Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przejmą kontrolę nad Strefą Gazy po „opróżnieniu jej” z Palestyńczyków. Wypowiedź prezydenta USA, który mówił o „wielkich możliwościach rozwoju”, spotkała się z falą międzynarodowego potępienia, oskarżeniami o planowanie czystek etnicznych i naruszenie prawa międzynarodowego.
Podczas konferencji prasowej z premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu, prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że jego kraj „przejmie Strefę Gazy” po tym, jak jej palestyńska ludność zostanie usunięta. „Zrobimy tam porządek. Wyrównamy teren, usuniemy niewybuchy, a potem stworzymy ekonomiczne centrum, które zapewni tysiące miejsc pracy. To będzie coś, czym Bliski Wschód będzie mógł się szczycić” – zapowiedział Trump.
Stwierdził również, że „Palestyńczycy nie będą chcieli wracać” i że jego celem jest stworzenie dla nich „bezpiecznej alternatywy” poza Gazą. „Dlaczego mieliby tam wracać? To było piekło” – dodał. Zapytany o to, ilu Palestyńczyków powinno opuścić Gazę, Trump odpowiedział bez wahania: „wszyscy”, podając liczbę 1,7–1,8 miliona osób.
Słowa te wywołały natychmiastowe oskarżenia o planowanie czystki etnicznej. Zgodnie z artykułem 49 IV Konwencji Genewskiej, przymusowe przesiedlenie ludności okupowanego terytorium stanowi zbrodnię wojenną. Co więcej, samo omawianie takiego scenariusza może być uznane za „podżeganie do przestępstwa” – zaznaczyła Francesca Albanese, specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich.
Światowe potępienie: „To nielegalne i nieludzkie”
Słowa Trumpa odbiły się szerokim echem na arenie międzynarodowej. „Przymusowe przesiedlenie Palestyńczyków jest nie do zaakceptowania i sprzeczne z prawem międzynarodowym” – powiedziała niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock. „To doprowadziłoby do nowych cierpień i nienawiści.”
Francja również skrytykowała propozycję, nazywając ją „poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego oraz atakiem na prawa Palestyńczyków i stabilność całego regionu”. Mahmoud Abbas, prezydent Autonomii Palestyńskiej, określił ją jako „groźbę nowej Nakby”, czyli katastrofy narodowej, którą Palestyńczycy przeżyli w 1948 roku, kiedy setki tysięcy ludzi zostały wygnane z domów podczas powstania Izraela.
Palestyński ambasador przy ONZ, Riyad Mansour, podkreślił: „Gaza to część Palestyny. To nasz dom i nasza ziemia.” Podobne stanowisko zajęły Arabia Saudyjska i Egipt, które odrzuciły możliwość przyjęcia wypędzonych mieszkańców Gazy.
Organizacje praw człowieka również nie mają wątpliwości: Trump promuje czystkę etniczną. Amnesty International USA uznało jego wypowiedź za „zapowiedź zbrodni przeciwko ludzkości”, a Win Without War określiło plan jako „nie tylko nielegalny, ale też skrajnie niemoralny i destabilizujący dla regionu”.
Sara Haghdoosti, dyrektorka Win Without War, skomentowała: „Trump zaproponował, aby wojsko USA wyrzuciło Palestyńczyków z ich domów, a następnie stało na straży prywatnych inwestycji Jareda Kushnera i innych biznesmenów, którzy zamieniliby Gazę w 'Riwierę Bliskiego Wschodu’. To groteskowy spektakl neokolonializmu.”
USA wycofują się z ONZ ds. praw człowieka i blokują fundusze dla uchodźców
W tym samym dniu, kiedy Trump ogłosił swoje plany wobec Gazy, podpisał również dekret o wycofaniu USA z Rady Praw Człowieka ONZ oraz kontynuowaniu blokady funduszy dla Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA). Biały Dom uzasadnił tę decyzję „antyizraelskim uprzedzeniem” ONZ.
UNRWA, od dekad kluczowa w dostarczaniu pomocy Palestyńczykom, straciła największego darczyńcę – Stany Zjednoczone, które przekazywały jej od 300 do 400 milionów dolarów rocznie. Blokada funduszy miała być reakcją na niepotwierdzone izraelskie zarzuty, że część pracowników agencji miała związki z Hamasem.
„Nie ma alternatywy dla UNRWA” – powiedział William Deere, dyrektor waszyngtońskiego biura organizacji. „Zapewnienie edukacji, służby zdrowia i schronienia dla milionów ludzi w regionie jest niemożliwe bez naszej działalności.”
Netanjahu wspiera pomysł Trumpa: „To może zmienić historię”
Premier Izraela Benjamin Netanjahu, stojąc obok Trumpa, chwalił jego „śmiałość w przełamywaniu konwencji myślenia” i wizję „innej przyszłości dla tego miejsca”. Netanjahu, sam ścigany międzynarodowym nakazem aresztowania za zbrodnie wojenne, stwierdził: „To pomysł, który warto rozważyć. Jesteśmy w trakcie rozmów na ten temat.”
Izraelscy politycy od dawna rozważali różne plany „rekolonizacji” Gazy – od jej całkowitego odcięcia, po stworzenie na jej terenie ekskluzywnych osiedli żydowskich. W listopadzie 2023 r. były minister obrony Moshe Ya’alon przyznał, że „etniczne oczyszczanie północnej Gazy już trwa.”
W międzyczasie Strefa Gazy, zniszczona ponad 15-miesięcznym oblężeniem i nalotami, jest w ruinie. Zginęło tam już ponad 170 tys. Palestyńczyków, a ponad 2 miliony ludzi cierpi z powodu głodu, braku lekarstw i totalnej dewastacji infrastruktury.














