą siłą”. To też jeszcze przed nami.

Najnowsze

Sprawdź również

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Miało być prosto — oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. Po pół roku widać jednak coś innego. Obywatel płaci nie tylko przy kasie. Płaci też własnym czasem. A nad systemem, który miał rozliczać wielkich graczy, usiedli właśnie najwięksi gracze. Na...