Kampinoski kosmos

1 gru 2022

Ta księga naprawdę zasługuje na miano „pięknej”. I choć kocham naturę, a nie przepadam za czytaniem o niej, to opowieści kampinoskie Lechosława Herza czytałem nieomal ze wzruszeniem. 

I z poczuciem zaskoczenia, bo nie spodziewałem się, że Puszcza Kampinoska, którą brałem tylko za bardziej od innych rozległy i bogaty las, jest krainą tak niewiarygodnie bogatą pod każdym względem, od jej fauny i flory, poprzez związaną z nią kulturę materialną, związki z kulturą, historią kraju i indywidualne losy ludzkie. 

Styl w jakim Herz pisze o naturze jest rzadkiej urody, a o naturze pisać nie jest łatwo, bo często popadają autorzy albo w schematy albo w nudę. Herz pisze o naturze ze znawstwem, miłością, ale bez sentymentalnej czułostkowości, niebywale obrazowo, a jednocześnie rzeczowo. W jego opowieści przewijają się postacie, sprawy i echa najdawniejszej do niedawnej historii Polski, przewijają się też obrazy puszczańskie obecne w polskiej literaturze i sztuce. 

To niewiarygodne jak bogaty świat wyłania się z przestrzeni, która może wydawać się na pozór tylko gęstym zbiorowiskiem drzew i innych roślin oraz zwierząt. Okazuje się, że ta enklawa odseparowana – na pozór – od standardowego, pozapuszczańskiego życia jest do tego stopnia zanurzona w historii kraju, że odbija się w niej ona niczym w soczewce. Herz opisuje także miejscowości znajdujące się w obrębie lub bliskim sąsiedztwie Puszczy Kampinoskiej, jak choćby Brochów, Dziekanów, Lipków, Truskaw czy Laski, przywołuje mitologię puszczy z historiami o topielcach i zmorach. 

Wielu czytelników zaskoczyć może, że pośród Kampinosu rozciąga się kilka pasm lokalnych, małych gór. Herz przywołuje też wszystkie barwy, kształty, smaki i zapachy Puszczy. Lechosław Herz napisał swoją opowieść o Kampinosie nie jako autor zewnętrzny”, lecz jako człowiek tej puszczy od kilkudziesięciu lat, jako ktoś kto w niej mieszkał i od lat z nią współegzystuje, czuje i rozumie. „Puszcza Kampinoska jest drugim co do wielkości polskim parkiem narodowym i światowym rezerwatem biosfery, wielkim skarbem przyrody ojczystej i europejskiej. 

Niniejsza książka jest opowieścią o puszczy, o jej niezwykłym przyrodniczym pejzażu, o różnych miejscach i miejscowościach; jest po części krajoznawczą gawędą, a trochę też zwierzeniem się autora z fascynacji tą puszczą i światem ją otaczającym” – napisał Herz w zakończeniu swojej pięknej i pasjonującej książki.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...