Kruk krukowi oka nie wykole

15 cze 2023

Wielka awantura i po awanturze. I po „lex Tusk”. PiS zapowiedział, że poprze projekt prezydenta łagodzący „ustawę o komisji o rosyjskich wpływach w Polsce”.

Znoszone są w nim tzw. „środki zaradcze” (np. zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi na okres do 10 lat), będzie można odwołać się do sądu apelacyjnego, itd. Tak więc z wielkiej chmury spadł mały deszcz.

Teraz komisja coś tam sobie pogada, o ile w ogóle się zbierze. A jeśli wezwą Tuska to zrobi tam szoł, jak na poprzednich podobnych komisjach i dodatkowo sobie podbije wizerunek samca alfa i gitara. Swoje zadanie komisja już wykonała, polaryzacja przywrócona. POPiS wrócił w pełnej już niemal sile, więc po co dalej kontynuować bajkę, że zrobiłaby Umiłowanemu Demokratycznemu Przywódcy jakąkolwiek poważną krzywdę?

Krzywdę to można robić zwykłemu człowiekowi umożliwiając nielegalne wywalenie go na bruk, a nie „swojakowi”, grającego rolę śmiertelnego wroga, ale z kręgów „szlachty”, czyli jednak „naszego”. Jakby „wroga” realnie chcieli „dojechać”, to by to zrobili już dawno, po drugie potem konkurencyjna sekta po zwycięstwie mogłaby się mocno mścić. A po co to komu?

Po wygranej PO, z cichym poparciem Konfederacji, zrobi się parę pokazówek, paru pionków się poprzeciąga po kilem, zrobi jakąś równie wydziwioną „komisję do spraw depisizacji”, która będzie „wciąż zbliżać się do prawdy”. Spektakl się odbędzie, gawiedź libkowa się nasyci i tyle. Tak jak PiS zrobił ze Smoleńskiem.

Ciągle te same prymitywne mechanizmy, a działają i to jest niesamowite, jak zauważył klasyk, specjalista do spraw ryżu w miskach.

W PiS za to się teraz zastanawiają, czy troszkę nie przedobrzyli z tym podbiciem PO, ale to nie jest aż taki problem. Nawet jak przegrają, to ciągle będą mieć mocne karty, żeby nie dać sobie zrobić krzywdy. Wciąż mnóstwo instytucji będzie przez nich obsadzonych, w tym niektóre stołki trudne do ruszenia.

Ci ludzie nie zrobią sobie nawzajem krzywdy, kruk krukowi oka nie wykole. Tylko miniony na dole mają walczyć serio, na śmierć i życie, rozbijać sobie kręgi znajomych i rodziny w imię „walki o Polskę” albo „walki o demokrację”. Dla pana panie Areczku jest policyjna pała i wyrok, a dla zarządu tego pierdolnika jest wspólna wódeczka u znanego dziennikarza.

I tak to się będzie kręcić. Aż ktoś nie przyjdzie i nie wywali stolika.

Wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...

Bóg zstąpi z internetu

Bóg zstąpi z internetu

O tym, jak ciężko było Jezusowi, każdy posiadacz dostęp do internetu już wie. Nie wszyscy jeszcze mają świadomość, że w internetowej rzeczywistości aż roi się od kandydatów na nowego Chrystusa. W dawnej erze, tej przed internetowej, mówiło się, że każdy żołnierz nosi...

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi, którzy przez kilka dni wpłacali, udostępniali, licytowali i siedzieli przy streamie. Akcja trwała dziewięć dni, pobiła...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...