Premiera „Znieważonych” w Teatrze Ateneum

24 sty 2023

  • Akcja monodramu rozgrywa się w Paryżu, w latach 30. XX wieku. Ta historia opowiada o pisarzu, który przebywa we Francji i niespodziewanie w radio słyszy głos Adolfa Hitlera – mówi aktor Dariusz Wnuk, który zagra w monodramie „Znieważeni” wg Sandora Maraiego. Premiera w Teatrze Ateneum – w sobotę.

„Przedstawienie to powstało z inicjatywy dwóch aktorów Teatru Ateneum. Autorem adaptacji scenicznej, słynnej powieści węgierskiego pisarza jest Przemysław Bluszcz. W rolę Petera Garrena wcieli się Dariusz Wnuk” – czytamy na stronie teatru.

„To przemówienie Hitlera on – jako emigrant – odbiera przede wszystkim jako zagrożenie dla kultury, sztuki, miłości, a być może całej europejskiej cywilizacji” – wyjaśnił aktor, kreujący postać Petera Garrena. Dariusz Wnuk zwrócił uwagę, że narrator opowieści Garren „jest typem wrażliwca”. „Jak zapewne każdego pisarza i humanistę cechuje go duża czujność, wyczucie sytuacji społecznych i politycznych, także międzyludzkich. Ma też zdolność do rozeznawania wartości oraz umiejętność zadawania celnych pytań” – powiedział.

„Ten monodram pyta o kondycję Europy dzisiaj, o kondycję jej mieszkańców, ale nie tylko, bo myślę, że dotyka też kwestii kondycji cywilizacji dzisiaj” – mówił aktor. „Nie wiem, czy mój bohater przewidział te najważniejsze zagrożenia, ale np. to, co się obecnie dzieje za granicą Polski, czyli wojna w Ukrainie, jest być może kolejnym skutkiem podważenia podstaw cywilizacji w Europie” – powiedział. „Bo znowu Europa stanęła przed jakimś wielkim zadaniem i myślę, że sporo pytań Europejczycy muszą sobie zadać” – podkreślił Dariusz Wnuk.

„Marai jako pisarz nie miał wątpliwości, że obowiązkiem ludzi kultury jest dbałość o wolność słowa, niezależność myślenia i stawianie najboleśniejszych tez. Márai przestrzega i wzywa do opamiętania i odpowiedzialności” – wyjaśnił Przemysław Bluszcz, który tym monodramem zadebiutuje jako reżyser.

Pytany o scenografię i kostium, Wnuk powiedział: „wymyśliliśmy kilka delikatnych elementów scenografii”. „Mamy coś na kształt przeniesienia rzeźby Rodina, leżącą antyczną kolumnę, mamy stos lekko podniszczonych i rozsypanych książek” – wyjaśnił aktor, dodając, że jego bohater ubrany jest zgodnie z modą lat 30. XX wieku.

„Znieważonymi pytamy, kim dzisiaj jesteśmy my, Europejczycy? Dlaczego pomimo kataklizmu II wojny światowej ludzkość powtarza te same błędy? Czy musiało dojść do tragedii wojny w byłej Jugosławii i tysięcy ofiar w Ukrainie? Z jakich powodów autorytaryzm przeżywa we współczesnym świecie swój renesans? Profetyczna powieść Sándora Máraiego, która powstała 70 lat temu prowokuje do próby sformułowania odpowiedzi na te i wiele innych pytań” – napisali twórcy spektaklu.

Opublikowana w 1947 r. powieść „Znieważeni” Máraiego to czwarta część jego cyklu „Dzieło Garrenów”. „Główny bohater a zarazem narrator Peter Garren przenosi nas do Paryża lat trzydziestych. To tutaj słyszy w radio przemówienie Hitlera, którego glos odbiera jako zniewagę wobec całej kultury europejskiej. Przeczuwa w nim zapowiedź narastającego buntu mas, znaku, że do głosu doszli ludzie, dla których kultura nie ma już znaczenia” – czytamy w zapowiedzi spektaklu.

Podkreślono, że „Márai z przenikliwością opisuje salony i ulice Paryża lat trzydziestych, przemiany w polityce i obyczajowości”, a cała powieść „przenika wrażenie zbliżającego się nieuniknionego upadku kultury, utraty jej treści i sensu”.

Zwrócono uwagę, że dobitnie diagnozę tę wyraził już w 1929 r. hiszpański filozof i socjolog José Ortega y Gasset, gdy pisał: „po raz pierwszy w Europie pojawia się typ człowieka, który nie chce nikomu przyznać racji a nie pragnie sam mieć racji, lecz po prostu jest zdecydowany narzucić swoje poglądy innym”.

Autorką przekładu jest Teresa Worowska. Reżyseria – Przemysław Bluszcz. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Agata Piotrowska. W rolę Petera Garrena wciela się Dariusz Wnuk.

Premiera „Znieważonych” – 28 stycznia o godz. 20 na Scenie 61 Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie. Kolejne przedstawienie – 29 stycznia.

PAU

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...