Od dawna zazdroszczę libkom infantylnego, ale pocieszającego obrazu świata. Ich wizja przyszłości jest prosta. Albo zwycięży „Zjednoczona Opozycja” (czytaj PO) i będzie „normalnie”, albo wygra PiS i będzie armagedon, apokalipsa, ragnarök, czy inny koniec świata. Mój...









