Bratnia pomoc

7 cze 2016

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze pomagało wrocławskim policjantom w tropieniu zamachowca, który podłożył bombę w autobusie linii 145. Współpraca z FBI dotyczyła analizy kryminalistycznej i cyberprzestępczości.

Zastępca Komendanta Wojewódzkiego dolnośląskiej policji inspektor Piotr Leciejewski powiedział dziennikarzowi portalu gazetawroclawska.pl , że FBI m.in. pomagało naszym policjantom zajmującym się cyberprzestępczością w analizowaniu stron islamskich terrorystów. Jakieś szczegóły?
– To wszystko, co na ten moment możemy powiedzieć – ucina nasze pytania rzecznik prasowy dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski. Czy to oznacza, że poważnie brano pod uwagę islamistów jako organizatorów zamachu na autobus? Być może był to jeden z badanych tropów. Możliwe też, że analizowano, kto z Polski wchodził na strony islamistów. Pisaliśmy już o tym, że bomba z wrocławskiego autobusu miała być kopią „szybkowarowej bomby” z Bostonu. Zabiła trzy osoby, a raniła 264. Podłożyli ją mieszkający w USA religijni fundamentaliści bracia Carnajew.
Wrocławska wersja bomby – na szczęście – nie była aż tak groźna. Zadecydować miał jakiś błąd jej konstruktora. Policja mogła więc zakładać, że konstruktor bomby szukał w internecie informacji, jak ją zbudować. Według nieoficjalnych informacji podczas akcji zatrzymania wrocławskiego studenta Pawła R. – dziś podejrzanego o podłożenie bomby – znaleziono rysunek zapalnika. Wszystko co wiemy o Pawle R. wyklucza by był on religijnym albo politycznym radykałem. Być może nigdy śledczym nie uda się jednoznacznie ustalić motywów jego działania. Na razie – jak się dowiadujemy – z dowodów zebranych w sprawie nie wynika by ktokolwiek mu pomagał. Wiadomo jednak, że policjanci zajmujący się cyberprzestępczością byli zaangażowani w akcję tropienia zamachowca. Funkcjonariusze z tego pionu są wśród nagrodzonych zarówno przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka jak i wojewodę dolnośląskiego Pawła Hreniaka. – Zaczynaliśmy od zera – mówi nam inspektor Leciejewski. – To nie było tak, że dostaliśmy jakąś jedną konkretną informację, która odpowiedziała na wszystkie nasze pytania. Cały czas wielu policjantów zbierało informacje aż wreszcie zebrano dowody pozwalające na zatrzymanie podejrzanego.
Wrocławska „bomba szybkowarowa” – przypomnijmy – została podłożona 19 maja w autobusie linii 145. Zamachowiec – dziś prokuratura twierdzi, że był nim student Politechniki Paweł R. – wniósł ją na przystanku przy ulicy Tarnogajskiej. Przy Kościuszki kierowca wyniósł bombę na ulicę. Chwilę później eksplodowała raniąc jedną osobę. Paweł R. jest podejrzany o próbę zabójstwa wielu osób i wywołanie zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Miało to być „przestępstwo o charakterze terrorystycznym”. Grozi mu nawet dożywocie.

Najnowsze

Sprawdź również

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Miało być prosto — oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. Po pół roku widać jednak coś innego. Obywatel płaci nie tylko przy kasie. Płaci też własnym czasem. A nad systemem, który miał rozliczać wielkich graczy, usiedli właśnie najwięksi gracze. Na...