Godard est mort

18 wrz 2022

W roku 1970 włoski lewicowy reżyser, Bernardo Bertolucci oczekiwał Jean-Luca Godarda w kawiarni krótko po premierze swojego dzieła „Konformista”. Bertolucci był przejęty tym, co powie jego francuski kolega, który wówczas był dla niego jak guru. W końcu Godard zjawił się.

„Nie powiedział ani słowa” – wspominał Bertolucci. „Dał mi po prostu notkę z portretem Przewodniczącego Mao i odręcznym pismem Jean-Luca, które znamy z jego filmów. Notka głosiła: 'Należy walczyć z indywidualizmem i kapitalizmem’. To była jego reakcja na mój film. Byłem tak rozgniewany, że zgniotłem tę notkę i rzuciłem ją pod nogi. Żałuję, że to zrobiłem, ponieważ bardzo chciałbym mieć ją teraz i przechowywać ją jak relikt”.

Ta anegdotka dobrze mówi, co trzeba zrobić z Godardem. Był nieznośnym bufonem, pozerem, często ocierał się o grafomanię. I był trudnym towarzyszem drogi. Ale warto przechowywać go jako relikt z czasów, w których o coś chodziło. Gdy aktem najbardziej hojnej komunistycznej przyjaźni i czułości, na jaki można było sobie zasłużyć, okazywało się zrywanie z konformistami. Taki towarzysz to skarb, busola, która nie pozwala nam łatwo zbaczać z drogi.

P.S. Bertolucci rozważał też bardziej przyziemny powód, dla którego Godard obraził się po „Konformiście” niż różnice artystyczno-polityczne. W jednej ze scen „Konformisty” bohater pyta o adres i numer telefonu byłego mentora, nauczyciela filozofii, który ma zostać zabity. W filmie podany został adres i numer telefonu Godarda. „A więc to ja sam byłem konformistą, który chciał zabić radykała” – tłumaczy Bertolucci.

Najnowsze

Sprawdź również

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...

Bóg zstąpi z internetu

Bóg zstąpi z internetu

O tym, jak ciężko było Jezusowi, każdy posiadacz dostęp do internetu już wie. Nie wszyscy jeszcze mają świadomość, że w internetowej rzeczywistości aż roi się od kandydatów na nowego Chrystusa. W dawnej erze, tej przed internetowej, mówiło się, że każdy żołnierz nosi...

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi, którzy przez kilka dni wpłacali, udostępniali, licytowali i siedzieli przy streamie. Akcja trwała dziewięć dni, pobiła...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...