Biografia Postaci imieniem Wawel

13 cze 2023

Cóż można napisać o tej pięknej edycji Wydawnictwa Literackiego w Krakowie! To pięknie przez Kamila Janickiego napisana historia Wawelu, z podtytułem „Biografia”. Biografia obiektu architektoniczno-historycznego? Ależ tak.

Nic dziwnego. Wawel ma tak długą i bogatą historię i prehistorię, że stał się już Osobą, nie jest jedynie „martwym” obiektem, ale Osobą i Osobowością. Opowieść Janickiego rozpoczyna się od smoka wawelskiego i grodu legendarnego, baśniowego króla Kraka. A dalej realny, historyczny Wawel, współistniejący z historią Polski. 

Wawel przedromański, romański, Wawel gotycki, Wawel kolejnych królów, Wawel renesansowy,  ukryty, porzucony, barokowy, aż po Wawel czasów  czasów okupacji, z lakoniczną tematyczną wypustką w stronę naszej współczesności. Dzieło pięknie i potoczyście napisane, klarowne, wzbogacone o erudycyjne przypisy i bogatą bibliografię. „Wawel to bijące serce Polski – Notre Dame, Luwr i Panteon w jednym. 

Ten świadek żywej historii przemówił na nowo dzięki Kamilowi Janickiemu. Autor w błyskotliwej gawędzie historycznej wprowadza nas w świat komnat, alków i tronów, pokazuje zmiany, jakich przez pokolenia doświadczały gród i zamek. Daje nowe życie wielokulturowej  społeczności Wawelu, władcom, królom ich potomkom i sługom. Pod piórem Janickiego zamek ożywa, stając się pełnokrwistym bohaterem wciągającej i pełnej gwałtownych zwrotów akcji historii”. Podpisuję się pod tą edytorską rekomendacją. 

Jedyne tylko, co zasugerowałbym autorowi w przypadku przygotowywania kolejnego wydania, to uwzględnienie twórców polskiej kultury, którzy przyczynili się do zbudowania legendy Wawelu. 

Brak bowiem w książce i w indeksie, przede wszystkim Stanisława Wyspiańskiego, który Wawel kochał i znalazł dla niego miejsce w kilku swoich dziełach, literackich („Wesele” („Czeka was wawelski dwór!”), „Zygmunt August” i niektórych wierszach („U stóp Wawelu ojciec miał pracownię…”) i malarskich (m.in. słynny obraz „Planty o świcie” z widokiem na zamglony Wawel). 

Warto by wspomnieć o Karolu Bunschu, autorze powieści historycznych, w tym „Wawelskiego wzgórza”, Józefa Ignacego Kraszewskiego (m.in. „Zygmuntowskie czasy”), czy poetę Jerzego Harasymowicza, twórcę mini-poematu „Wawel”, rozpoczynającego się od słów: „I jest codziennie większy wawel we mnie…”. 

Tak wzbogacony „Wawel” będzie jeszcze wspanialszy.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...