Sześć Orłów dla „IO” 

7 mar 2023

Twórcy „IO” Jerzego Skolimowskiego otrzymali w sześć Polskich Nagród Filmowych Orły 2023, w tym za najlepszy film. „Honory, które mnie spotykają ze strony Akademii to jest uznanie ludzi, którzy naprawdę znają się, robią filmy i są w stanie docenić wysiłek twórców. A więc ogromne dzięki” – podkreślił reżyser.

25. gala wręczenia Polskich Nagród Filmowych Orły 2023 odbyła się w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Sześć statuetek – za najlepszy film, reżyserię, scenariusz (Ewa Piaskowska i Jerzy Skolimowski), zdjęcia (Michał Dymek), muzykę (Paweł Mykietyn) i montaż (Agnieszka Glińska) – przypadło twórcom nominowanego do Oscara „IO” Jerzego Skolimowskiego. 

Galę prowadził Maciej Stuhr, który pozwolił sobie na kilka uszczypliwości. „U nas wszyscy obrażają się za byle gówno. Dziś „Seksmisja” by nie przeszła, bo seksizm. „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, bo rasizm. „Sami swoi”, bo ksenofobia. „Młode wilki”, bo Jakimowicz” – zażartował Stuhr. „Znam aktora, który znakomicie podłożył kiedyś głos pod osiołka. Państwo się domyślają, o kim mowa. Któż z was nie chciałby zagłosować na niego w kategorii osioł roku?” – pytał retorycznie aktor mówiąc o swoim ojcu. Oberwało się też jednemu z posłów. „Z pewnością państwo zauważyli, że moje dzisiejsze monologi charakteryzują się niesłychaną polityczną powściągliwością. Tyle mówię o osłach, a ani razu nie wspomniałem posła Kowalskiego”.

Absolutnym hitem było jednak przemówienie Jerzego Skolimowskiego. Organizatorzy gali połączyli się z reżyserem, który obecnie w Stanach Zjednoczonych przygotowuje się do ceremonii oscarowej. Nawiązując do Festiwalu w Gdyni, gdzie „IO” zostało całkowicie pominięte, reżyser podkreślił, że nagrody są „rekompensatą za zupełnie inną imprezę”. „Przyznam się, że wolę, żeby to Akademia mnie nagradzała, a nie grono… Niech każdy je sobie nazwie po swojemu. Mnie się cisną tylko niecenzuralne słowa na usta. To ja może tylko bezdźwięcznie je wypowiem. Ale dzięki, bo rzeczywiście honory, które mnie spotykają ze strony Akademii, to jest więcej niż jakakolwiek rekompensata. To jest uznanie zawodowców, czyli ludzi, którzy naprawdę znają się, robią filmy i są rzeczywiście w stanie docenić wysiłek i zaangażowanie twórców. A więc raz jeszcze ogromne dzięki, Akademio” – powiedział. 

Laudację na cześć laureata Orła za osiągnięcia życia, kompozytora, dyrektora i twórcy festiwalu Transatlantyk Jana A.P. Kaczmarka wygłosiła tego wieczoru Agnieszka Holland. „Miałam szczęście pięciokrotnie pracować z Janem i myślę, że mogę powiedzieć, że przyjaźnimy się. Ta współpraca za każdym razem była czymś wyjątkowym i była niebywałą przygodą”.Statuetkę w imieniu kompozytora, który od dłuższego czasu cierpi na zanik wieloukładowy, odebrała jego żona Aleksandra Twardowska-Kaczmarek. 

Cztery nagrody powędrowały do ekipy „Johnny’ego” Daniela Jaroszka. Zostali oni docenieni nagrodą publiczności, za pierwszoplanową rolę męską (Dawid Ogrodnik), drugoplanową rolę kobiecą (Maria Pakulnis), a także za charakteryzację (Lilianna Gałązka). Za najlepszą pierwszoplanową rolę kobiecą uhonorowano Dorotę Pomykałę („Kobieta na dachu”). Orła za najlepszą drugoplanową rolę męską odebrał Andrzej Seweryn („Śubuk”). Natomiast odkryciem roku okazał się Damian Kocur, twórca „Chleba i soli”.

Najlepszym dokumentem został „Lombard” Łukasza Kowalskiego, najlepszym filmowym serialem fabularnym – „Wielka woda” Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka, a najlepszym filmem europejskim – „Ennio” Giuseppe Tornatore.

pap/PAU

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...