Kolportowana przez część fanatyków libkowej opozycji, w tym niektóre jej „gwiazdy”, na Twitterze wersja, że eksplozja przy wschodniej granicy to „pisowska prowokacja” mająca na celu „odwrócenie uwagi” od inflacji, to jest coś obrzydliwego. Wykorzystywanie tej...
Xavier Woliński
Mastodon zamiast Muska
Tak, jestem na Mastodonie. Po wahaniach i mimo mojego sceptycyzmu, po tylu przegranych bitwach wcześniej o zdecentralizowany internet, postanowiłem dać mu wreszcie szansę, bo jeśli to ma być ostatnia okazja, to trzeba w tej bitwie wziąć udział. Dlatego zapraszam do...
Jak opozycja zrobiła z Kaczyńskiego ludowego swojaka
Temat „domku Kaczyńskiego” poruszył niektóre osoby. Na tzw. opozycji są dwie narracje. Z jednej strony Prezes jest wielkim demiurgiem, który za wszystkim stoi, wszystko ustawia i ma „rozpykane” pięć kroków do przodu, stąd opozycyjne partie nie mogą sobie z taką potęgą...
Jak zostać bohaterem libkowych mediów?
Jak zostać bohaterem, w którego obronie toczą się debaty i pojawić się na okładce poczytnego tygodnika? Dać się „scancelować”! A jak dać się scancelować? To proste. Wystarczy spowodować kolizję po pijaku, albo być szefem tyranem, albo zrobić cokolwiek nagannego, co...
Bajka o wolnościowym kapitaliście
Chcecie poczytać kolejny odcinek telenoweli o „wolnościowym kapitaliście”, niczym z bajek Ayn Rand, z pewnym Elonem w roli głównej? Liczni fani i fanki w listach o to prosili oczekując ujawnienia fabuły kolejnego odcinka, więc niech będzie:
Po co analiza klasowa?
Porzucenie kwestii klasowej, a więc, nie wchodząc w zawiłości definicji pojęcia klasy, generalnie bazującej na analizie ekonomicznej, było i jest problematyczne w praktyce.
Władza uwielbia niewidoczne protesty
Często pojawiają się „zdroworozsądkowe” rozmaite postulaty Wujków Dobra Rada, żeby protesty w istotnych kwestiach społecznych czy ekologicznych odbywały się w jak najgrzeczniejszej, najbardziej strawnej dla publiki formie. Tak strawnej, że przełknięcie ich miałoby się...
Czary-mary Balcerowicza, czyli jak być Francją
Jeśli nie wierzycie, że spora część tzw. opozycji robi wszystko, żeby PiS nie przegrał kolejnych wyborów, tu macie przykład:
Nasi „demokraci”
Wielmożny pan Szejnfeld z PO raczył być zniesmaczony wywiadem Sroczyńskiego ze Środą w TOK FM. Dziennikarz ośmielił się zadać kilka trudnych pytań m.in. w kwestii nagrody Kongresu Kobiet dla Donalda Tuska, zamiast na klęczkach poprosić o zestaw pytań dozwolonych na tak zwanej „demokratycznej opozycji”.
PiS-owcy w „obronie sądów” poświęcają unijne fundusze
Atmosfera w elicie prorządowej jakby zaraz mieli swój KOD zakładać. Tym razem też „wolnych sądów”, tyle że pisowskich.
