Dlaczego zazdroszczę libkom?

7 lut 2023

Od dawna zazdroszczę libkom infantylnego, ale pocieszającego obrazu świata. Ich wizja przyszłości jest prosta. Albo zwycięży „Zjednoczona Opozycja” (czytaj PO) i będzie „normalnie”, albo wygra PiS i będzie armagedon, apokalipsa, ragnarök, czy inny koniec świata.

Mój obraz sceny politycznej, tej „piany”, która unosi się nad prawdziwym życiem, jest jednocześnie bardziej skomplikowany i bardziej ponury.

Jak wygra PiS, to wiadomo, co będzie. Będą się czuli jeszcze bardziej bezkarni i trudniej będzie coś od nich wydusić w ważnych dla ludzi sprawach. Już teraz rozmowy z nimi, także w kwestiach socjalnych, przypominają dyskusje z magiem z wysokiej wieży. Może łaskawie odpowiedzą, a może nie. Oni niemal wszyscy tam uważają obecnie, że władza im się słusznie należy i kropka.

Jak wygra zaś opozycja to żadnego „sprawnego rządzenia” i „normalności” nie będzie. Raczej rozgardiasz, kłótnie o podział koryta i stołki. Wyobrażacie sobie jak ta zbieranina partii i partyjek się dogaduje w jakiejkolwiek sprawie? Są wygłodniali władzy i profitów, więc to może stanowić pewne spojenie przez jakiś czas, ale utrzymanie tego w ryzach będzie bardzo trudne. W dodatku jeśli PO zacznie forsować swoje księżycowe pomysły gospodarcze, będziemy mieli tutaj klimat rodem z dżungli.

Konserwy będą miały tam przewagę, więc w rozmaitych kwestiach dotyczących naszej wolności nie ma co liczyć na duże poluzowanie. Może coś tam rzucą jako ochłap mniejszościowej lewicy, żeby jej wyborcy się cieszyli, że „było warto wejść z libkami do koalicji”. Ale nie liczyłbym na nic poważniejszego.

W tym czasie, wśród tego chaosu, PiS będzie czekał aż się wykrwawią w walkach między sobą, a jego rządy zaczną się ludziom kojarzyć z czasami „względnej stabilizacji”. I wrócą do władzy w aureoli zbawcy.

Dlatego, cały czas uważam, że jedyna nadzieja na zmiany w dłuższej perspektywie jest w nas. W naszych działaniach, szerokiej samoorganizacji i zdolności do wyszarpywania coraz większych kawałków z tego cielska władzy. Innej nadziei nie ma i to jest jedyne co mnie trzyma jeszcze na powierzchni. A jeśli ktoś liczy, jak libki, że „przyjdzie dobry rząd” i będzie „normalnie”, i nie będzie już trzeba „zajmować się polityką”, ten może się bardzo rozczarować.

Niestety, widzę, że niektórzy czekają aż spadnie manna z nieba, przyjdzie mąż opatrznościowy, jakiś wspaniały polityk do którego się codziennie modlą i zrobi to za nas. Nie doczekają się. Niestety u nas zbyt mocno zakorzenione jest to czapkowanie przed politykami i oczekiwanie, że ktoś za nas rozwiąże nasze zbiorowe problemy. To jest niestety element autorytaryzmu, który tutaj tkwi od bardzo dawna. I to wcale nie wyłącznie na prawicy.

wolnelewo.pl

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin  Xi Jinping spotkał się 29 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. Obie strony zgodziły się na rozwój...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...