Często nas sprawdzają

23 sty 2018

Dużo dostajemy, więc trzeba kontrolować, co robimy z unijnymi pieniędzmi.

350 dni – tyle średnio spędzają na kontrolach w naszym kraju audytorzy Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.
Polska jest jednym z czterech państw Unii Europejskiej najczęściej odwiedzanych przez unijnych kontrolerów. Może to i dobrze, bo okazuje się, że należymy do państw, które prawidłowo wydatkują środki UE.

Robimy mało błędów

Te intensywne działania kontrolerów z ETO w naszym kraju wynikają z podziału unijnych funduszy. W nowej perspektywie finansowej UE nasz kraj jest ponownie, tak jak i poprzednio, w czołówce beneficjentów.
Suma przyznanych Polsce unijnych środków na lata 2014-2020 to ponad 120 miliardów euro. Właśnie dlatego od kilku lat jesteśmy jednym z czterech państw najczęściej odwiedzanych przez unijnych kontrolerów (bo w 2016 r. więcej czasu audytorzy Europejskiego Trybunału Obrachunkowego spędzili jedynie w Hiszpanii, Włoszech i Francji).
Jak Polska wypada w kontrolach ETO?
– W porównaniu z resztą państw UE bardzo dobrze. Nasze wyniki są zazwyczaj znacznie powyżej średniej unijnej – chwali nasz kraj polski członek Trybunału Janusz Wojciechowski, który wprawdzie przystał do Prawa i Sprawiedliwości, i był europosłem tej partii, ale kiedyś, jeszcze jako działacz PSL, okazał się całkiem sensownym prezesem Najwyższej Izby Kontroli.
W opinii kontrolerów z ETO, nasz kraj popełnia dość mało błędów przy wydatkowaniu środków pomocowych. Jednocześnie, bardzo szybko reaguje na stwierdzone nieprawidłowości czy uwagi płynące z Brukseli. Średni czas skorygowania zakwestionowanych przez Unię procedur nie przekraczał w przypadku naszego kraju trzech miesięcy. Dla porównania większości państw UE zajmuje to pół roku i dłużej.
Trybunał wyróżnił także pozytywnie Polskę w raporcie poświęconym unijnej polityce celnej. ETO stwierdził, że nie jest ona prowadzona skutecznie, jednak Polska została pochwalona zarówno za aktywność w tym obszarze, jak i za „poważne podejście do zagadnienia”. Jedynie w Polsce, Belgii i Francji naruszenie przepisów celnych powoduje uruchomienie procedury karnej, podczas gdy w reszcie państw unijnych uruchamiane są przede wszystkim postępowania cywilne lub administracyjne.

U nas młodych rolników przybywa

Polska wyróżnia się także jeśli chodzi o wsparcie dla młodych rolników. To ważna sprawa, jeśli państwa członkowskie chcą zapewnić trwałość rolnictwa w perspektywie wielu pokoleń
Liczba młodych rolników w UE zmniejsza się w dość szybkim tempie. Z zeszłorocznego sprawozdania Europejskiego Trybunału Obrachunkowego wynika, że unijne wsparcie nie spełnia dobrze swojej roli. Z wyjątkiem Polski. Dane ETO pokazują, że odsetek młodych rolników w naszym kraju powiększa się. Z tej oceny wynika też, że UE powinna szybko poprawić sposób wspierania młodych rolników.

Dwie sprawy do poprawki

Nasz kraj sprawnie radzi sobie również z programowaniem rozwoju obszarów wiejskich. Średni czas w UE od przedłożenia do ostatecznego zatwierdzenia takiego programu to ponad 11 miesięcy. W przypadku Polski okres ten wynosi średnio tylko 8 miesięcy. Ma to duże znaczenie dla efektywności działania.
W dwóch przypadkach ETO wytyka jednak, że Polska powinna się poprawić. Pierwszy dotyczy jednolitego Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym. Z przeznaczonych do niego 3763 km linii Polska zastosowała go tylko na 218 kilometrach, czyli na 6 proc. Średnia unijna jest większa i wynosi 8 proc. Drugi przypadek to powiększanie obszaru trwałych terenów zielonych. Powierzchnia takich terenów w Polsce kurczy się, a powinna rosnąć.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...