Jako dojrzała kobieta zaczęłam postrzegać Urbana jak małego wagarowicza z jesziwy. Prysnął na świeże powietrze, aby poszerzyć swoje horyzonty i poszerzać je innym, często w okrutny i zadziorny sposób. Pozostał ślepy na część polskich resentymentów, na które niby Łyski...










